English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Gminy chcą monopolu na przetwarzanie odpadów

25-10-2012

Sejm ustawą z 1 lipca 2011 r., po 22 latach wolnej konkurencji, dokonał rekomunalizacji branży gospodarki odpadami komunalnymi, uprzednio w większości sprywatyzowanej. Jednocześnie ustawodawca umożliwił przedsiębiorcom branie udziału w przetargach na odbiór i zagospodarowanie śmieci. Dziś gminy idą krok dalej – chcą pozbawić prywatne firmy tego prawa.


– Ostrzegaliśmy, że takie będą skutki zmian w ustawie. Przewidywaliśmy, że gminy zechcą zagarnąć gospodarkę odpadami dla siebie, eliminując z rynku podmioty prywatne – powiedział, otwierając spotkanie z mediami, Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski. – Nie dziwi nas to podejście, ponieważ odpowiada logice: daj palec, a zabiorą ci rękę. Gminy chcą po prostu sięgnąć po całość „śmieciowego tortu”, wartego ok. 5 mld zł rocznie – dodał Prezydent Malinowski.


Dariusz Matlak, Prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami, przedstawił wpływ ustawy na rynek gospodarowania odpadami komunalnymi. – Trzeba sobie jasno powiedzieć, że gminy mają jeden cel – wyeliminowanie prywatnych przedsiębiorstw – powiedział Prezes Matlak. Przypomniał, że dziś połowa tego rynku znajduje się w prywatnych rękach, a w przypadku instalacji i zakładów przetwórstwa odsetek ten jest jeszcze wyższy i wynosi blisko 70%. – Warto pamiętać, że ubiegłoroczna ustawa pozbawiła prywatne firmy największego majątku, jakim były umowy z mieszkańcami na odbiór odpadów. Jedyną szansą dla prywatnych firm pozostały przetargi, na które – co warto mocno podkreślić – gminy wyraziły zgodę. To był dla nas bardzo trudny kompromis, którego granica jest nieprzekraczalna – dodał. – Dziś domagamy się tego, by respektować prawo, by literalnie stosować jego zapisy – powiedział Matlak. Podkreślił, że działania gmin, polegające m.in. na aktywnym lobbingu wśród parlamentarzystów, z których wielu jest związanych z samorządem, stanowi bardzo niedobry sygnał dla wszystkich aktualnych i przyszłych inwestorów. – Nie mają oni żadnej gwarancji bezpieczeństwa swoich inwestycji – powiedział.


Zdaniem prywatnych przedsiębiorców, jeśli dojdzie do przeforsowania propozycji gmin, pozbawione konkurencji samorządowe spółki nie będą zmuszone do zachowania dbałości o optymalizację kosztów i jakość usług, a to uderzy przede wszystkim w mieszkańców, którzy za wywóz odpadów zapłacą w konsekwencji więcej. Zwrócił na to uwagę m.in. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Piotr Woźniak. W jego opinii obowiązek organizowania przetargów na odbiór odpadów komunalnych jest gwarancją równych i przejrzystych zasad konkurencyjności.

 

Zgodnie z ustawą, na wprowadzenie nowego systemu – w tym na przygotowanie przetargów – gminy mają czas do 1 lipca 2013 r. Tymczasem zamiast je organizować, cały swój wysiłek kierują na jej rozmontowanie poprzez próbę likwidacji przetargów. Dużą aktywność na tym polu wykazuje m.in. Związek Miast Polskich i jego Prezes Ryszard Grobelny, który wysłał w tej sprawie list do Prezesa Rady Ministrów. – Minęło już półtora roku od wprowadzenia ustawy, a w kwestii przetargów, choć powinny być już ogłaszane, ciągle nic się nie dzieje – przypomniał doradca Prezydenta Pracodawców RP, mec. Marian Mazurek, który przedstawił prezentację dotyczącą prawnych kwestii związanych z usługą in-house.

 

Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) stwierdził, że rezygnacja z przeprowadzania przetargu może być usprawiedliwiona interesem publicznym. Jednakże interes publiczny nie może mieć charakteru ekonomicznego, a tak jest w tym przypadku. Brakuje zatem prawnego uzasadnienia dla postulatów wygłaszanych przez zwolenników zlikwidowania przetargów. – Powoływanie się gmin na ETS jest czystą hipokryzją – powiedział Prezes Matlak.

 

Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż spółki komunalne – ze względu na brak dostatecznej logistyki oraz doświadczenia – nie będą w stanie zrealizować zadań zlecanych im przez gminy. W konsekwencji gminne spółki będą zmuszone do przekazywania całości lub części zadań podwykonawcom w ramach procedury zamówień publicznych. Ewentualna likwidacja przetargów skłoni wiele gmin do utworzenia nowych spółek, podczas gdy w regionie funkcjonują „stare”, sprywatyzowane niedawno spółki. Zapewne znaczna część budżetu gminnego zostanie wówczas przeznaczona na majątek, wyposażenie oraz organizację nowej spółki (wynagrodzenia dla zarządów i obowiązkowych rad nadzorczych), co automatycznie oznacza zmniejszenie środków na potrzeby lokalne.

Biorąc to wszystko pod uwagę, należy stwierdzić, że brak jest jakichkolwiek podstaw do zapewniania spółkom komunalnym pozycji uprzywilejowanej w stosunku do innych przedsiębiorców. Zmiana obecnego stanu rzeczy oznaczałaby zakłócenie konkurencji o rynek, która ma zastąpić dotychczasową wolną konkurencję na rynku.
 

Pliki do pobrania

Prezentacja.