English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Wzrost bezrobocia nie jest zaskoczeniem

24-01-2013

– Polska gospodarka znajduje się w fazie spowolnienia, które w najbliższych miesiącach będzie się nasilać. Dlatego wzrost bezrobocia do 13,4% nie jest dla nas zaskoczeniem – komentuje najnowsze dane GUS ekspert Pracodawców RP Piotr Rogowiecki.

 

– Już wczesną jesienią sygnalizowaliśmy, że na koniec 2012 roku stopa bezrobocia będzie oscylować wokół 13,5%. Jedną z przyczyn wzrostu bezrobocia jest sprzedaż detaliczna, która w grudniu spadła realnie o 3,6% – mówi ekspert Pracodawców RP Piotr Rogowiecki. W jego opinii polska gospodarka znajduje się w fazie spowolnienia, które w najbliższych miesiącach będzie się nasilać. – Poziom bezrobocia będzie rósł prawdopodobnie do marca i przekroczy na pewno 14%. Nie można także wykluczyć tego, że zbliży się do poziomu 15% – uważa Piotr Rogowiecki. Przypomina jednocześnie, że o ile jeszcze kilka miesięcy temu naszą gospodarkę ratowała konsumpcja indywidualna, o tyle dziś Polacy – w obawie przed utratą pracy – wykazują mniejszą skłonność do robienia zakupów. – To zaś uderza w firmy, które z kolei w wyniku tego muszą trzymać w ryzach fundusz płac – mówi Rogowiecki. Ten system naczyń połączonych powoduje, że mamy do czynienia z niepokojącymi danymi. Sytuację pogarsza kondycja przemysłu. Nowe zamówienia w grudniu, w ujęciu rok do roku, spadły o 12,4%, po spadku o 3,2% w listopadzie, natomiast w ujęciu miesięcznym zamówienia zmniejszyły się o 10,6% w porównaniu ze spadkiem o 4,6% w poprzednim miesiącu. – W praktyce oznacza to, że portfel zamówień przedsiębiorstw się kurczy. To kolejna przesłanka ku temu, aby stwierdzić, że sytuacja na rynku pracy jest trudna, a będzie jeszcze trudniejsza. W tym kontekście bardzo ważne wydaje się jak najszybsze wejście w życie przepisów pozwalających na bardziej elastyczne zarządzanie czasem pracy – twierdzi ekspert Pracodawców RP.

 

– Rok 2013 będzie bardzo trudnym czasem dla naszej gospodarki. Rządowe prognozy mówiące o wzroście PKB na poziomie 2,2% są nierealne. Pozostaje pytanie o to, w jaki sposób rząd będzie chciał załatać dziury powstałe wskutek mniejszych od zaplanowanych wpływów z podatków – zastanawia się Piotr Rogowiecki.