English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Ożywienie gospodarcze ma solidne podstawy, ale szybka ścieżka wzrostu jest ciągle niepewna

05-09-2013

W opinii eksperta Pracodawców RP Łukasza Kozłowskiego kolejna seria publikacji zaskakująco dobrych danych makroekonomicznych potwierdza wcześniejsze przypuszczenia, że polska gospodarka wkroczyła we wzrostową fazę cyklu koniunkturalnego.

 

– Sierpniowy odczyt wskaźnika PMI dla sektora przemysłowego ponownie był znacznie lepszy od oczekiwań – osiągnął poziom 52,6 pkt wobec spodziewanych 51,7 pkt, podczas gdy jeszcze w lipcu wynosił on 51,1 pkt. O ile takie przyrosty w ujęciu miesięcznym nie są czymś wyjątkowym, o tyle dotychczas były one niwelowane w kolejnych okresach. Tym razem jest inaczej, gdyż możemy zaobserwować trwałą tendencję wzrostową – komentuje ekspert Pracodawców RP.

 

Indeks PMI dla Polski osiągnął tym samym najwyższy poziom od dwóch lat. Co więcej, liczba nowych zamówień, będąca dobrym wyznacznikiem przyszłej sytuacji ekonomicznej, rośnie najszybciej od marca 2011 r. – Swoją siłę ponownie pokazuje także polski sektor eksportowy, o czym świadczy m.in. fakt, iż tempo wzrostu liczby nowych zamówień z zagranicy jest największe od 28 miesięcy – mówi Kozłowski. – Zrewidowane dane na temat PKB w II kwartale tego roku potwierdzają nasze przewidywania co do tego, że eksport netto pozostanie głównym czynnikiem podtrzymującym wzrost gospodarczy. Warto zwrócić uwagę, że dynamika innych ważnych składowych, takich jak popyt krajowy lub inwestycje, była jeszcze słabsza niż na początku roku – dodaje ekspert Organizacji. Z drugiej strony nie wolno zapominać, że w dużej mierze do poprawy bilansu handlowego Polski przyczynił się nie tyle nadzwyczajnie wysoki wzrost wartości eksportu, ile spadek importu.

 

Ekonomiści niejednokrotnie wskazywali na to, że ożywienie wpłynie na poprawę trudnej sytuacji na rynku pracy z wielomiesięcznym opóźnieniem. Jednak nawet tutaj pojawiają się pierwsze sygnały dające pewne podstawy do optymizmu.

– Składnik wskaźnika PMI dotyczący dynamiki zmian zatrudnienia pokazuje, że po raz pierwszy od roku zaczęło ono wzrastać. Dane te, w przeciwieństwie do np. stopy bezrobocia rejestrowanego, są oczyszczone z czynników sezonowych. Mniejsza niepewność związana z możliwością utraty pracy pozytywnie wpływa na wielkość popytu konsumpcyjnego. Już teraz widać, że przedsiębiorstwa nie są zmuszone do dalszego obniżania cen oferowanych przez siebie dóbr i usług. Nic dziwnego, że w warunkach zanikającej presji deflacyjnej Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła poziomu stóp procentowych – powiedział ekspert Pracodawców RP.

 

– Dotychczasowe tempo poprawy sytuacji gospodarczej kraju wskazuje na to, że odbicie w II połowie roku oraz kolejnych okresach mogłoby być równie dynamiczne, jak w latach 2009–2011. Nie można jednak zapominać, że ożywienie dopiero się zaczyna, a bieżące dobre wyniki nie dają gwarancji utrzymania ich w przyszłości – kończy Kozłowski.