English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Podwyższenie limitu inwestycji w akcje przez OFE to za mało

26-07-2010

Rozluźnienie limitów inwestycji w akcje dla Otwartych Funduszy Emerytalnych to pierwszy dobry pomysł resortu pracy dotyczący zmian w ustawie o emeryturach kapitałowych. Jego realizacja wymaga jednak dużej rozwagi. Oznacza on bowiem ryzyko dla bezpieczeństwa gromadzonego kapitału emerytalnego.

 

Pod koniec ubiegłego tygodnia minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak zapowiedziała kolejne rozwiązania, które znajdą się w poprawionych założeniach do ustawy o emeryturach kapitałowych. Poza możliwością dobrowolnego zapisywania się i wychodzenia z OFE, czy też zmniejszeniem składki przekazywanej do funduszy emerytalnych, minister zamierza także znacząco podnieść OFE limit inwestowania w akcje. Obecnie mogą one inwestować poprzez giełdę (akcje, prawa poboru, prawa do akcji oraz obligacje zamienne na akcje) 40 proc. swoich aktywów. Po zmianach – aż 90 proc.

 

Zdaniem Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej taka zmiana pozwoliłaby nie tylko efektywniej zarządzać pieniędzmi ze składek, ale i znacząco dokapitalizowałby giełdę. - Jednak w świetle zapowiedzi równoczesnej obniżki wysokości składki przekazywanej do OFE zmiana ta jest niestety czysto iluzoryczna, bo kapitał inwestowany na giełdzie pozostanie tak naprawdę taki sam – wyjaśnia Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno – gospodarczych Pracodawców RP. Rzeczywiście obecnie fundusze emerytalne lokują w akcjach jedną trzecią całego zgromadzonego kapitału, czyli ponad 63 mld złotych. Gdy jednak składka emerytalna spadnie z 7,53 proc. wynagrodzenia ubezpieczonego do 3 proc. – to oznaczać będzie znacznie mniejsze wpływy do OFE. – Czyli szumnie zapowiadane dokapitalizowanie giełdy wcale nie będzie miało miejsca – wyjaśnia Janczewska.

 

Warto jednak podkreślić, że nawet zakładając scenariusz, że wysokość składki przekazywanej do OFE pozostałaby na tym samym poziomie, to rozwiązanie to niesie za sobą spore ryzyko. - Trudno przewidzieć jak na tak zwiększony popyt na akcje zareaguje rynek, a zmienność czynników inwestycyjnych może negatywnie wpłynąć na stopę zwrotu i zagrozić bezpieczeństwu odkładanych na potrzeby emerytalne pieniędzy – ostrzega Janczewska. Dlatego w ocenie Pracodawców RP należy rozluźniać limit inwestycyjny, ale zmianę tę trzeba przeprowadzać stopniowo i rozłożyć na kilka lat. - Równocześnie nie można zapominać o konieczności stworzenia funduszy typu B, które pozwolą zabezpieczyć zgromadzony na cele emerytalne kapitał, bez takiego bufora bezpieczeństwa ryzykujemy pieniędzmi przyszłych emerytów  – uważa Janczewska.

 

Zdaniem Pracodawców RP docelowym i najlepszym rozwiązaniem, które podniesie efektywność II filara jest jednak wielofunduszowość. – Jeden ogólny limit inwestycji w akcje to za mało. Trzeba stworzyć kilka funduszy, których polityka zależałaby od wieku ubezpieczonego. Im ktoś byłby młodszy tym inwestowałoby się agresywniej, głównie w akcje właśnie. Wraz z wiekiem udział akcji w portfelu zaczynałby natomiast maleć. Mam nadzieję, że w tę stronę będzie zmierzała właśnie planowana reforma, a strona rządowa zamiast demontować system, zacznie nareszcie go ulepszać - dodaje Janczewska.