English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Turystyka medyczna to wielka szansa zarówno dla pacjentów, jak i szpitali

25-10-2013

Zdaniem wiceprezydenta Pracodawców RP Andrzeja Mądrali Polska jest zupełnie nieprzygotowana do wdrożenia Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Europy dotyczącej stosowania prawa pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej. Termin jej implementowania we wszystkich państwach europejskich mija już w piątek, 25 października.

 

Choć założenia do projektu ustawy mającej implementować dyrektywę zostały przygotowane już w lutym tego roku, to dopiero 24 września Rada Ministrów zaakceptowała ten dokument. – Teraz czeka nas cała ścieżka legislacyjna, można więc zakładać, że dyrektywa zostanie wdrożona nie wcześniej niż pod koniec bieżącego roku – mówi wiceprezydent Pracodawców RP Andrzej Mądrala.

 

Warto podkreślić fakt niezwykłego trybu konsultacji społecznych nad projektem ustawy. Partnerzy społeczni otrzymali na opinię zaledwie 7 dni. Z informacji publikowanej na stronie Ministerstwa Zdrowia wynika, że 21-dniowy termin konsultacji dotyczy wybranych związków zawodowych. – Może to sugerować, że Minister Zdrowia w specjalny sposób ceni głos związkowców. Tylko czy zgodne z prawem jest różnicowanie partnerów społecznych? – pyta Andrzej Mądrala. Co ciekawe, członkowie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego mieli na konsultacje 30 dni. Mając jednak na uwadze to, jak ważna jest to nowelizacja, Pracodawcy RP wraz ze swoimi członkami wyślą swoje uwagi do projektu.

 

Dyrektywa jest korzystna przede wszystkim dla pacjentów. Umożliwia bowiem podjęcie leczenia na terenie każdego państwa należącego do Unii Europejskiej – z zastrzeżeniem, że macierzysty płatnik (w tym przypadku polski Narodowy Fundusz Zdrowia), zwróci koszty leczenia do kwoty, za jaką dany pacjent leczyłby się w swoim kraju. – To umożliwi, szczególnie w regionach przygranicznych, rozwój tzw. turystyki medycznej. Poza tym spowoduje optymalizację kosztów leczenia poszczególnych funduszy zdrowia. Można więc założyć, że niemiecka kasa chorych zapłaci za leczenie pacjentów w Polsce, bo nie dość, że będzie to dla niej tańsze, to jeszcze często wygodniejsze dla pacjenta – mówi Prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych Andrzej Sokołowski. – Liczymy na to, że na takiej sytuacji zyskają prywatne szpitale, oferujące świadczenia wysokiej jakości. Wiele z nich już dzisiaj zatrudnia tłumacza i jest gotowych do przyjmowania zagranicznych pacjentów – dodaje Sokołowski.

 

Pracodawcy RP wraz z OSSP już od dwóch lat organizują publiczne dyskusje na temat dyrektywy transgranicznej. Temu tematowi został poświęcony m.in. II i III Kongres Szpitali Prywatnych. Zorganizowaliśmy także konferencję z udziałem przedstawicieli Polskiej Organizacji Turystyki na temat możliwych korzyści dla całej gospodarki, wynikające z dyrektywy transgranicznej. Zwracaliśmy uwagę na fakt, że dyrektywa zakłada utworzenie przez każde państwo co najmniej jednego krajowego punktu kontaktowego, w którym każdy pacjent będzie mógł uzyskać informacje o możliwości podjęcia leczenia w danym państwie. Tymczasem, o czym głośno się nie mówi, w Polsce mamy do czynienia z zupełnym brakiem przygotowania takiego punktu, co może istotnie ograniczyć liczbę pacjentów z zagranicy.

 

Dyrektywa Transgraniczna jest zarówno ogromną szansą, jak i zagrożeniem dla polskich szpitali. Z jednej strony, bazując na unijnych wyliczeniach można oczekiwać w średnim terminie dość dużej liczby dodatkowych komercyjnych pacjentów, co może przynieść ochronie zdrowia dodatkowe dziesiątki milionów złotych, z drugiej zaś można zakładać, że część polskich pacjentów wybierze leczenie poza granicami kraju, co będzie równoznaczne z odpływem pieniędzy. – Tego właśnie boi się Ministerstwo Zdrowia. Dlatego też postawiło wiele ograniczeń przed pacjentami, chcącymi ominąć kolejkę w Polsce – mówi Mądrala. Zaznaczył, że sprawdzana jest zgodność propozycji zawartych w projekcie ustawy z zapisami dyrektywy.

 

Jeśli polskie szpitale chcą pozyskać pacjentów, muszą pamiętać o ich oczekiwaniach. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że pacjenci wyjadą na leczenie wówczas, gdy dane świadczenie jest trudno dostępne w ich kraju. Oczekują jednak świadczenia dobrej jakości, udzielanego przez renomowanego specjalistę.

 

Mam nadzieję, że przeważą korzyści wynikające z wdrożenia dyrektywy. Potrzeba jednak szybkiej integracji środowiska szpitali i rozpoczęcie aktywnej kampanii informacyjnej za granicą. Tutaj nie ma miejsca na podziały: publiczny – prywatny. Jest tylko podział na dobry (spełniający wysokie normy jakości) i słaby szpital  – mówi wiceprezydent Mądrala. – Będziemy rozmawiać z Ministerstwem Zdrowia o tym, aby szybko implementowało dyrektywę i aby polskie rozwiązania były korzystne dla pacjentów oraz świadczeniodawców – dodaje Sokołowski.