English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Niepokojący rozwój sytuacji w strefie euro może zagrozić polskiej gospodarce

16-12-2013

W ocenie eksperta Pracodawców RP Łukasza Kozłowskiego najnowsze dane makroekonomiczne napływające z poszczególnych krajów Unii Europejskiej utrwalają niejednoznaczny obraz gospodarek państw Wspólnoty.

 

Mamy do czynienia ze swego rodzaju „Europą dwóch prędkości”. Podczas gdy Niemcy, a zwłaszcza Wielka Brytania, odnotowują bardzo dobre wyniki, obrazowane m.in. przez wskaźnik PMI, peryferie wyraźnie osuwają się ponownie w kierunku recesji – komentuje Łukasz Kozłowski. Jego zdaniem utrwalanie się tej tendencji jest bardzo niepokojące. – W połowie roku wiele wskazywało na to, że okres dekoniunktury Europa Zachodnia ma już za sobą. Chociaż obserwacja ta pozostaje aktualna w odniesieniu do najsilniejszych gospodarczo państw UE, to pozostałe kraje po zaledwie kilkumiesięcznej poprawie ponownie zaczynają doświadczać poważnych trudności. Dzieje się to na dodatek w sytuacji, gdy roczna dynamika PKB strefy euro pozostaje ujemna – podkreśla ekspert Pracodawców RP. – W tych krajach mamy do czynienia nie z cyklicznym spowolnieniem, lecz ze stagnacją o głębokim podłożu strukturalnym – dodaje.

 

Największe obawy eksperta Organizacji budzi kondycja francuskiej gospodarki. – Przywykliśmy już do złych danych docierających z Hiszpanii lub Włoch. Ostatnie dwa miesiące pokazują jednak, że do tej grupy zaczyna dołączać Francja, której syntetyczny wskaźnik PMI spadł w grudniu do najniższego od 7 miesięcy poziomu 47 pkt. Kontynuacja ożywienia gospodarczego w całej strefie euro staje się więc coraz bardziej niepewna. Najnowsze dane na temat produkcji przemysłowej również nie przynoszą pocieszenia – w październiku spadła ona aż o 1,1 proc. i wciąż pozostaje niższa niż 10 lat temu. Poziom sprzed kryzysu jest tak odległy, że sprawia wrażenie nieosiągalnego. Dalsze pogrążanie się strefy euro i całej Unii Europejskiej w coraz większych problemach mogłoby także zdusić – obiecująco się zaczynające – ożywienie gospodarcze w Polsce – kończy Kozłowski.