English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Pracodawcy RP podsumowują 2013 rok

24-12-2013

Pracodawcy RP w prognozach dotyczących 2013 r. podkreślali, że będzie to trudny okres, przede wszystkim z uwagi na postępujące spowolnienie gospodarcze. I rzeczywiście – utrzymywało się ono przez znaczną część roku, co bardzo niekorzystnie odbiło się na sytuacji finansowej zarówno gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw.

 

Sytuacja w polskiej gospodarce w 2013 r. była determinowana koniecznością nowelizowania budżetu, którego przyjęcie zostało oparte na nierealnych założeniach. Doprowadziło to do załamania się rządowych planów konsolidacji fiskalnej, co z kolei skutkowało utratą istotnej części osiągnięć z poprzednich lat.

 

Rząd przestrzelił także prognozę dotyczącą bezrobocia. Chociaż nie są jeszcze dostępne ostateczne dane, to jednak nawet dosyć optymistycznie nastawiony Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz liczy na to, że stopa bezrobocia rejestrowanego nie przekroczy na koniec roku 13,7–13,8 proc. wobec zakładanych 13,0 proc. Sytuacja na rynku pracy jest więc bardzo trudna, niemniej należy także odnotować fakt, iż w połowie roku roczna dynamika wzrostu stopy bezrobocia zaczęła maleć. Ma to niewątpliwie związek z nabierającym rozpędu ożywieniem gospodarczym w naszym kraju i realizacją postulatów Pracodawców RP, związanych z uelastycznieniem prawa pracy (dotyczyło to m.in. 12-miesięcznego okresu rozliczeniowego). Rozwiązania te pozwalają przedsiębiorcom na przeczekanie trudnych czasów bez konieczności zwalniania pracowników.

 

Rok 2013 był dobry dla polskich eksporterów. Pomimo bardzo trudnych warunków ekonomicznych panujących zarówno w kraju, jak i za granicą, ich produkcja oraz sprzedaż stale się zwiększała. Pracodawcy RP wskazywali na konieczność dywersyfikacji portfela zamówień eksportowych oraz dokonania ekspansji na rynki pozaunijne i pozaeuropejskie. Tak też uczynili nasi przedsiębiorcy, którzy budują swoją coraz silniejszą pozycję nawet w najodleglejszych częściach globu. Ich sukcesy byłyby jeszcze większe, gdyby mogli liczyć na wartościowe wsparcie ze strony państwa.

 

Osiągnięcia polskiego sektora eksportowego są tym bardziej godne uwagi, że konsumpcja i inwestycje ciągnęły nas w kierunku recesji. Warto przypomnieć, że w 2013 r. Polska odnotowała nie tylko znaczącą nadwyżkę handlową, lecz także – przez kilka miesięcy z rzędu – nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących, co nie zdarzało się od co najmniej 15 lat. To dość niezwykłe osiągnięcie nie było bynajmniej wynikiem dramatycznej deprecjacji złotego. Należy to zatem potraktować jako – w znacznej mierze – efekt pracy polskich eksporterów. Znacząco powiększali oni bowiem swoje przewagi konkurencyjne nawet przy braku nadzwyczajnych zdarzeń, które zazwyczaj pomagały im krótkotrwale poprawić wyniki.

 

Rok 2013 miał dwa oblicza: głębokiego i uporczywie utrzymującego się spowolnienia w jego pierwszej połowie oraz stosunkowo dynamicznego ożywienia w drugiej jego części. Wiele wskazywało na to, że najgorsze nastąpi na przełomie lat 2012 i 2013, a po przetrwaniu tego okresu można będzie już z większym optymizmem spojrzeć w przyszłość. Pierwszy kwartał roku przyniósł jednak jeszcze głębsze spowolnienie, a z tygodnia na tydzień napływały coraz gorsze dane, które rodziły obawy nawet o to, czy nie wpadniemy w recesję. Polska gospodarka w pewnym momencie balansowała na jej krawędzi, lecz czerwiec i lipiec przyniosły długo oczekiwany przełom. Strefa euro zaczęła wreszcie wydobywać się z 18-miesięcznej zapaści, co natychmiast zmniejszyło presję na naszą gospodarkę, która mogła złapać oddech. Zaczęły rosnąć inwestycje oraz konsumpcja, napędzana przez najwyższy od lat wzrost realnych wynagrodzeń wynikający z bardzo niskiej inflacji. W III kwartale 2013 r. osiągnięto dynamikę wzrostu PKB w wysokości 1,9 proc. Nie jest to wynik budzący zachwyt, jednak odległy od recesyjnych poziomów.

 

Finanse publiczne

 

O ile czas w końcu zaczął działać na korzyść polskiej gospodarki, o tyle nie można tego samego powiedzieć o finansach publicznych. Życzeniowy, oparty na nierealnych założeniach makroekonomicznych budżet na 2013 r. nie miał szans na realizację, co stało się zatrważająco oczywiste już na początku roku. Wtedy okazało się, że w ciągu pierwszego kwartału osiągnięto zakładany na koniec roku poziom deficytu. Konieczna stała się nowelizacja ustawy budżetowej w celu przywrócenia jej związku z rzeczywistością. Rząd zdecydował się na rozwiązanie tego problemu w najprostszy dla siebie – a najgorszy dla społeczeństwa – sposób: drastycznie podniesiono dopuszczalny poziom deficytu, a także wydłużono o kilka lat okres obowiązywania 23-procentowej podstawowej stawki VAT, łamiąc tym samym obietnicę złożoną w 2010 r., że w 2014 r. nastąpi powrót do stawki 22-procentowej. Konsekwencją takich działań było podniesienie deficytu sektora finansów publicznych aż do 4,8 proc. (wobec planowanych pierwotnie 3,5 proc.).

 

W znacznym stopniu zniweczyło to prowadzony od 2011 r. wysiłek konsolidacyjny oraz zagraża realizacji podjętego przez Polskę zobowiązania (wielokrotnie już odkładanego w czasie) do ograniczenia nadmiernego deficytu do 2015 r. Coraz bardziej niedomagające finanse publiczne stają się narastającym zagrożeniem dla kondycji – dopiero co wydobywającej się z kłopotów – całej polskiej gospodarki.

 

Problemy budżetowe nie uzasadniają także innych niekorzystnych posunięć rządu. Usilnie poszukując źródeł dodatkowych dochodów, kolejny rok z rzędu sięgnięto po środki zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej, a także nie zwaloryzowano progów podatkowych w przypadku PIT, co oznacza podniesienie efektywnej stopy opodatkowania. Nie ustały również wysiłki Ministerstwa Finansów w dążeniu do zwiększenia represyjności organów podatkowych, czego przejawem było m.in. przedstawienie projektu nowelizacji ordynacji podatkowej, zakładającego wprowadzenie wadliwie skonstruowanej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Takie działania przynoszą jednak zaledwie marginalną poprawę wyników budżetowych, dławiąc przy tym przedsiębiorczość i prywatną inicjatywę.

 

Docenić należy natomiast wprowadzenie tzw. stabilizującej reguły wydatkowej. Jej zastosowanie powinno przyczynić się do ograniczenia nadmiernego wzrostu wydatków rządowych, co prowadziłoby do stopniowej redukcji relacji długu publicznego do PKB. W odróżnieniu od dotychczas obowiązujących rozwiązań, obejmuje ona swoim zakresem przeważającą część sektora instytucji rządowych i samorządowych. Zmianom tym towarzyszy jednak niebezpieczny precedens. Uchylono mianowicie pierwszy próg ostrożnościowy zapisany w ustawie o finansach publicznych, a przecież reguły fiskalne są skuteczne tylko wtedy, gdy rządy się im podporządkowują, a nie znoszą je w momencie, gdy stają się one niewygodne.

 

Pozytywy:

  • Wprowadzenie stabilizującej reguły wydatkowej, ograniczającej w dłuższej perspektywie narastanie długu publicznego.

 

Negatywy:

  • Nowelizacja budżetu na 2013 r. oparta w głównej mierze na wzroście deficytu.
  • Szkodliwe dla gospodarki i przedsiębiorczości usilne poszukiwanie przez rząd dodatkowych dochodów poprzez m.in. zwiększanie represyjności organów podatkowych, zachowanie podwyższonych stawek VAT, a także zastosowanie tzw. zimnej progresji.
  • Zejście ze ścieżki konsolidacji fiskalnej, co stawia pod znakiem zapytania możliwość uchylenia nałożonej na Polskę procedury nadmiernego deficytu.

 

Prawo pracy

 

Rok 2013 był rokiem intensywnych prac nad projektem nowelizującym kodeksowe przepisy dotyczące czasu pracy. Kilkumiesięczne dyskusje doprowadziły do wypracowania projektu, który uwzględniał propozycje zarówno Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, jak i Posła Adama Szejnfelda. Ostatecznie ustawa uchwalona przez Sejm 12 lipca 2013 r. wprowadziła możliwość stosowania 12-miesięcznych okresów rozliczeniowych oraz ruchomego czasu pracy. Są to rozwiązania, które sprawdziły się w okresie obowiązywania tzw. ustawy antykryzysowej. W nowelizacji zawarto także regulację dotyczącą odpracowywania zwolnień od pracy na załatwienie spraw osobistych. Ponadto znalazł się w niej przepis umożliwiający pracodawcom tworzenie harmonogramów czasu pracy również w formie elektronicznej.

 

Nowe przepisy obowiązują od 23 sierpnia 2013 r. i cieszą się dużym zainteresowaniem. Jak wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy, zawarto już ok. 300 porozumień dotyczących wydłużenia okresu rozliczeniowego. Pracodawcy RP aktywnie uczestniczyli w pracach legislacyjnych nad tą nowelą, a przyjęte rozwiązania realizują postulaty Organizacji. Możliwość stosowania wydłużonych (do roku) okresów rozliczeniowych ułatwi funkcjonowania tych przedsiębiorstw, w których produkcja ma charakter sezonowy. Z kolei ruchomy czas pracy to rozwiązanie szczególnie korzystne dla osób, które pracę zawodową łączą z opieką nad dzieckiem czy dokształcaniem.

 

W 2013 r., aby przeciwdziałać skutkom spowolnienia gospodarczego, uchwalono również tzw. drugą ustawę antykryzysową, tj. ustawę o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy, która weszła w życie 21 listopada 2013 r. Stało się to dość późno, albowiem prace nad nią trwały już od grudnia 2012 r. W konsekwencji w tym roku przedsiębiorcy mieli zaledwie kilka tygodni na złożenie odpowiedniego wniosku do marszałka województwa i skorzystanie z pomocy. Warto przypomnieć, że do końca 2013 r. na pomoc dla przedsiębiorców zostanie przeznaczonych 250 mln zł – 200 mln zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i 50 mln zł z Funduszu Pracy.

 

Pomimo zapoczątkowania debaty publicznej na temat potrzeby zmian w obszarze zbiorowego prawa pracy, w szczególności regulacji dotyczących uprawnień związkowych, nie udało się wprowadzić żadnych zmian prawnych w tym zakresie. Tymczasem przepisy te wymagają przebudowy, ponieważ nie przystają do obecnych warunków gospodarczych i społecznych – aczkolwiek zmiany w tym obszarze powinny być przedmiotem dyskusji partnerów społecznych.

 

Pozytywy:

  • Uchwalenie nowelizacji dotyczącej czasu pracy.
  • Uchwalenie drugiej ustawy antykryzysowej.

 

Negatywy:

  • Brak zmian w zakresie zbiorowego prawa pracy.

 

Walka z bezrobociem

 

Debaty o sytuacji na rynku pracy w 2013 roku zdominowała problematyka zatrudnienia osób młodych oraz tych będących rodzicami. Pewne rozwiązania, które mają poprawić położenie m.in. tych dwóch grup, przewiduje projekt nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw. Pierwsza wersja założeń do projektu przekazana została do konsultacji społecznych w lutym. Obecnie projekt procedowany jest w sejmie.

 

Przedstawione propozycje zmian są odpowiedzią m.in. na przyjętą w czerwcu przez Parlament Europejski rezolucję w sprawie Gwarancji dla Młodzieży. Urzędy pracy miałyby przedstawiać bezrobotnym do 25. roku życia propozycje pracy, stażu lub podniesienia kwalifikacji w ciągu 4 miesięcy od dnia rejestracji. Ponadto nowelizacja przygotowana przez MPiPS przewiduje możliwość zwolnienia pracodawcy przez okres do 6 miesięcy z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne za skierowanego bezrobotnego do 30. roku życia, który podejmuje pracę po raz pierwszy.

 

Pozytywnie należy się odnieść do wprowadzenia instrumentu wspierającego zatrudnienie w postaci niskooprocentowanych pożyczek na utworzenie miejsca pracy lub założenie działalności gospodarczej. Pomoc ta adresowana jest szczególnie do osób młodych – studentów ostatniego roku studiów oraz absolwentów szkół wyższych w okresie 4 lat od ukończenia nauki. Pożyczki udzielane są w ramach programu „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie”, którym zarządza Bank Gospodarstwa Krajowego na zlecenie MPiPS. Umowy z pośrednikami finansowymi zostały zawarte 30 października br. Pomoc jest na razie dostępna na terenie województw: małopolskiego, mazowieckiego i świętokrzyskiego, a w 2014 roku będzie sukcesywnie rozszerzana na pozostałą część kraju.

 

Dostrzegając potrzebę zwiększenia mobilności zawodowej młodych Polaków w granicach kraju, a także wspierania rozwoju ich umiejętności i kwalifikacji stosownie do potrzeb rynku pracy, w projekcie pojawiły się również takie instrumenty finansowe jak bon szkoleniowy, stażowy, zatrudnieniowy czy dotacja na zasiedlenie. Rozwiązania te, adresowane do bezrobotnych do 30. roku życia, przetestowane były przez ostatnie półtora roku w ramach pilotażowego programu „Twoja kariera – Twój wybór”.

 

Projekt przewidywał także wprowadzenie instrumentu polegającego na możliwości zwolnienia pracodawcy zatrudniającego skierowanego bezrobotnego do 30. roku życia z opłacania składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych za takiego pracownika przez okres 12 miesięcy. Jednak wskutek sprzeciwu Ministra Finansów propozycja ta została ostatecznie odrzucona na posiedzeniu Rady Ministrów.

 

W proponowanej nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia mowa była również o „likwidacji możliwości refundacji przez starostę z Funduszu Pracy kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla skierowanego bezrobotnego”. Pozostawione miały być jedynie środki na podjęcie działalności gospodarczej lub utworzenie spółdzielni socjalnej. Pracodawcy RP zdecydowanie sprzeciwili się likwidacji tego instrumentu z uwagi na jego wysoką efektywność i niemożność zastąpienia go jakimkolwiek innym mechanizmem. Przedstawiciele Organizacji postulowali, by system pożyczek z FP – który ma być nowym instrumentem rynku pracy – był realizowany równolegle z systemem refundacji, nie zaś go zastępował. Ministerstwo przystało na ten postulat. W ustawie zachowano możliwość refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla skierowanego bezrobotnego.

 

Ten sam projekt zawiera także kilka innych rozwiązań, które spotkały się z aprobatą Pracodawców RP. Są to np.: pomysł dzielenia bezrobotnych przy okazji rejestracji w urzędzie na trzy grupy o różnym potencjale i potrzebach oraz sprofilowanie usług urzędów pracy, tak by stanowiły one realną i skuteczną pomoc w znalezieniu zatrudnienia. Ponadto pojawi się możliwość zlecania aktywizacji bezrobotnych prywatnym agencjom zatrudnienia, co powinno złagodzić niedobory kadrowe w urzędach publicznych.Sprawne wdrożenie tej reformy ma szansę doprowadzić do zdecydowanego ograniczenia problemu długotrwałego bezrobocia, które dotyka w Polsce niemal połowę osób poszukujących zatrudnienia.

 

Pracodawcy RP negatywnie oceniają postawę byłego już Ministra Finansów Jacka Rostowskiego, konsekwentnie odmawiającego uwolnienia dodatkowych środków z Funduszu Pracy. Tymczasem można je było z powodzeniem wykorzystać na aktywne formy walki z bezrobociem. O środki te wielokrotnie wnioskował Minister Pracy i Polityki Społecznej. Gwałtownemu wzrostowi bezrobocia, wynikającemu głównie z przyczyn sezonowych, udało się zapobiec m.in. właśnie dzięki uruchomieniu w listopadzie dodatkowych 75 mln złz rezerwy resortu pracy. Pieniądze te zostały przeznaczone przede wszystkim na staże oraz dofinansowanie tworzenia miejsc pracy, a skorzystać na tym może nawet 12 tys. osób bezrobotnych.

 

W kontekście sytuacji na rynku pracy warto zwrócić uwagę na stan polskiego systemu kształcenia. Jakość edukacji bowiem przekłada się w dużej mierze na to, jak szybko znajdą zatrudnienie – albo same sobie stworzą miejsce pracy – osoby młode: absolwenci czy to szkół zawodowych, czy szkół wyższych.

 

Rzecznik Praw Obywatelskich w kwietniu skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z ustawą zasadniczą przepisów, które uzależniają prawo niepublicznych uczelni do dotacji ze środków publicznych od warunków ustalonych w rozporządzeniu. W swoim orzeczeniu z 10 grudnia Trybunał przychylił się do takiego stanowiska, gdyż zgodnie z Konstytucją kwestia ta powinna być uregulowana w ustawie. Ustalenie we właściwym trybie jasnych kryteriów przyznawania środków publicznych uczelniom – tak publicznym, jak i prywatnym – jest koniecznością i powinno uwzględniać przede wszystkim mierniki jakościowe.

 

W obszarze systemu edukacji zawodowej uwidocznił się problem finansowania wynagrodzeń nauczycieli. W celu dopełnienia reformy zapoczątkowanej w roku szkolnym 2012/2013 niezbędne jest uzupełnienie kadry pedagogicznej o najlepszych fachowców, którzy przy obecnych możliwościach ich wynagradzania nie są na ogół zainteresowani nauczaniem.

 

Pozytywy:

  • Realizacja pilotażu „Twoja kariera, Twój wybór”.
  • Uruchomienie programu „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie”.
  • Przygotowanie kompleksowej reformy urzędów pracy oraz instrumentów wspierających zatrudnienie.
  • Zachowanie możliwości refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy.

 

Negatywy:

  • Konsekwentne blokowanie przez Ministra Finansów Jacka Rostowskiego możliwości uruchomienia dodatkowych środków z Funduszu Pracy na aktywne formy walki z bezrobociem.
  • Brak efektywnego modelu finansowania szkół oraz wynagrodzeń nauczycieli i profesorów, który sprzyjałby wzrostowi jakości systemu edukacji zawodowej i wyższej.

 

 

Polityka prorodzinna

 

Pracodawcy RP bardzo pozytywnie oceniają silniejsze wsparcie systemu opieki nad dziećmi, polegające m.in. na większym dofinansowaniu żłobków oraz uproszczeniu procedur ich zakładania. Działania te są niezwykle potrzebne, zwłaszcza gdy zwrócimy uwagę na fakt, iż nadal ok. 95% dzieci w wieku do lat 3 nie ma dostępu do instytucjonalnej opieki. Przyczyniają się do tego w głównej mierze wysokie koszty, nieodpowiednia lokalizacja czy zbyt krótkie godziny otwarcia placówek. Systematyczną poprawę widać natomiast w zakresie dostępności opieki przedszkolnej.

 

W czerwcu weszła w życie nowelizacja Kodeksu pracy, w ramach której został zwiększony wymiar dodatkowego urlopu macierzyńskiego oraz wprowadzono tzw. urlop rodzicielski. Obecnie łączny wymiar urlopów może wynieść nawet 52 tygodnie, czyli rok (20 tygodni „podstawowego” urlopu macierzyńskiego + 6 tygodni dodatkowego urlopu macierzyńskiego + 26 tygodni urlopu rodzicielskiego). Wypada zwrócić uwagę na to, że w przypadku skorzystania z 52-tygodniowego urlopu istnieje znaczne ryzyko dezaktualizacji kompetencji, co wielu kobietom może utrudniać w miarę bezbolesny powrót na rynek pracy. Poza tym, jak wynika z analiz ekspertów OECD, zbyt długie okresy urlopów macierzyńskich wpływają niekorzystnie na poziom zatrudnienia kobiet i wysokość ich przyszłych zarobków. Optymalna długość urlopu macierzyńskiego to 5–6 miesięcy.

 

Samo wydłużenie wymiarów urlopów nie zrealizuje głównego celu polityki prorodzinnej, jakim jest wzrost dzietności. Dlatego należy popierać inicjatywy zmierzające do rozwoju opieki instytucjonalnej oraz popularyzować elastyczne formy zatrudnienia, umożliwiające kobietom realne łączenie życia zawodowego z obowiązkami macierzyńskimi, np. poprzez telepracę czy elastyczny czas pracy. Projekt procedowano w ogromnym pośpiechu, co wynikało z decyzji rządu o objęciu nowymi przepisami także tzw. matek I kwartału. Pracodawcy RP ostrzegali, że ta zbytnia szybkość może spowodować problemy w stosowaniu czy interpretacji przepisów. Tak też się dzieje, m.in. w związku z kwestią sprawowania przez ojca opieki nad dzieckiem w szczególnych sytuacjach.

 

Od września funkcjonuje rozwiązanie poszerzające krąg osób, którym budżet państwa sfinansuje składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i zdrowotne. Chodzi tu o bezrobotnych, pracujących na umowach-zleceniach, samozatrudnionych i rolników, jeżeli wcześniej przez co najmniej pół roku sami opłacali składki. Natomiast w przypadku osób dotychczas nieubezpieczonych, a także tych, które opłacały składki krócej niż sześć miesięcy, budżet sfinansuje składki emerytalne.

 

Pozytywy:

  • Zwiększenie dofinansowania dla żłobków i przedszkoli.
  • Systematyczny wzrost dostępności opieki przedszkolnej.
  • Poszerzenie katalogu osób uprawnionych do urlopu wychowawczego.

 

Negatywy:

  • Słaba dostępność instytucjonalnej opieki nad dziećmi do lat 3.
  • Wydłużenie urlopów związanych ze sprawowaniem opieki nad małym dzieckiem.

 

Dialog Społeczny

 

Rok 2013 – w szczególności jego druga połowa – upłynął pod hasłem dialogu społecznego. Było to następstwem zawieszenia 26 czerwca przez centrale związkowe (OPZZ, FZZ i NSZZ „Solidarność”) udziału w pracach Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Związki zerwały dialog, ponieważ strona rządowa nie spełniła stawianych przez nie żądań – dotyczących m.in. wycofania nowelizacji o elastycznym czasie pracy oraz reformy podnoszącej wiek emerytalny. W ich ocenie prowadzony dotychczas dialog miał charakter fasadowy. Kolejnym krokiem związków zawodowych było zorganizowanie we wrześniu w Warszawie akcji protestacyjnych. Wsparcia dla partnerów społecznych w powrocie do dialogu udzielił Prezydent RP Bronisław Komorowski. Z jego inicjatywy 30 października 2013 r. odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli organizacji pracodawców oraz związków zawodowych. Wówczas centrale związkowe przedstawiły swoją propozycję nowej formuły dialogu, zakładającą powołanie Rady Dialogu Społecznego, która zastąpiłaby Trójstronną Komisję.

 

Pozytywy:

  • Dyskusja nad nową formułą dialogu społecznego.

 

Negatywy:

  • Zerwanie dialogu trójstronnego, które uniemożliwiło prace nad istotnymi zmianami prawnymi dotyczącymi kwestii społeczno-gospodarczych.

 

Ochrona zdrowia

 

Rok 2013 był kolejnym okresem zaniedbań i braku decyzji, co w połączeniu z niskim poziomem wzrostu gospodarczego w Polsce doprowadziło do blisko miliardowego zadłużenia Narodowego Funduszu Zdrowia. W wyniku tego powstał spór między NFZ, Ministerstwem Finansów i Ministerstwem Zdrowia o wypłatę 900 mln zł z budżetu państwa za świadczenia udzielone osobom nieubezpieczonym. Sprawa znalazła swój finał w sądzie administracyjnym. Konflikt zakończył się także odwołaniem Prezes NFZ za rzekome złe działania systemu eWUŚ – który jednak przez Panią Prezes jest oceniany jako sukces.

 

Zapowiadane przez Ministra Zdrowia w listopadzie 2011 r. zmiany do teraz pozostają w sferze niezrealizowanych planów. W styczniu ubiegłego roku resort ten przedstawił do konsultacji społecznych (tylko partnerom społecznym) założenia do projektu ustawy mającej na celu decentralizację NFZ. Po miażdżącej ich krytyce do dzisiaj nie została jednak przygotowana kolejna wersja.

 

W tym roku Ministerstwo koncentrowało wszystkie swoje działania na gaszeniu pożarów. Zmieniło ustawę refundacyjną w zakresie, który przede wszystkim ma na celu umożliwienie przedłużenia ważności decyzji refundacyjnych, przesunęło o kolejne dwa lata obowiązek posiadania ubezpieczenia od zdarzeń medycznych, z dużym opóźnieniem – bo w listopadzie – opublikowało nowe rozporządzenia koszykowe. To spowodowało, że do dzisiaj Pracodawcy RP opiniują projekty zarządzeń Prezesa NFZ, które mają zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku (np. zmiany wycen wprowadza się niespełna dwa tygodnie przed ich wejściem w życie, co uniemożliwia przygotowanie się do nich przez świadczeniodawców).

 

Minister Zdrowia w swych komunikatach medialnych twierdzi, że największym sukcesem resortu jest brak sporów (protestów) oraz podpisanie aneksów do umów w połowie grudnia. Minister zapomniał jednak o tym, że sukces ten został okupiony zatrzymaniem wprowadzenia niektórych zmian (jak propozycja NFZ, aby z listy lekarzy rodzinnych wykreślić pacjentów nieposiadających wg systemu eWUŚ ubezpieczenia – Porozumienie Zielonogórskie zapowiedziało strajk w przypadku wprowadzenia takich zapisów). Wydaje się, że Minister Arłukowicz nie prowadzi żadnej długofalowej polityki, tylko trwa na stanowisku kosztem wszystkich ustępstw.Prezes NFZ „rzutem na taśmę” podpisała zarządzenia obniżające wycenę niektórych świadczeń zdrowotnych. Nie do końca jednak wiadomo, jakie jest tego uzasadnienie, a za jego ewentualne skutki nie będzie miał już kto wziąć odpowiedzialności.

 

Zapowiedzią wprowadzenia zmian w przyszłym roku jest nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która wprowadziła możliwość aneksowania umów o rok i możliwość ich przedłużenia jeszcze o 6 miesięcy. Ministerstwo twierdzi, że to rozwiązanie – chociaż kontrowersyjne, bo uniemożliwia wejście na rynek nowym podmiotom – miało doprowadzić do uniknięcia konieczności zawierania umów na rok. W przyszłym bowiem roku ma nastąpić bliżej nieokreślona zmiana sposobu funkcjonowania NFZ.

 

Rok 2013 to także rok zaniedbań w implementowaniu prawa europejskiego. Do polskiego porządku prawnego nie została wdrożona na czas Dyrektywa transgraniczna. Wszystko wskazuje na to, że spór wewnątrz administracji rządowej odroczy jej wprowadzenie na bliżej nieokreśloną przyszłość.

 

Pracodawcy RP wykorzystali ten rok na przygotowanie autorskiej propozycji zmiany funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Powołali do życia Akademię Zdrowia 2030 – zespół 18 ekspertów reprezentujących różne środowiska, grupy zawodowe i interesów. Efektem ich prac jest obszerny dokument z propozycjami zmian. Pracodawcy RP przedstawili go Ministrowi Zdrowia.

 

Warto zauważyć jedną pozytywną zmianę: Ministerstwo Zdrowia częściowo otworzyło się na dialog, co w poprzednich latach było największym problemem resortu.

 

 Pozytywy:

  • Większa otwartość na dialog z partnerami społecznymi.

 

Negatywy:

  • Brak działania, projektów ustaw lub chociażby założeń do nich.
  • Działania reakcyjne, a nie perspektywiczne.

 

Energetyka i wydobycie

 

W 2013 r. przedstawiciele sektorów energetycznego i wydobywczego czekali na przyjęcie kluczowych dla ich przyszłego funkcjonowania aktów prawnych. Dla firm wydobywczych były to nowelizacja ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz ustawa o specjalnym podatku węglowodorowym. Dla przedsiębiorstw energetycznych fundamentalne znaczenie ma zaś tzw. trójpak energetyczny, czyli pakiet ustaw wdrażających dyrektywy energetyczne. Przyjęcie tych ustaw pozwoliłoby zakończyć szkodliwy dla każdego biznesu – a szczególnie dla tak kapitałochłonnego jak wydobycie i energetyka – okres niepewności regulacyjnej, która negatywnie wpływa na planowanie i realizację inwestycji. Znalazło to odbicie w ograniczaniu liczby projektów w zakresie zarówno budowy bloków energetycznych, jak i odwiertów poszukiwawczych gazu łupkowego.

 

W przypadku gazu łupkowego rok 2013 nie przyniósł w zasadzie żadnego postępu. Przedstawione w lutym projekty ustaw – nowela prawa geologicznego i górniczego oraz ustawa o specjalnym podatku węglowodorowym – do dziś nie zostały przyjęte przez Radę Ministrów. Niepewność regulacyjna oraz spory pomiędzy poszczególnymi ministerstwami przyczyniły się do osłabienia entuzjazmu inwestorów, którzy ograniczyli plany wierceń. Wątpliwe jest to, aby udało się wykonać więcej odwiertów niż w 2012 r., a mowa o zaledwie 24 odwiertach. W celu zbadania złóż gazu łupkowego i ewentualnego rozpoczęcia wydobycia niezbędne jest znaczące zwiększenie tempa prac, jednak bez stabilnego otoczenia prawno-regulacyjnego nie można na to liczyć.

 

Analogicznie przedstawia się sytuacja w sektorze energetycznym. Nowe inwestycje są odwoływane bądź przekładane ze względu na brak wspomnianego trójpaku energetycznego oraz niepewność dotyczącą nowej strategii energetycznej. Mimo wymogu transpozycji dyrektyw energetycznych. Rada Ministrów do dziś nie przedłożyła sejmowi projektów właściwych ustaw. Parlament przez pół roku pracował nad prowizorycznym rozwiązaniem, przyjmując w lipcu tzw. mały trójpak, czyli nowelizację prawa energetycznego oraz niektórych innych ustaw. Przewidziano w nim pewne ułatwienia dla prosumentów, lecz nadal nie są one na tyle korzystne, by prosumentyzm rozwinął się na większą skalę.

 

W listopadzie przesłano do konsultacji społecznych oraz uzgodnień międzyresortowych projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii, który opisuje zasady nowego systemu wsparcia rozwoju OZE. Warto zauważyć, że obecny projekt diametralnie różni się od poprzedniego, opiniowanego przez Pracodawców RP w lutym 2012 r. W czerwcu zapadła bowiem decyzja, iż jest on zbyt drogi. Zamiast systemu zielonych certyfikatów wprowadzone zostaną aukcje na energię pozyskiwaną z odnawialnych źródeł energii, z gwarantowaną przez 15 lat stałą ceną, na którą mogą liczyć inwestorzy. System ten stał się przedmiotem intensywnej debaty z udziałem szerokiego grona interesariuszy, a jego ostateczny kształt poznamy na początku 2014 r., gdy projekt ustawy zostanie skierowany do sejmu.

 

Niepewność regulacyjną w sektorach wydobywczym i regulacyjnym pogłębia niepewność co do strategii energetycznej Polski. Przyjęty przez Radę Ministrów w 2009 r. dokument określający strategię energetyczną kraju do 2030 r. został uznany za nieaktualny, a Ministerstwo Gospodarki przygotowuje nową strategię, z perspektywą do 2050 r. Główny zarzut do obecnie obowiązującego, lecz zdezaktualizowanego już dokumentu jest taki, że de facto nie określa on strategicznych kierunków rozwoju sektora. Nowa strategia ma jasno wskazać priorytety oraz sposób ich realizacji.

 

Duży udział w opisywanej wyżej niepewności regulacyjnej oraz wstrzymywaniu inwestycji ma polityka klimatyczno-energetyczna Unii Europejskiej. Komisja oraz Parlament Europejski opowiadają się za bardziej ambitnymi celami redukcyjnymi w zakresie dwutlenku węgla oraz za wyższym udziałem OZE w miksie energetycznym. Nieustannie forsowane są rozwiązania, które zagrażają opłacalności wydobycia węgla kamiennego oraz użycia go do produkcji energii elektrycznej. Najlepszym przykładem jest tzw. backloading, czyli wycofanie części uprawnień do emisji CO2 z unijnego rynku ETS – co może przełożyć się na dodatkowe koszty dla energetyki oraz energochłonnych sektorów gospodarki. Niejako w opozycji do planów UE należy odebrać ustalenia warszawskiego szczytu klimatycznego COP19. 194 państwa, będące stroną Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC), uzgodniły, że niezbędne jest globalne porozumienie, które będzie obejmowało wszystkie państwa. Takie stanowisko wpisuje się w postulaty organizacji pracodawców, w tym Pracodawców RP. Dopiero bowiem wspólny wysiłek wszystkich państw może przyczynić się do osiągnięcia spodziewanych rezultatów. Lata doświadczeń pokazały, że jednostronna polityka UE, poza osłabieniem konkurencyjności gospodarek państw członkowskich, w żaden sposób nie sprzyja walce ze zmianami klimatycznymi.

 

Pozytywy:

  • Udane i korzystne dla Polski negocjacje podczas warszawskiego szczytu COP19.

 

Negatywy:

  • Nieprzygotowanie ustaw kluczowych dla branż energetycznej i wydobywczej.
  • Przedłużające się prace nad nową polityką energetyczną Polski.

 

Innowacje

 

Polska nadal znajduje się na szarym końcu rankingów innowacyjności. Unijny Innovation Union Scoreboard klasyfikuje nas na 24. pozycji. Co gorsza, dynamika wzrostu innowacyjności jest trzecia od końca w UE. W obliczu tych danych nie możemy już tak bardzo cieszyć się z największych w historii nakładów na badania i rozwój, które wzrosły w 2012 r. do 0,9% PKB, a więc do 14,4 mld zł. Udział firm prywatnych wynosi 5,4 mld zł, czyli 37%. W krajach będących liderami innowacji, a więc Niemczech, Szwecji czy Finlandii, proporcja ta jest odwrotna – udział firm prywatnych oscyluje wokół 2/3 ogółu nakładów. Warto też umiejscowić 5,4 mld zł przeznaczane na B+R w odpowiedniej perspektywie. To zaledwie nieco ponad 1 mld euro, podczas gdy Volkswagen – lider w kategorii nakładów na B+R w Europie – wydaje 9,5 mld euro.

 

Większe nakłady na innowacje w Polsce to w dużej mierze zasługa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR), które w ramach licznych programów wspiera działalność badawczo-rozwojową znaczącymi środkami finansowymi.

 

Aby poprawić poziom innowacyjności polskich firm, a przez to całej gospodarki, niezbędne jest nie tylko wprowadzenie dodatkowych zachęt podatkowych dla przedsiębiorców inwestujących w badania i rozwój, lecz także dużo skuteczniejsze wykorzystanie środków z nowej perspektywy finansowej UE na lata 2014–2020. Temu powinna pomóc dogłębna analiza efektów realizacji programu Innowacyjna Gospodarka. W jego ramach przedsiębiorcy i jednostki naukowo-badawcze miały do dyspozycji ponad 10 mld euro. W nowej perspektywie finansowej do podziału będzie ok. 9 mld euro. Pieniądze te muszą trafić do najbardziej kreatywnych firm, w tym start-upów, a także wesprzeć tworzenie się klastrów. Niedostatecznie rozwinięta współpraca pomiędzy przedsiębiorcami, a także między biznesem a nauką, to jeden z podstawowych problemów powstrzymujących poprawę poziomu innowacyjności gospodarki. W tym aspekcie nie udało się osiągnąć progresu w 2013 roku.

 

Pozytywy:

  • Wzrost nakładów na B+R do 0,9% PKB.
  • Wsparcie badań i rozwoju przez NCBiR.

 

Negatywy:

  • Umocnienie się pozycji Polski na szarym końcu stawki unijnych innowatorów.
  • Kolejny stracony rok z punktu widzenia wprowadzania przepisów podatkowych, korzystniejszych dla przedsiębiorców prowadzących działalność B+R.

 

Prawo podatkowe

 

Rok 2013 przyniósł wiele zmian w prawie podatkowym, które miały istotny wpływ dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Do tych korzystnych można zaliczyć m.in. uproszczenie zasad korzystania z ulgi „na złe długi”, zmiany w zasadach wyłączenia z opodatkowania VAT prezentów o małej wartości i próbek czy zwolnienie z VAT nieodpłatnej dostawy produktów spożywczych przekazywanych na rzecz organizacji pożytku publicznego. Niestety ustawodawca wprowadził także zmiany, które nie wpłynęły pozytywnie na klimat prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Chodzi tu m.in. o wprowadzenie przepisów związanych z odpowiedzialnością solidarną w podatku VAT w obrocie towarami wrażliwymi – czyli stalą, paliwem i złotem – jak również kolejne zmiany o charakterze formalnym.

 

Wprowadzone zmiany przepisów nie przyczyniły się w znaczący sposób do poprawy sytuacji przedsiębiorców. Ponadto rozpoczęte w 2013 roku prace nad nowelizacją ustawy Ordynacja podatkowa – mającej na celu stworzenie ram prawnych, które zracjonalizują i uproszczą procedury podatkowe – w założeniach bardziej skupiają się nad zwiększeniem uprawnień organów podatkowych aniżeli nad spełnieniem oczekiwań społecznych i uproszczeniem skomplikowanego systemu podatkowego.

 

Pozytywy:

  • Uproszczenie zasad korzystania z ulgi ,,na złe długi”.
  • Wyłączenie z opodatkowania VAT prezentów o małej wartości.
  • Rozszerzenie zakresu zwolnienia od podatku VAT produktów żywnościowych, przekazywanych na rzecz organizacji pożytku publicznego.

 

Negatywy:

  • Wprowadzenie przepisów związanych z odpowiedzialnością solidarną w podatku.
  • Wprowadzenie sankcji w wysokości 30% kwoty podatku naliczonego, podlegającego korekcie dla osób fizycznych w przypadku stwierdzenia przez organy kontrolne niewykonania obowiązku korekty.
  • Wprowadzenie dużej liczby zmian konstrukcyjnych podatku.

 

Stanowienie prawa

 

Rok 2013 był pod tym względem ważny dla branży budowlanej. Komisja Kodyfikacyjna pracuje nad stworzeniem Kodeksu urbanistyczno-budowlanego. W założeniach do projektu możemy zauważyć wiele innowacyjnych rozwiązań, które mają na celu uproszczenie procedur budowlanych.

 

Nadal wadliwie funkcjonuje system zamówień publicznych. Stosowanie kryterium najniższej ceny doprowadziło do sytuacji, w której ważne kontrakty trafiały do podmiotów niemających odpowiedniego doświadczenia i potencjału, powołujących się jedynie na potencjał osób trzecich. Wskutek nieodformalizowania procedur, jak i przerzucania większości ryzyka na wykonawców, w 2013 r. doszło do niewypłacalności wielu przedsiębiorców. Spowodowało to poważne problemy wśród podwykonawców i dalsze bankructwa. Dlatego Pracodawcy RP proponowali m.in. położenie nacisku na jakość, a nie tylko na najniższą cenę, a także ograniczenie uprzywilejowania zamawiających czy odformalizowanie procedur.

 

Pracodawcy RP domagali się także wykreślenia wątpliwych przesłanek do wykluczenia wykonawców z rynku zamówień publicznych. Wprowadzono bowiem zapis, iż z postępowania o udzielenie zamówienia wyklucza się wykonawców, którzy zostali zobowiązani do zapłaty kary umownej, jeżeli przekroczą wskazany w ustawie próg. Co istotne, wysokość kary umownej jest narzucana przez zamawiających, którzy mogą tak ukształtować zapisy umowy, aby każda zapłata kary umownej wykluczała przedsiębiorcę z przetargów publicznych.

 

Warto też podkreślić postępującą ingerencję państwa w relacje między stronami umowy w sprawie zamówienia publicznego. Jest to niekorzystna tendencja, bowiem rynek zamówień publicznych – zamiast coraz bardziej szczegółowych i restrykcyjnych regulacji – potrzebuje liberalizacji. Dzięki interwencji Pracodawców RP Urząd Zamówień Publicznych stopniowo wycofuje się z rygorystycznych projektów nowelizacji ustawy.

 

Warto natomiast odnotować projekt wprowadzenia ustawy Prawo restrukturyzacyjne, które ma na celu poprawę obecnie obowiązujących przepisów prawa upadłościowego i naprawczego. Dobrze skonstruowany system restrukturyzacji przedsiębiorstw pozwoli na skrócenie czasu postępowań upadłościowych, zmniejszenie ich kosztów oraz na większe zaspokojenie wierzycieli.

 

Krytycznie należy ocenić przedstawione przez UOKiK propozycje zmian nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Zmierzają one bowiem do osłabienia pozycji przedsiębiorcy w postępowaniach przed regulatorem, przy jednoczesnym rozszerzeniu uprawnień i uznania administracyjnego Prezesa UOKiK.

 

Pozytywem jest też inicjatywa Ministerstwa Gospodarki, dotycząca zmiany ustawy o swobodzie działalności gospodarczej – tym bardziej że obecnie obowiązujące w tym zakresie przepisy są „martwe”. Należy wykluczyć z ustawy liczne lex specialis, będące furtką dla takich instytucji jak Urząd Skarbowy (np. podczas prowadzenia kontroli). Należy też ograniczyć odwołania do ustaw szczegółowych, które powodują, że swoboda działalności gospodarczej w tym kształcie musi się dostosowywać do ponad 70 ustaw szczegółowych.

 

Pozytywy:

  • Prace nad nowym Kodeksem urbanistyczno-budowlanym.
  • Prace nad wprowadzeniem nowych przepisów restrukturyzacyjnych.
  • Chęć znowelizowania swobody działalności gospodarczej.

 

Negatywy:

  • Psucie przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych.
  • Zaostrzanie regulacji w zakresie prawa konkurencji.