English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Sprzedaży detalicznej pomogły niska inflacja oraz oznaki poprawy na rynku pracy

25-02-2014

Sprzedaż detaliczna w styczniu wzrosła o 4,8 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku – podał GUS. Mediana prognoz analityków kształtowała się na poziomie 4,6 proc. – Można oczekiwać, że dzięki stopniowemu spadkowi bezrobocia oraz relatywnie znacznemu wzrostowi realnych płac sprzedaż detaliczna będzie dalej rosła, czyniąc z konsumpcji jeden z głównych motorów wzrostu gospodarczego w Polsce – ocenia ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski.

 

Rosnąca sprzedaż detaliczna w połączeniu z ożywieniem w inwestycjach oraz ciągle silny eksport netto dają nadzieję na dalsze przyspieszenie dynamiki wzrostu PKB w kolejnych kwartałach. Pomaga w tym niska inflacja, która – choć sama w sobie zachęca raczej do odkładania decyzji zakupowych – w połączeniu z umiarkowanym wzrostem wynagrodzeń nominalnych sprawiła, że nawet w okresie głębokiego spowolnienia gospodarczego realne dochody polskich pracowników rosły w ostatnim czasie najszybciej od 5 lat. Poniedziałkowe dane GUS potwierdziły także wcześniejsze szacunki Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, zgodnie z którymi stopa bezrobocia w styczniu kształtowała się na poziomie 14 proc. Oznacza to, że choć odsetek osób pozostających bez zatrudnienia jest nadal bardzo wysoki, to jednak był to pierwszy od kilkunastu miesięcy okres spadku stopy bezrobocia w ujęciu rocznym – w styczniu 2013 r. pracy nie miało 14,2 proc. aktywnych zawodowo Polaków. Sytuacja na rynku pracy ulega więc już pewnej – choć nadal nieznacznej – poprawie.

 

W ujęciu miesięcznym wartość sprzedaży detalicznej zmniejszyła się o 21,3 proc. Oczywiście wynika to z tego, że w styczniu Polacy nie robili tak dużych zakupów jak w okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia. Dlatego też duże znaczenie mają w tym przypadku jedynie zmiany rok do roku. Bardziej niepokojącym sygnałem jest to, że w takim ujęciu dynamika sprzedaży detalicznej w minionym miesiącu była niższa niż w grudniu (5,8 proc.). Aby można było mówić o załamaniu trendu wzrostowego, musielibyśmy jednak zaobserwować dalsze pogarszanie się wyników przez kolejne kilka miesięcy, co na dziś wydaje się mało prawdopodobne.

 

Z danych wynika, że coraz chętniej kupujemy samochody, meble, RTV i AGD. Odnotowano natomiast nieznaczny spadek w przypadku książek i prasy. Polacy przeznaczają także coraz mniej pieniędzy na zakup paliw (spadek o 3,4 proc. rok do roku). Wynika to jednak po części z braku presji na wzrost cen nośników energii oraz z tego, że w pierwszej połowie stycznia mieliśmy do czynienia z wyjątkowo łagodną zimą – co przełożyło się na niższe zapotrzebowanie na paliwa grzewcze.

 

 

Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP