English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Węgierskie rozwiązania dla polskiego systemu podatkowego

04-04-2014

 „Rzeczpospolita” publikuje tekst Łukasza Kozłowskiego, eksperta Pracodawców RP, w którym podsumowuje on i ocenia rządy premiera Węgier Victora Orbána. Ekspert opisuje błędy popełnione przez węgierski rząd, ale zarazem wskazuje na rozwiązania, których przyjęcie warto byłoby rozważyć również w Polsce.

 

Okazją do podsumowań są zbliżające się na Węgrzech wybory parlamentarne.

 

„W ostatnich czterech latach najszerzej komentowane były najbardziej kontrowersyjne decyzje polityczne węgierskiego premiera. Równie interesującym zagadnieniem, któremu poświęcano jednak znacznie mniej uwagi, jest to, w jaki sposób jego rząd - dysponując konstytucyjną większością w parlamencie - wykorzystał szansę na przeprowadzenie gruntownych reform gospodarczych” – pisze Łukasz Kozłowski.

 

Zdaniem eksperta Pracodawców RP przyjęte w tym kraju rozwiązania można podzielić na trzy grupy: słuszne i warte przeniesienia również na polski grunt, słuszne, lecz rozwiązujące problemy, z którymi dawno sobie poradziliśmy oraz nietrafione, których kopiowanie w Polsce byłoby wysoce niewskazane.

 

Nieprzemyślane działania oraz ręczne sterowanie gospodarką

 

Na liście grzechów głównych popełnianych przez rząd Węgier Łukasz Kozłowski wymienia m.in. nakładanie wysokich obciążeń podatkowych na wybrane sektory gospodarki - banki, firmy energetyczne i telekomunikacyjne, a także duże sieci handlowe. Rządzący na Węgrzech bardzo chętnie sięgali również po tzw. podatki antykryzysowe (nakładane na podmioty gospodarcze w trakcie lub po kryzysie w celu dezaktywacji kryzysu lub prewencji kryzysowej).

 

Tamtejszemu parlamentowi zdarzało się nawet wprowadzać podatki retroaktywne - a więc działające wstecz - czy przegłosować ustawę cofającą obniżkę podatku CIT dla większych firm, którą sam kilka miesięcy wcześniej uchwalił. „Działania Orbána niejednokrotnie były doraźne i nieprzemyślane” - podsumowuje ekspert Pracodawców RP.

 

Łukasz Kozłowski negatywnie ocenia również narastającą na Węgrzech tendencję do ręcznego sterowania gospodarką. „Kiedy Viktor Orbán uznał, że stopy procentowe są zbyt wysokie, nic nie mogło go powstrzymać przed pogwałceniem niezależności banku centralnego, aby tylko osiągnąć cel. Jednym z przejawów narastającego interwencjonizmu było administracyjne obniżenie cen energii elektrycznej i gazu o 20 proc.” - pisze.

 

Efektywne reformy węgierskiego rządu

 

Wśród pozytywnych działań podjętych przez rząd Fideszu wymienione są przede wszystkim te, które zmierzały do zmniejszenia deficytu finansów publicznych, m.in. usprawnienie nieszczelnego systemu ubezpieczeń społecznych oraz kontynuacja zapoczątkowanych jeszcze przez rząd Gordona Bajnaia cieć budżetowych.  „Chociaż pewne sukcesy rządu Orbána dotyczące redukcji deficytu i zadłużenia są niewątpliwe, to jednak trudno wśród jego działań w tym zakresie znaleźć coś, czego Polska mogłaby się od niego nauczyć. Należy pamiętać o tym, że część swojej konsolidacji fiskalnej Węgry zawdzięczają faktycznej likwidacji kapitałowego filaru systemu emerytalnego” – tłumaczy Łukasz Kozłowski.

 

Zarazem zwraca uwagę, że niektóre spośród wprowadzonych na Węgrzech reform przyniosłyby pozytywny skutek również w Polsce. Rząd Orbána wprowadził m.in. prostszy, liniowy podatek PIT w wysokości 16 proc. Efektywna stawka obniżyła się jeszcze bardziej dzięki zmianie sposobu obliczania podstawy opodatkowania. Podatek CIT dla małych i średnich firm został zmniejszony - z 19 do 10 proc. Powstały za sprawą tej obniżki ubytek dochodów budżetowych skompensowano podwyżką VAT z 25 do 27 proc. oraz podniesieniem akcyzy. W ten sposób przesunięto ciężar opodatkowania z pracy i kapitału na konsumpcję.

 

„To bardzo dobre rozwiązanie, gdyż pobór podatków pośrednich jest skuteczniejszy i mniej kosztowny niż bezpośrednich. W sposób neutralny dla budżetu ograniczono także pozapłacowe koszty pracy, wspierając tym samym wzrost zatrudnienia” – wyjaśnia ekspert Pracodawców RP. 

 

Do niewątpliwych sukcesów rządu Viktora Orbána  Łukasz Kozłowski zalicza też wzrost poziomu zatrudnienia.

 

„Osiągnięto go dzięki zaostrzeniu kryteriów przyznawania świadczeń socjalnych, obniżeniu pozapłacowych kosztów pracy za sprawą przeprowadzonych reform podatkowych, a także szeroko zakrojonym programom aktywizacyjnym. Oczywiście, dopiero z perspektywy czasu będzie można ocenić, na ile obecny wzrost liczby pracujących jest wyłącznie efektem państwowego interwencjonizmu. Jednak przynajmniej dwie z trzech recept Orbána na tworzenie warunków do zwiększania poziomu zatrudnienia są warte wprowadzenia także w Polsce. Zwłaszcza, że jedną z największych bolączek naszej gospodarki, podobnie jak w przypadku Węgier, jest wciąż niski współczynnik aktywności zawodowej” – zauważa.

 

Źródło: „Rzeczpospolita”, 04.04.2014