English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

PGNiG: nowe podatki sprawią, że wydobycie ropy i gazu stanie się nieopłacalne

04-06-2014

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo szacuje, że po wprowadzeniu nowych regulacji tzw. government take (renta surowcowa), czyli maksymalny poziom obciążeń podatkowych, będzie wyższy niż wpływy z wydobycia ropy i gazu. Chodzi zwłaszcza o ustawę o specjalnym podatku węglowodorowym, która ma zacząć obowiązywać od 2020 r. – informuje „Rzeczpospolita”.

 

Urealniona renta surowcowa, uwzględniająca obciążenia nie tylko z tytułu podatków, ale również z tytułu świadczenia usług publicznych związanych z urynkowieniem ceny gazu z kontraktów importowych, wyniesie blisko 130 proc. – wynika z materiału, który otrzymali posłowie podczas jednego z ostatnich spotkań z przedstawicielami PGNiG. To oznacza, że spółka po wprowadzaniu nowych podatków będzie ponosić straty, zwłaszcza na krajowym wydobyciu błękitnego paliwa.

Straty będą wynikać, po pierwsze, z tytułu podatków i opłat od wydobycia, zarówno już obowiązujących, jak i planowanych, a po drugie, z tytułu urynkowienia ceny gazu z długoterminowych umów importowych. Chodzi głównie o kontrakty jamalski i katarski. Obecnie koszt gazu uwzględniany w taryfie PGNiG kalkulowany jest w na podstawie ceny surowca z importu i kosztu z wydobycia krajowego.

 

Surowiec pozyskiwany z krajowych złóż jest zdecydowanie tańszy niż sprowadzany z zagranicy. Potencjalne zyski realizowane na wydobyciu są jednak przeznaczane na pokrycie części kosztów pozyskania gazu z importu. W efekcie większość korzyści ekonomicznych z tytułu wydobycia jest konsumowana bezpośrednio przez odbiorców gazu. To oznacza, że PGNiG nie realizuje zysków z wydobycia w formie, w jakiej zostało to założone w projekcie ustawy węglowodorowej. Wejście w życie nowych podatków spowoduje, że spółka będzie je płaciła od wartości rynkowej ropy i gazu. Firma sprzedaje jednak gaz finalnym odbiorcom według taryfy ustalanej przez URE, w której uwzględnia się koszty wydobycia błękitnego surowca, a nie jego wartość rynkową.

 

Jak informuje „Rzeczpospolita”, PGNiG na podstawie danych dotyczących obecnie eksploatowanych oraz planowanych do eksploatacji konwencjonalnych złóż ropy i gazu oszacowało, że po wprowadzaniu nowych przepisów będzie dodatkowo płaciło (począwszy od 2020 r.) około 1,2 mld zł rocznie różnego rodzaju danin. Około 70 proc. tej kwoty uiści, płacąc nowy, specjalny podatek węglowodorowy. Resztę pochłonie kolejny nowy podatek – od wydobycia niektórych kopalin – oraz podwyższone opłaty eksploatacyjne.

 

Wprowadzenie kolejnych danin dodatkowo spowoduje znaczące obniżenie możliwości inwestycyjnych grupy. Rocznie wynoszą one około 4,5 mld zł. Po wprowadzaniu nowych podatków spadną o niespełna połowę. W informacji przekazanej posłom PGNiG podało również szacunki dotyczące spadku potencjalnych zysków grupy kapitałowej, wyceny rynkowej spółki i dywidendy.

 

Firma postuluje, aby specjalny podatek węglowodorowy oraz podatek od wydobycia niektórych kopalin były nałożone jedynie na ropę i gaz wydobywane z nowych złóż, a dokładniej tych, których eksploatacja rozpocznie się po wejściu w życie nowych przepisów. Przekonuje, że takie rozwiązanie pozwoliłoby utrzymać dotychczasowy poziom inwestycji na poszukiwania i wydobycie przy jednoczesnym uniknięciu głębokiej ingerencji w projekt ustawy.

 

Analitycy potwierdzają, że nowe podatki uderzą przede wszystkim w PGNiG. Kilka dni temu Pracodawcy RP w stanowisku przesłanym mediom zwracali również uwagę, że w obecnym kształcie projekt ustawy węglowodorowej może okazać się niezgodny z Dyrektywą Rady z 16 grudnia 2008 r. w sprawie ogólnych zasad dotyczących podatku akcyzowego.  – Przepisy dyrektywy horyzontalnej zezwalają na opodatkowanie wyrobów akcyzowych innymi podatkami pośrednimi niż akcyza lub VAT ze względu na szczególne cele państwa członkowskiego – wyjaśniał Mariusz Korzeb, ekspert podatkowy Pracodawców RP. – Warunkiem jest jednak to, że podatki te muszą być zgodne ze wspólnotowymi przepisami dotyczącymi akcyzy lub VAT w zakresie określenia podstawy opodatkowania, obliczania podatku, wymagalności i monitorowania podatku. Innymi słowy: dyrektywa uzależnia dopuszczalność wprowadzania innych podatków na wyroby akcyzowe od spełnienia określonych przesłanek.

 

 Korzeb tłumaczył, że z analizy zaproponowanych rozwiązań prawnych wynika, iż podatek od wydobycia jest podatkiem pośrednim, o zbliżonych elementach konstrukcyjnych do podatku akcyzowego funkcjonującego w Polsce w latach 1993–2004. Nie spełnia on również warunków wynikających z dyrektywy horyzontalnej w zakresie elementów konstrukcyjnych wspólnotowego systemu podatkowego. Warto przy tym podkreślić, że podatkiem od wydobycia niektórych kopalin jest już obecnie opodatkowane wydobycie miedzi i srebra.

 

Poza tym, zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, szczególnym celem określonym w przepisach dyrektywy nie może być wyłącznie cel budżetowy – argumentował ekspert Pracodawców RP. – A przecież proponowany podatek od wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego nie realizuje żadnego innego celu oprócz budżetowego, co zresztą wynika z samych dokumentów legislacyjnych. Dlatego też konieczne wydaje się dokonanie zmiany konstrukcji projektowanego podatku. W przeciwnym razie może się bowiem okazać, że będzie on niezgodny ze wspólnotowymi przepisami podatkowymi.