English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Nie potrafimy korzystać z sieci

11-06-2014

Dzięki rozwojowi Internetu świat przechodzi największą rewolucję od czasu wprowadzenia do powszechnego użytku maszyny parowej. Tym większa szkoda, że omija ona Polskę szerokim łukiem mówi Piotr Wołejko, ekspert Pracodawców RP.

 

Dziś trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie bez dostępu do sieci, a o sukcesie zawodowym i komforcie życia w coraz większym stopniu decydują kompetencje cyfrowe. Niestety, jak wynika z najnowszych danych Komisji Europejskiej zawartych w eGovernment Benchmark, Polska znajduje się daleko w tyle pod względem kompetencji cyfrowych oraz korzystania z oferowanych za pośrednictwem Internetu usług.

 

Z badań wynika, że największym problemem jest nieumiejętność korzystania z sieci. O ile w UE średnio 62 proc. obywateli korzysta z niej codziennie, o tyle w Polsce odsetek ten wynosi zaledwie 46 procent. W UE co piąty obywatel nie korzysta z Internetu, w Polsce zaś aż 1/3 ogółu populacji, co zmniejsza jej szanse na rynku pracy, ogranicza dostęp do edukacji i de facto w znaczącym stopniu eliminuje z życia społecznego, które w coraz większym stopniu koncentruje się w Internecie. W szczególności rośnie przepaść pomiędzy młodym pokoleniem – które niemalże od urodzenia rozwija swoje kompetencje cyfrowe i są one dla niego czymś naturalnym – a osobami w wieku 50+, dla których Internet to nadal najczęściej obce narzędzie.

 

W rankingu Komisji Europejskiej bardzo blado wypada polska e-administracja. W ubiegłym roku korzystało z niej zaledwie 23 proc. Polaków, co stanowi wyraźny spadek w porównaniu do 2012 r. (32 proc.). Rozwój e-administracji w naszym kraju postępuje opornie i z wieloma problemami, o czym świadczą liczne nieudane projekty (np. elektroniczny dowód osobisty) czy nawet afery korupcyjne. Brakuje jednolitej wizji i chęci współpracy ze strony poszczególnych instytucji. Gdyby nie możliwość składania formularzy podatkowych w drodze elektronicznej, polska e-administracja praktycznie by nie istniała. Liczba zaufanych profili na platformie ePUAP – która miała pozwalać na załatwianie spraw przez internet – jest mniejsza niż 300 tys.. Rocznie za pośrednictwem ePUAP załatwianych jest ok. 11 tysięcy spraw.

 

Badania wskazują też na fakt, iż mniejszy niż średnia unijna odsetek polskich firm sprzedaje towary bądź usługi za pośrednictwem Internetu (duże firmy: 29 proc. wobec 35 proc. w UE, sektor MŚP – odpowiednio 8 proc. i 14 proc.).

 

Dobrą informacją wydaje się natomiast to, że dostępność Internetu w naszym kraju jest bardzo wysoka – blisko 90 proc. Polaków mieszka na obszarach, na których dostęp ten jest możliwy. Niewiele brakuje nam tutaj do unijnej średniej, wynoszącej 97 proc.

 

Aby w pełni wykorzystać rozwój technologii z korzyścią dla gospodarki, niezbędne są odpowiednie działania ze strony administracji publicznej. Państwo powinno umożliwiać załatwianie szerokiej gamy spraw drogą elektroniczną, tak by wybór tej formy kontaktu z urzędami i świadczenia usług publicznych był dla obywateli i przedsiębiorców czymś naturalnym.

 

Internet powinien stać się pierwszym wyborem w sytuacji, gdy niezbędny jest kontakt z administracją publiczną. Aby to było możliwe, rząd powinien scentralizować zarządzanie cyfryzacją usług publicznych w jednych rękach (instytucji), co zapewni koordynację działań oraz wymianę informacji pomiędzy urzędami. To ostatnie, chociaż nie brzmi zbyt efektownie, ma podstawowe znaczenie. Urzędy gromadzą bowiem ogromną liczbę danych na temat każdego obywatela, lecz nie udostępniają sobie nawzajem tych informacji. Z tego właśnie wynikają potrzeba ubiegania się o zaświadczenia czy druki, przymus wypełniania formularzy etc. Zmiana tego stanu rzeczy wymaga dostosowania systemów informatycznych, zapewnienia im kompatybilności i zdolności bezpiecznego przesyłania danych. Nie stanie się to oczywiście z dnia na dzień. Jednak w obecnej sytuacji prawno-instytucjonalnej może to nigdy nie nastąpić, gdyż urzędy i urzędnicy rozumują w wąskich kategoriach. Żyją w Polsce resortowej, podzielonej, zazdrośnie strzegącej swoich kompetencji. Tymczasem cyfryzacja te granice znosi. Dlatego też, oprócz zmian prawnych, konieczne jest pokonanie oporu mentalnościowego.

 

Działania państwa powinny być skierowane także na wzmocnienie cyfrowych kompetencji wśród obywateli, w szczególności osób w wieku 50+. Nie stać nas na to, by zlekceważyć rewolucję cyfrową, która odbywa się na naszych oczach. Ci, którzy już dziś są jej pionierami, będą coraz szybciej dystansować pozostałych. Jeśli nie podejmiemy próby dołączenia do tych najlepszych, wówczas nowoczesna gospodarka – a wraz z nią szansa na znaczące podniesienie poziomu życia oraz wyższe marże w produkcji – pozostanie dla nas niespełnionym marzeniem.

 

Piotr Wołejko, ekspert Pracodawców RP