English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Czy są granice ingerencji państwa w ochronę zdrowia? Czy istnieją racje, które uzasadniają naruszenie praw pacjenta?

12-06-2014

Na tak postawione pytania postarają się odpowiedzieć uczestnicy debaty, zorganizowanej w ramach tegorocznej edycji konferencji Hospital Management, która odbędzie się 12 i 13 czerwca 2014 r. w Warszawie.

 

W ocenie Europejskiej Agencji Leków (EMA) nie można zalecać stosowania leku biopodobnego zamiennie z jego lekiem referencyjnym. Eksperci EMA podkreślają natomiast, że kwestie związane ze zmianą stosowanego leku biologicznego na inny powinny być omawiane z lekarzem lub farmaceutą. Oznacza to, że zamiana leku biologicznego na inny powinna być dokonywana z udziałem lekarza, farmaceuty, a najlepiej także ze świadomym udziałem pacjenta.

 

Menedżerowie zarządzający szpitalami stają jednak przed wyborem między prawami pacjenta i  lekarza do wyboru terapii, a odłożeniem na bok refleksji i dopuszczeniem do odgórnego podejmowania decyzji o zamianie leku.

 

Według danych z 2013 r. żaden kraj UE nie zezwolił wyraźnie na substytucję produktów biologicznych pochodzących od różnych producentów, a wiele państw członkowskich UE wprowadziło postanowienia, które uniemożliwiają tę praktykę.

 

Brak stanowczych decyzji w polskim prawodawstwie po raz kolejny stawia nasz system ochrony zdrowia w sytuacji outsidera Unii Europejskiej.

 

Skutki, które może powodować tego rodzaju niekontrolowane zamiennictwo leków biologicznych, są dziś trudne do przewidzenia i oceny – dlatego tak ważne jest to, by polski regulator potraktował tę sprawę poważnie. Kwestie, nad którymi pilnie powinno pochylić się Ministerstwo Zdrowia, wpływają bowiem na odpowiedzialność lekarza oraz placówki i jej dyrekcji za właściwą kontrolę terapii i monitorowanie zjawisk niepożądanych.

 

Czytając komunikaty i pisma Ministerstwa Zdrowia – choćby te, które dotyczą organizacji przetargów na leki przez szpitale – można odnieść wrażenie, że obecnie nie ma granic ingerencji państwa w ochronę zdrowia. Dyrektorzy szpitali otrzymują od Ministerstwa zalecenia, które oznaczają de facto odstąpienie od poszanowania praw pacjenta.

 

Nie można szukać oszczędności kosztem zdrowia i życia pacjenta, patrząc na cały proces terapeutyczny wyłącznie z perspektywy ekonomicznej.

 

Istotna jest tu także postawa środowiska lekarskiego, które powinno mieć wpływ na świadomy i w pełni kontrolowany proces podejmowania decyzji o wyborze leku. Czy można ignorować prawo i obowiązek lekarza dotyczący informowania pacjenta o zmianie leczenia? A nawet jeśli pacjent zostaje poinformowany, to jakie są granice praw regulatora do automatycznej substytucji leków?

 

Z kolei z punktu widzenia pacjenta pojawia się pytanie o to, czy można dokonać zmiany leczenia bez jego zgody. Jakie dobra i wartości uzasadniają naruszenie praw pacjenta?

 

Dopóki Polska nie wypracuje w tej mierze solidnych regulacji, dopóty będziemy mieli do czynienia z dowolnością podejmowania decyzji i brakiem odpowiedzialności za możliwe negatywne ich skutki. Takiej dowolności nie powinno być tam, gdzie w grę wchodzi ludzkie życie.

 

Stanowisko Pracodawców RP w powyższej kwestii dostępne jest w załączniku.