English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Stacje diagnostyczne nie są gotowe do orzeczania o recyklingu samochodów

26-08-2010

Ministerstwo Infrastruktury rozpoczęło prace nad projektem rozporządzenia, w którym zostaną dokładnie określone warunki niezbędne do wycofania samochodu z użytku i poddania recyklingowi. Według Pracodawców RP, konieczne jest wprowadzenie takich rozwiązań legislacyjnych, które ograniczyłyby liczbę starych, będących w złym stanie technicznym samochodów. - Premiowane natomiast powinno być posiadanie samochodów ekologicznych i co za tym idzie bezpieczniejszych – uważa ekspert Pracodawców RP, Grzegorz Byszewski.

 
Zdaniem Pracodawców RP inicjatywa Ministerstwa Infrastruktury nie jest trafna, gdyż opiera swoje założenia na skuteczności i efektywności funkcjonowania stacji diagnostycznych, które będą miały stwierdzić uszkodzenie auta w stopniu wskazującym na konieczność poddania go recyklingowi. Aby projekt mógł przynieść rzeczywiste zmiany należy wzmocnić kontrolę nad stacjami diagnostycznymi. Raport NIK z marca 2009 r. - Informacja o wynikach kontroli sprawowania nadzoru przez starostów nad stacjami diagnostycznymi dopuszczającymi pojazdy samochodowe do ruchu drogowego - jednoznacznie opisuje istniejące nierzetelności wykonywania badań technicznych i korupcjogenności tego systemu. Wydaje się, że w pierwszej kolejności Ministerstwo Infrastruktury winno uporządkować nieprawidłowości wskazane przez NIK w przeciwnym razie nieszczelności i nieefektywności systemu kontroli pojazdów uniemożliwi egzekwowania projektu rozporządzenia.

 
Pracodawcy RP zwracają również uwagę na sprawę kosztów związanych z recyklingiem samochodów. - Wydaje się, że wprowadzenie podatku ekologicznego byłoby skuteczniejsze, gdyż w dłuższej perspektywie spowodowałoby nieopłacalność importowania samochodów starszych, po wypadkach i w złym stanie technicznym i nie obciążałoby Polski koniecznością ich recyklingu – uważa Grzegorz Byszewski.