English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski ocenia plany rządu na ostatni rok kadencji

28-08-2014

Oceniając przedstawione przez premiera Donalda Tuska plany na ostatni etap kadencji sejmu widać wyraźnie, że kampania wyborcza ruszyła pełną parą. Plany rządu ograniczają się do dwóch głównych posunięć (wprowadzenie hojniejszego systemu waloryzacji rent i emerytur oraz rozszerzenie zakresu ulgi prorodzinnej w ramach podatku dochodowego od osób fizycznych), których dość oczywistą intencją jest zyskanie poparcia wyborców w nadchodzących wyborach samorządowych, prezydenckich i parlamentarnych.

 

Dodatkowe podniesienie wysokości rent i emerytur może zaprzepaścić to, co dało się osiągnąć m.in. dzięki podniesieniu wieku emerytalnego. Mamy potężny deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a zwiększenie poziomu waloryzacji może go tylko pogłębić. Powinniśmy zadać sobie pytanie, czy stać nas na tak drogie prezenty. To, że zbliża się czas kolejnych kampanii wyborczych, nie stanowi wystarczającego uzasadnienia takich działań. Premier wspominał o nadwyżce, która jest do zagospodarowania. Trudno powiedzieć, co miał na myśli – wciąż przecież zmagamy się ze znacznym zadłużeniem sektora finansów publicznych i dopiero stopniowo próbujemy wychodzić z nałożonej na nas procedury nadmiernego deficytu. Lepszy poziom realizacji planów zawartych w budżecie na 2014 r. był oczywisty już w momencie jego uchwalenia. Chyba że szef rządu miał na myśli nadwyżkę uzyskaną dzięki przekazaniu do ZUS obligacji znajdujących się dotychczas w posiadaniu OFE. Jest jeszcze trzecie rozwiązanie – dalsze zaciskanie pętli wokół szyi przedsiębiorców poprzez nakładanie kolejnych danin. Jeśli do tego dojdzie, nie wróżę polskiej gospodarce niczego dobrego.

 

Propozycje Donalda Tuska w zakresie polityki prorodzinnej wydają się już bardziej rozsądne – takie działania są potrzebne, mając na uwadze bardzo trudną sytuację demograficzną naszego kraju. Zmiany powinny mieć jednak bardziej całościowy charakter – powinna im towarzyszyć całkowita przebudowa i reorientacja systemu podatkowego, a nie wprowadzanie doraźnych poprawek. Z przykrością za to odnotowuję fakt, że rząd nie zaproponował rozwiązań podatkowych, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na rozwój przedsiębiorczości w długofalowej perspektywie prowadzenia działalności gospodarczej. Podsumowując: zaprezentowane plany rządu nic nie dają ani przedsiębiorcom, którzy przecież są głównymi dostarczycielami środków do budżetu, ani gospodarce. Pakiet gruntownych, prawno-podatkowych zmian dotyczących przedsiębiorczości powinien być priorytetem. Tymczasem rząd wydaje się nadal nie dostrzegać, iż rozwój przedsiębiorczości ma znaczący wpływ na poprawę sytuacji wszystkich grup społecznych, jak również kondycję polskiej gospodarki i Skarbu Państwa.

 

 

Prawo pracy

 

Popieram przedstawione przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej zmiany w Kodeksie pracy, dotyczące umów o pracę na czas określony. Zakładają one wprowadzenie limitu trwania zatrudnienia w oparciu o te umowy, aby – jak mówi Pan Minister Władysław Kosiniak-Kamysz – „nie trwały one wiecznie”. Zgodnie z zapowiedzią maksymalny czas ich trwania wynosiłby 36 miesięcy. Organizacje pracodawców proponowały wprawdzie, aby było to 48 miesięcy, jednak propozycja MPiPS stanowi pewien kompromis, albowiem związki zawodowe postulowały dość krótki okres – 18-miesięcy.

 

Pozytywnie oceniam także zmiany dotyczące zróżnicowania długości okresów wypowiedzenia umów na czas określony w zależności od stażu pracy oraz ich zbliżenie do okresów wypowiedzenia przy umowach bezterminowych. Nowelizacja w tym zakresie jest uzasadniona również z uwagi na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, który uznał, że przepis Kodeksu pracy umożliwiający rozwiązanie każdej umowy na czas określony za 2-tygodniowym wypowiedzeniem ma charakter dyskryminujący. Wprawdzie Pan Minister Kosiniak-Kamysz nie podał szczegółów dotyczących przyszłych długości okresów wypowiedzenia, jednak mam nadzieję na to, że w tym zakresie zostaną uwzględnione propozycje zgłaszane już przez stronę pracodawców. Przypomnę tylko, że przewidują one następujące długości okresów wypowiedzenia przy umowach na czas określony:

  • 2 tygodnie – jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 12 miesięcy,
  • 1 miesiąc – jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 12 miesięcy,
  • 2 miesiące – jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 36 miesięcy.

Analogiczne okresy wypowiedzenia mogłyby funkcjonować w odniesieniu do umów na czas nieokreślony.

 

 

Polityka prorodzinna

 

Wprowadzenie od 2015 roku zapowiedzianych przez Ministra Finansów ulg podatkowych dla wszystkich rodzin, przy jednoczesnej kontynuacji przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej programów rozwoju żłobków i przedszkoli spowoduje, że będziemy mogli mówić o zaplanowanej i konsekwentnej polityce prorodzinnej. Działania te, jeżeli faktycznie będą realizowane, mogą w sposób wyraźny przełożyć się na wzrost dzietności w Polsce. Należy jednocześnie zwrócić uwagę na fakt, że tegoroczny wzrost liczby urodzeń wcale nie musiał być głównie efektem wydłużenia urlopu macierzyńskiego i wprowadzenia urlopu rodzicielskiego. W znacznej mierze może to być skutek systematycznej poprawy na polskim rynku pracy oraz odłożonych na później decyzji o macierzyństwie kobiet z wyżu demograficznego.

 

Z pewnością pozytywny aspekt polityki prorodzinnej stanowi rozwijanie „Karty Dużej Rodziny” oraz uregulowanie jej w drodze ustawy. Należy jednak podkreślić, że Karta sama w sobie nie stanowi czynnika, który zachęcałby rodziny do posiadania dzieci. Niemniej odgrywa oczywiście istotną rolę we włączaniu rodzin wielodzietnych w życie społeczne i kulturalne. W tym kontekście projekt ten stanowi doskonałe uzupełnienie dla działań dotyczących ulg podatkowych oraz rozwoju infrastruktury opieki nad dziećmi.

 

 

Działania wspierające przedsiębiorczość i rozwój gospodarczy

 

Wiceprezes Rady Ministrów i Minister Gospodarki Janusz Piechociński zapowiedział takie zmiany jak rozwój eksportu, przyciąganie inwestycji do Polski, rozwój Specjalnych Stref Ekonomicznych, a także ułatwianie prowadzenia działalności gospodarczej polskim przedsiębiorcom poprzez m.in. przyspieszenie rejestracji firmy, usprawnienie pracy sądów i funkcjonowania Krajowego Rejestru Sądowego czy ułatwienie restrukturyzacji firm. Propozycje te wpisują się w postulaty Pracodawców RP – znoszenie barier i ułatwianie prowadzenia działalności gospodarczej, sprawniejsze sądownictwo, elektronizacja kontaktów z administracją publiczną. Pozostaje liczyć na to, że za słowami pójdą czyny.

 

 

Większa rola spółek z udziałem Skarbu Państwa

 

Bardzo ciekawe propozycje zgłosił Minister Skarbu Państwa Włodzimierz Karpiński. Co prawda priorytetowe traktowanie inwestycji w zakresie szeroko rozumianego bezpieczeństwa energetycznego oraz uproszczenie procedur w zakresie wydobycia węglowodorów niekonwencjonalnych nie są żadną nowością. Nowością jest natomiast położenie większego nacisku na efektywny nadzór nad spółkami z udziałem Skarbu Państwa. Według Ministra Karpińskiego mają one być traktowane jak Grupa Kapitałowa Skarbu Państwa. Ma to przynieść lepszą współpracę, synergię, wspólne inwestycje i w efekcie większy efekt dla całej gospodarki. Należy przez to rozumieć realizację wielkich projektów infrastrukturalnych, które wspierać będą Polskie Inwestycje Rozwojowe. Wehikuł ten bardzo powoli nabiera rozpędu, lecz rząd nadal wiąże z nim duże nadzieje. Nadrzędnym celem jest tu wykorzystanie spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz PIR-u do napędzania inwestycji, tworzenia miejsc pracy, a przez to – także zwiększania dynamiki wzrostu gospodarczego. Koncepcja użycia spółek w ten właśnie sposób wygląda obiecująco. Aż dziw, że żaden z poprzednich ministrów ani rządów nie zdecydował się na podjęcie tej – w zasadzie oczywistej – decyzji.

 

W odniesieniu do spółek z udziałem Skarbu Państwa należy zwrócić uwagę na propozycję, by w przypadku tzw. spółek strategicznych przygotować ustawę, której celem jest wprowadzenie mechanizmu uzyskiwania zgody Ministra Skarbu Państwa podczas zbywania akcji tychże spółek. Ma to pozwolić na skuteczniejszą obronę tych spółek (wpływ na takie plany ma casus Azotów i obrona spółki przed przejęciem jej przez rosyjski Acron). Jak pokazały czasy kryzysu, kapitał ma narodowość, a podejmowane przez biznes decyzje mogą mieć podstawy w polityce. W związku z tym warto stworzyć mechanizmy, które pozwolą na ochronę naszych narodowych interesów. Czekam na szczegółowe propozycje w tym zakresie.

 

 

E-administracja

 

Bardzo istotne zapowiedzi padły z ust Ministra Administracji i Cyfryzacji Rafała Trzaskowskiego. Według niego już wkrótce nie tylko będziemy mogli korzystać z szerszej palety e-usług publicznych, lecz także przede wszystkim będzie to możliwe po zalogowaniu się na jedną ulepszoną platformę przy wykorzystaniu jednego PIN-u (hasła). To kluczowa, wręcz fundamentalna zmiana w porównaniu do stanu obecnego, w którym w zasadzie każda instytucja publiczna oferująca dostęp do swych usług w formie elektronicznej, wymagała od nas zakładania odrębnego profilu i jego weryfikacji (najczęściej przez osobiste stawiennictwo w urzędzie). Ten kierunek zmian był od dawna postulowany, także przez Pracodawców RP. Dotychczasowy model rozwoju e-usług publicznych w Polsce odpowiadał bowiem „analogowemu”, czyli budowaliśmy w Internecie, który ze swej natury znosi bariery, Polskę resortową – niekompatybilne i niespójne systemy, które zamiast ułatwiać, utrudniały dostęp do usług publicznych oferowanych w formie elektronicznej. Wraz z koordynacją procesu elektronizacji Minister Trzaskowski zapowiedział inwestycje w poprawę kompetencji cyfrowych Polaków. Wydaje się to o tyle istotne, że dziś problemem w dostępie do e-usług publicznych nie jest już brak dostępu do Internetu (poziom dostępności pozostaje wysoki i będzie się jeszcze poprawiał wraz z realizowanymi inwestycjami, m.in. w rozwój sieci światłowodowej), lecz niedostateczne umiejętności obywateli. Dotyczy to w szczególności osób w wieku 50, 55+ oraz długotrwale bezrobotnych.

 

Zdrowie

 

Minister Zdrowia skoncentrował się na opisaniu zmian, które już wprowadził, czyli m.in. wprowadzenie eWUŚia, zmiany w zakresie opieki nad dziećmi, zmiany systemu kształcenia lekarzy, czy też niedawno uchwalone zmiany w zakresie kolejek i onkologii oraz te dotyczące konsultantów w ochronie zdrowia. Warto docenić zapowiedź utworzenia Instytutu Geriatrii, który miałby się przede wszystkim zająć kształceniem lekarzy. To bardzo ważna deklaracja, która pomoże nam w przyszłości sprostać medycznym wyzwaniom związanym ze zmianami demograficznymi. Doceniam pojawienie się hasła „polityki senioralnej” w ustach Ministra Zdrowia, bo wydaje się, że to jedno z największych wyzwań na najbliższe lata przede wszystkim dla systemu ochrony zdrowia. Jednocześnie trzeba mieć nadzieję, że w ślad za tymi deklaracjami pójdą inne zmiany – jak zmiana wyceny leczenia geriatrycznego, zaplanowanie szpitali geriatrycznych na mapie potrzeb zdrowotnych czy wreszcie powstanie – we współpracy z Ministrem Pracy i Polityki Społecznej – kompleksowych rozwiązań z zakresu polityki senioralnej, które odciążą szpitale.

 

Podatki

 

Minister Finansów rozwinął temat ulgi prorodzinnej oraz jednym tchem wyliczył działania rządu, mające na celu poprawę bytu podatników. Wprowadzenie do urzędów instytucji asystenta podatkowego, szybsze zwroty podatku VAT, powołanie Komisji kodyfikacyjnej, która stworzy podwaliny dla gruntownych zmian w Ordynacji podatkowej, ułatwienia dla podatników podatku akcyzowego, ułatwienia w odprawach na przejściach granicznych – to główne punkty wystąpienia ministra. Oczywiście trudno niniejszym propozycjom nie przyznać słuszności. Pracodawcy RP popierają wszelkie zmiany ułatwiające życie podatnikom. Trudno niestety, po raz kolejny, oprzeć się wrażeniu, że zmiany mają w dużej mierze charakter doraźny. Ponadto wydaje się, że rząd próbuje zatrzeć złe wrażenie pozostałe po propozycjach zmian w Ordynacji podatkowej, dotyczących między innymi wprowadzenia klauzuli obejścia prawa podatkowego, która w przedstawionej formie została skrytykowana przez środowisko biznesu, przedsiębiorców czy prawników.

 

 

Prezydent Pracodawców RP

dr Andrzej Malinowski