English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Brak podwyżki akcyzy może ograniczyć wzrost szarej strefy na rynku wyrobów tytoniowych

18-09-2014

Szara strefa coraz bardziej daje się we znaki nie tylko przedsiębiorcom, którzy płacą podatki, zatrudniają pracowników i inwestują w Polsce, lecz także budżetowi państwa. By zapobiec jego dewastacji, Pracodawcy RP organizują czwartą edycję kampanii „Zatrzymać przemyt”. Jednym z jej elementów była konferencja poświęcona temu zjawisku.

 

Kampania „Zatrzymać przemyt” ma na celu monitorowanie i analizowanie wielkości szarej strefy na rynku wyrobów tytoniowych, a następnie – w oparciu o zebrane dane i członków Organizacji – przekazywanie administracji publicznej rekomendowanych zmian legislacyjnych, które pomogą ograniczyć jej wielkość i minimalizować znaczenie.

 

Otwierając debatę Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski zwrócił uwagę na trywialną rzecz: ludzie, bez względu na jakiekolwiek okoliczności, zachowują się racjonalnie. Jeśli mogą kupić coś taniej, zamiast drożej – to po prostu kupują. – Ta prosta zasada ma jednak mnóstwo daleko idących implikacji – sięgających także funkcjonowania struktur państwa i możliwości realizowania przez nie swoich podstawowych zadań. Jeśli bowiem w budżecie jest mniej pieniędzy, to skromniejsze są też możliwości ich rozdysponowania – powiedział Prezydent Malinowski. W jego opinii niestety szara strefa była, jest i – chyba – będzie. – Jednak jej rozmiary zależą nie tylko od ludzkich zachowań. Są także – a może przede wszystkim – konsekwencją prowadzonej przez państwo polityki gospodarczej i fiskalnej. Wpływ na rozległość szarej strefy mają rozwiązania legislacyjne – ustawy, rozporządzenia, przepisy. A w branży, o której dziś będziemy rozmawiali, ten wpływ jest wyjątkowo znaczący i istotny – dodał Andrzej Malinowski. Jak podkreślił, obecnie najważniejsze jest rozpoczęcie konstruktywnego dialogu z administracją publiczną – głównie z Ministerstwem Finansów – na temat tego, jak ograniczyć spadek sprzedaży legalnych produktów i jak zlikwidować możliwie jak największą część szarej strefy tego rynku.

 

Przedstawicielka Ministerstwa Rolnictwa Grażyna Bernatowicz poinformowała, że resort pracuje nad rozwiązaniami w zakresie uporządkowania upraw tytoniu. – Planowane jest wprowadzenie umów kontraktacyjnych, co pozwoli uporządkować rynek i wyeliminować możliwość sprzedaży liścia tytoniowego do szarej strefy – powiedziała Bernatowicz.

 

Przygotowany przez Pracodawców RP raport o szarej strefie wyrobów tytoniowych w naszym kraju odzwierciedla zmiany i trendy, jakie w tej dziedzinie występują na przełomie ostatnich lat. Raport dokumentuje także i omawia nowe sposoby omijania – lub jak największego obniżania – podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych. – Dane te dowodzą tego, że ciągłe podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe doprowadziły do sytuacji, w której legalna sprzedaż papierosów zaczęła szybko spadać. To zaś skutkuje oczywiście znacznie niższymi wpływami z tytułu akcyzy. Dlatego też dobrze się stało, że w projekcie przyszłorocznego budżetu nie przewidziano jej wzrostu – powiedział Prezydent Malinowski.

 

Autor raportu Paweł Gembicki zwrócił uwagę na fakt, iż jednym z kluczowych kwestii mogących przynajmniej zmniejszyć szarą strefę jest systemowe podejście do łańcucha dostaw – od plantatora do sprzedawcy. – Problem w tym, że aparat państwa kontroluje poszczególne jego elementy, a nie całość. Stąd biorą się luki, także te prawne, co doskonale udaje się wykorzystywać tym, którzy korzystają na nielegalnym obrocie wyrobami tytoniowymi – powiedział Gembicki. Podkreślił, że z jednej strony mamy do czynienia z miliardowymi stratami dla gospodarki, z drugiej zaś rozbudowane przepisy, z których nic nie wynika. – Wyraźnie widać, że mechanizm odstraszania nie jest do końca skuteczny – powiedział Gembicki.

 

Dyrektor Departamentu Podatku Akcyzowego w Ministerstwie Finansów Wojciech Bronicki podkreślając wartość merytoryczną raportu, zauważył, że przedstawiona w niej wielkość szarej strefy – 25 proc. całego rynku wyrobów tytoniowych – jest zdecydowanie za wysoka. W jego opinii dana ta wzięła się z innej metodologii badawczej. – Oczywiście widzimy problem i to, że szara strefa rośnie. Dlatego będziemy z nią walczyć, wprowadzając m.in. nowe przepisy – powiedział dyrektor. Przypominał jednocześnie, że Polska ma jeden z najlepszych w Europie wskaźników wykrywalności przemytu na granicy, a wielkość szarej strefy jest na porównywalnym poziomie z Francją, nieco większa niż w Niemczech, ale za to zdecydowanie niższa niż np. na Litwie.

 

Zastępca Przewodniczącego Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, poseł Artur Dunin chwalił odpowiednie służby za to, że z bazarów zniknęły nielegalne wyroby tytoniowe. – Szkoda, że na krótko – dodał poseł. Skrytykował także błyskawiczne, cztery lata przed wyznaczonym terminem, dojście polskiej akcyzy do minimalnego, wymaganego przez UE poziomu. Zgodził się jednak, że działania Ministerstwa Finansów idą w dobrym kierunku. – Jestem optymistą, ale by było widać poprawę, musi się na siebie nałożyć wiele elementów – powiedział poseł Dunin.

 

W opinii Przemysława Noworyty z Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu wysoki koszt paczki papierosów związany jest z wysokimi podatkami. – To one odpowiadają za blisko 80 proc. ceny. Jedynie w Wielkiej Brytanii i Grecji ten procent jest wyższy. Czekam tylko, kiedy odbije się to na plantatorach – powiedział Noworyta. Nie zgodził się z nim dyr. Bronicki. Przypominając, że celami Ministerstwa Finansów są: budżet państwa, wymogi stawiane przez Unię Europejską co do minimalnej stawki akcyzy oraz ograniczanie spożycia tytoniu wyraził opinię, że główną przyczyną istnienia szarej strefy jest nie obciążenie podatkowe, lecz ostateczna cena towaru, o której decyduje każdy z producentów. Zwrócił także uwagę na to, iż spadek spożycia tytoniu wiąże się także z konkurencją ze strony nowych technologii, a dokładniej rzecz biorąc e-papierosów.

 

Noworyta podkreślił fakt, że szara strefa to poważne, bezpośrednie zagrożenie nie tylko dla 6,5 tys. miejsc pracy plantatorów, lecz także dla 60 tys. pracowników sezonowych oraz 120 tys. osób pracujących w handlu. – Cieszą nas niektóre działania ministerstwa finansów, jak np. uszczelnianie rejestracji pośredników. Dziś jest ich 300, z czego ok. 90 proc. pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą. Trzeba jednak uważać, by wraz ze zmianami nie wylać dziecka z kąpielą – legalni producenci nie udźwigną wysokich zabezpieczeń podatku akcyzowego – zwrócił uwagę Noworyta. Dodał także, że plantatorzy są objęci bardzo dużą kontrolą, muszą się tłumaczyć z posiadanej mniejszej niż zakontraktowano ilości tytoniu. – A przecież nie zawsze wyrośnie go tyle, ile przewidywano – dodał Noworyta.

 

Dyr. Bronicki wyraził pogląd, że po wprowadzeniu nowych regulacji szara strefa w segmencie tytoniu do palenia nie tylko się zmniejszy, lecz wręcz przestanie istnieć. Uspokoił także gości konferencji stwierdzeniem, że nie ma powrotu do dyskusji o strukturze akcyzy. – Raport przedstawił przyszłość rynku legalnego obrotu wyrobami tytoniowymi w czarnych barwach, m.in. zakładając dalsze podwyżki akcyzy. A tych nie będzie – powiedział dyr. Bronicki.