English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Pracodawcy RP apelują do Premier Ewy Kopacz o jak najszybsze uchwalenie zmian w Ordynacji podatkowej

28-04-2015

Wszelkie wątpliwości występujące w trakcie postępowania podatkowego powinny być rozstrzygane na rzecz podatnika. Przykład świadomego niszczenia przez służby skarbowe dwóch spółek – Zakładów Magnezytowych Ropczyce i Odlewni Polskich ze Starachowic – które z sukcesem zamknęły problem opcji walutowych, a dzisiaj UKS domaga się z tego tytułu nienależnych pieniędzy, jest doskonałą ilustracją tego, dlaczego ta zmiana MUSI zostać przyjęta jeszcze w tej kadencji parlamentu.

 

W poniedziałek, 27 kwietnia br. Prezydent Andrzej Malinowski skierował do Pani Premier Ewy Kopacz list otwarty w sprawie szybkiego przyjęcia i uchwalenia zmian Ordynacji podatkowej, zaproponowanych przez Prezydenta RP Pana Bronisława Komorowskiego. „Dzisiaj ponad 70% budżetu państwa jest wypracowywane przez małe i średnie firmy. Jednocześnie firmy te najczęściej nie korzystają z profesjonalnej pomocy prawnej i doradztwa podatkowego, które umożliwiają tzw. optymalizację podatkową, czyli płacenie mniejszych podatków. To właśnie tacy pracodawcy najczęściej padają ofiarą organów kontroli skarbowej”.

 

Przykład problemów Zakładów Magnezytowych Ropczyce i Odlewni Polskich ze Starachowic są doskonałą ilustracją tej tezy. Obie firmy od lat z sukcesem prowadzą swoją działalność. Znaczącą część swojej produkcji eksportują. Korzystając z legalnych możliwości, kupiły one w roku 2008 i wcześniej oferowane przez banki instrumenty mające zabezpieczyć ryzyko wahań kursów walut pod nazwą opcje walutowe. W związku z gwałtownym osłabieniem polskiego złotego w drugiej połowie 2008 r. firmy te zostały narażone na milionowe straty. W wyniku podjętych działań na rzecz cięcia kosztów – negocjacji z bankami, znaczącego wysiłku całej załogi – udało im się spłacić zobowiązania.

 

Niestety w roku 2014 w obu firmach pojawili się kontrolerzy UKS, którzy zakwestionowali zasadność spłaty zobowiązań wobec banków jako kosztu uzyskania przychodu. Skutkuje to „wyrzuceniem” tych spłat z kosztów i naliczeniem karnych odsetek. Może to zagrozić istnieniu tych firm. Zagrożonych jest ok. 2000 miejsc pracy bezpośrednio w obu spółkach oraz kolejne tysiące w firmach kooperujących z nimi.

 

Początkowo służby skarbowe próbowały opodatkować przedsiębiorców będących ofiarami „opcyjnego tsunami”, bazując na art. 16 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Reakcja m.in. sejmowej Komisji Finansów Publicznych ukróciła te praktyki. Minister Finansów wydał 20 lutego 2015 r. niepublikowane dotąd wytyczne (DD5.8201.5.2015), na mocy których organy skarbowe kwestionują obecnie zaliczenie w koszty strat poniesionych na opcjach na podstawie art. 15 ustawy. Jest to w prawie podatkowym norma o charakterze ogólnym (tzw. norma generalna), która pozwala organom skarbowym dokonywać de facto arbitralnej oceny „racjonalności” poniesionych przez przedsiębiorcę wydatków. W sytuacji, gdy organy skarbowe „dojdą do przekonania”, że działania inwestycyjne przedsiębiorcy były „nieracjonalne”, poniesione straty nie są przez organy skarbowe uznawane za koszty podatkowe – niezależnie od ich rzeczywistej racjonalności. Metoda ta może zostać zastosowana wobec każdej polskiej firmy.

 

W decyzjach dotyczących opcji walutowych organy skarbowe jak mantrę powtarzają jedno zdanie: „Ujemnymi skutkami finansowymi decyzji podatników co do zakupu opcji walutowych nie można obciążać Skarbu Państwa”. Tyle że podatnicy, dokonując zakupu struktur opcyjnych, nie mieli świadomości całego ryzyka. Ze względu na brak implementacji dyrektywy MIFID banki nie informowały rzetelnie klientów o ryzyku, miały swobodę w obszarze sprzedaży instrumentów finansowych i dowolność w przekazywanych klientom informacjach i rekomendacjach. Opóźnienie implementacji tej dyrektywy obciąża rząd (implementacja dyrektywy MIFID nastąpiła dopiero w listopadzie 2009 r., była spóźniona prawie o dwa lata). W każdym państwie prawa obowiązuje jednak zasada: „Nie można czerpać korzyści z niewykonania obowiązku”. Jest to również zasada obowiązująca w Polsce, wywodzona z art. 2 Konstytucji RP.

 

Warto podkreślić, że wszystkie prognozy finansowe (z rządowymi włącznie) w latach 2007–2008 przewidywały „długofalowy trend umocnienia złotego”. Nikt, włącznie z naczelnymi organami państwa i NBP, nie przewidywał tak radykalnej zmiany kursu walut. Prognozowano dalsze utrzymanie aprecjacji złotego. Gdyby zastosować kryteria oceny używane przez UKS wobec firm do oceny działań organów państwa, należałoby uznać, że były one „dowodem nieracjonalności działania podatnika”. Jednak za działania rządu i NBP nikt nie ponosi odpowiedzialności.

 

Jednym z kluczowych zarzutów organów skarbowych w stosunku do przedsiębiorców, którzy zakupili opcje walutowe, jest zarzut o to, iż nie posiadając dostatecznej wiedzy i doświadczenia w zakresie finansowych instrumentów pochodnych, dali wiarę rekomendacjom banków, które „(…) jako podmioty gospodarcze (…) w swoich działaniach nastawione są na osiągnięcie zysku”. Taki zarzut pod adresem przedsiębiorców jest również rażąco niesprawiedliwy i niezgodny z polskim porządkiem prawnym. To zadziwiająca interpretacja roli banków przez UKS, w sytuacji gdy prawo bankowe wyraźnie definiuje je jako instytucje zaufania publicznego.

 

Jeśli takie podejście resortu finansów, z jakim mamy do czynienia w sprawie opcji walutowych, zestawimy z opublikowaną w mediach informacją dotyczącą dyspozycji, iż: „(…) nie ma kontroli w celach prewencyjnych, kontrola ma przynosić wpływy budżetowe”, to trzeba przyznać, że art. 15 ustawy doskonale się do tego celu nadaje. Zanim przedsiębiorca wykaże, że nie jest przysłowiowym „wielbłądem” (i że jednak trochę się zna na biznesie, który od lat prowadzi, mimo że zdarzają się mu pewne straty), urzędnicy będą mogli do woli wykazywać się swoją „skutecznością”, kwestionować koszty, ściągnąć „zaległe” podatki i pobierać stosowne nagrody. Wiadomo bowiem, jak długotrwałe są w Polsce postępowania sądowe.

 

Podatnicy powinni mieć takie samo prawo do błędu jak organy państwowe. – Państwo musi podatki zbierać, ale nie zabierać. Czasami mam wrażenie, że nie do wszystkich urzędników to dociera – powiedziała Pani Premier Ewa Kopacz. Możemy z całą pewnością potwierdzić na przykładzie obu firm, iż przesłanie Pani Premier nie dotarło do kontrolujących je urzędników skarbowych. Prace specjalnej komisji przy Ministerstwie Finansów, mającej opracować założenia dla zmian Ordynacji podatkowej, szacowane są na dwa lata. Ile tysięcy miejsc pracy straci Polska w tym czasie? Pracodawcy RP domagają się jak najszybszego uchwalenia zmian proponowanych przez Prezydenta Komorowskiego.