English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Srebrna gospodarka – wyzwanie, ale też szansa

06-05-2015

Polskie społeczeństwo czekają w najbliższych latach niekorzystne zmiany demograficzne. Szybko będzie przybywać osób starszych, a ubywać tych, które wchodzą na rynek pracy. Czy polska gospodarka jest gotowa na to, aby temu sprostać? Czy będziemy umieć wykorzystać szanse, jakie to rodzi?

 

 

Odpowiedzi na to pytanie szukali uczestnicy debaty Rynek produktów i usług dla seniorów – budowanie jakości i bezpieczeństwa jako wspólny interes pracodawców, pracowników i konsumentów, która odbyła się w siedzibie Pracodawców RP.

 

Bez wątpienia zmiany demograficzne i starzenie się społeczeństwa to obecnie jedne z najistotniejszych wyzwań, przed jakimi stajemy – podkreśla Andrzej Mądrala, Wiceprezydent Pracodawców RP. – Seniorzy będą stanowić w Polsce coraz większą grupę konsumencką. A dziś osoby starsze to już nie taka sama grupa społeczna jak jeszcze kilka lat temu. Są lepiej wykształcone, chcą być aktywne. Przedsiębiorcy zaczynają dostrzegać ich potencjał i potrzeby.

 

Pytanie jednak, czy widzi to również administracja? Dane demograficzne jednoznacznie bowiem pokazują: w najbliższych latach proces starzenia się społeczeństwa będzie przebiegać bardzo szybko.

 

W tej chwili na tle Europy nie wyglądamy jeszcze źle, ale w perspektywie 20 lat znajdziemy się na drugiej pozycji, jeśli chodzi o wskaźnik osób w wieku poprodukcyjnym w stosunku do ludzi w wieku produkcyjnym. Może to prowadzić do załamania gospodarczego i do poszerzenia się strefy ubóstwa – podkreśla prof. Bolesław Samoliński, Przewodniczący Rady Polityki Senioralnej, która działa przy Ministrze Pracy i Polityki Społecznej, oraz założyciel Fundacji na Rzecz Zdrowego Starzenia Się, będącej partnerem debaty.

 

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że obecnie na jednego seniora przypada 3,5 pracownika. W 2050 roku proporcja ta drastycznie się zmieni. Emerytów będzie szybko przybywać, z kolei na rynek pracy będzie wchodzić coraz mniej młodych Polaków. W efekcie za 35 lat na jedną osobę w wieku poprodukcyjnym przypadać będzie 1,9 pracownika. To oni zatem będą musieli swoimi podatkami finansować seniorów. Aktualnie 24,5 mln obywateli (64 proc.) to osoby w wieku produkcyjnym. Osób w wieku poprodukcyjnym jest 7 mln (18 proc.).. W 2050 roku tylko 56 proc. osób będzie w wieku produkcyjnym. Liczba starszych zwiększy się zaś do niemal 30 proc.

 

Jeśli natychmiast nie podejmiemy odpowiednich działań, gospodarka może mocno ucierpieć z powodu silnego obciążenia demograficznego, co z kolei może się negatywnie odbić na PKB – zwraca uwagę prof. Samoliński.

 

Proces ten już teraz można zaobserwować na przykładzie geometrycznego wręcz przyrostu liczby osób, które mają 100 i więcej lat. Jeszcze 10 lat temu ludzi takich było w Polsce nieco ponad 1,5 tys. Dziś jest ich 4,2 tys.

 

Jest jednak również druga strona tego medalu. Bo oto osoby starsze to bardzo duża, a zarazem stabilna finansowo grupa konsumentów, której potrzeby będą rosnąć. Według szacunków ich siła nabywcza już teraz to ok. 150 mld euro rocznie. ­– To gigantyczny rynek – zauważa prof. Samoliński.

 

Z kolei dla pracodawców osoby starsze (50+) stanowią atrakcyjną grupę do pozyskania rąk do pracy. Osoby dojrzałe i ciągle aktywne zawodowo to stabilni, a zarazem doświadczeni pracownicy. A przypomnijmy: ludzi wchodzących na rynek pracy będzie coraz mniej. Tu wyzwaniem może się jednak okazać odpowiednie dostosowanie miejsc pracy czy sposobu zatrudniania (choćby na cząstki etatów).

 

W dynamice starzenia się społeczeństwa mamy jedno szczęście. Otóż u nas następuje ono z opóźnieniem w stosunku do innych europejskich krajów. Możemy więc czerpać od nich wzorce odnośnie do tego, jak najlepiej poradzić sobie w tej sytuacji. Problem polega tylko na tym, że u nas zmiany przebiegać będą dużo szybciej niż na Zachodzie. Nie mamy więc wiele czasu – to opinia Zuzanny Grabusińskiej, Wicedyrektor Departamentu Polityki Senioralnej Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Jej zdaniem kluczem do sukcesu może się okazać dostęp do informacji na temat potrzeb osób dojrzałych i dostosowanie się do tego ze strony przedsiębiorców. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa ewoluować i dopasowywać się do potrzeb i upodobań osób starszych powinny nie tylko miejsca pracy, lecz także produkty.

 

Grabusińska zapewnia, że resort pracy dostrzega problem i podejmuje działania, by osoby w pełni dojrzałe jak najdłużej pozostawały sprawne i pracowały. – Potrzebna jest długofalowa polityka. Pewne narzędzia już mamy, a nad kolejnymi pracujemy. Nie są one może doskonałe, ale będziemy je zmieniać – mówi. Jej zdaniem kluczowy jest styk: osoby starsze – biznes.

 

Tu potrzebne są też zmiana mentalności w patrzeniu na osoby starsze oraz znalezienie odpowiedniego języka w komunikacji z nimi – dodaje Paweł Niezgoda, CEO Brandplace.

 

Marzena Rudnicka, Prezes Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej, przywołuje niemieckie wzorce i pozytywne przykłady, jakie pojawiły się już w naszym kraju. Wskazuje na jedno z katowickich osiedli, w którym seniorzy zamieszkują obok osób młodych. – To rodzi ogromny potencjał, choćby dla usług – wyjaśnia. W czasie gdy z miejscowej kawiarni, klubu fitness czy basenu nie korzystają młodsi mieszkańcy, oferta jest skierowana do tych starszych. Efekt? W punktach usługowych cały czas panuje ruch. ­– To również ogromna szansa inwestycyjna dla developerów – dodaje. Dlaczego? Choćby ze względu na możliwość budowy tzw. mieszkań serwisowanych. System taki sprawdza się m.in. w Niemczech. Seniorzy wykupują tam mieszkania w blokach, w których żyją w oddzielnych lokalach, ale na miejscu mają możliwość wspólnego spędzania czasu, rozwijania swych pasji, a w razie potrzeby – także skorzystania z porad lekarza, terapeutów czy opieki pielęgniarskiej.

 

Producentów dóbr konsumpcyjnych nie trzeba przekonywać odgórnie. Kiedy zauważą, że osoby starsze stanowią dla nich atrakcyjny rynek, sami się dostosują do ich potrzeb. Ale to, co jest nam rzeczywiście potrzebne na poziomie kraju, to dostosowanie systemu opiekuńczo-zdrowotnego – zwraca jednak uwagę Agnieszka Szpara, Prezes firmy EMC Instytut Medyczny, która ma sieć szpitali geriatrycznych. Prawda o seniorach jest bowiem również taka, że wielu z nich potrzebuje specjalistycznej opieki medycznej, także całodobowej. Roczne potrzeby szacowane są tu na ok. 1,5 mln miejsc. Tymczasem z publicznych środków zabezpieczone jest na to zaledwie 400 tys. Oznacza to, że już obecnie deficyt wynosi ok. milion. – I to jest obecnie jeden z największych problemów. Czasu jest naprawdę niewiele. Musimy zdążyć z opracowaniem odpowiedniego systemu finansowania, by to się zmieniło – dodaje.

 

Konieczność opracowania systemu z zaangażowaniem środków publicznych, który będzie traktował na równi podmioty publiczne i prywatne, dostrzegają też Andrzej Mądrala i Tomasz Barski, Członek Zarządu Care Experts, Przewodniczący Forum Opieki Długoterminowej w ramach Pracodawców Medycyny Prywatnej. Jego zdaniem przedsiębiorcy owszem, chętnie zainwestują w segment usług dla seniorów, ale potrzebują minimalnych przynajmniej gwarancji tego, że choćby część z nich zostanie kiedykolwiek nabyta ze środków publicznych. – Bo prawda jest taka, że jest to sektor atrakcyjny, ale obarczony dużym ryzykiem. Dlatego biznes patrzy na niego ostrożnie – zwraca uwagę Barski. Efekt? Ogromna szara strefa opieki nad seniorami. Szacowana jest nawet na 200 tys. miejsc pracy. – A ja, jako przedsiębiorca, nie mam możliwości, by skutecznie konkurować z szarą strefą – podsumowuje Barski.

 

Zuzanna Grabusińska mówi w tym kontekście o możliwości wprowadzenia pewnej formy abolicji dla osób, które dziś „na czarno” opiekują się osobami starszymi. Być może pojawi się też rozwiązanie, by państwowe dofinansowanie dedykowane starszym kierowane było nie tyle do konkretnych instytucji, ile w ślad za konkretnym seniorem. Z kolei Ministerstwo Gospodarki zapewnia, że już teraz stara się zainteresować inwestorów (również tych zagranicznych) potencjałem kadrowym, jaki daje dojrzałe społeczeństwo. Mówi też o wzmocnieniu systemu szkoleń dla osób starszych, by w razie potrzeby mogły się przekwalifikować i przystosować do zmieniających się warunków na rynku. Ale rząd nie pozostawia też złudzeń: możliwość finansowania publicznego pozostaje ograniczona.

 

Widać więc, że potrzeba jeszcze wielu analiz – a już jesteśmy nieco spóźnieni – podsumowuje prof. Samoliński. Andrzej Mądrala dodaje zaś, że z punktu widzenia pracodawców najważniejsze jest to, by podstawowym ograniczeniem działań związanych z dostosowywaniem się przedsiębiorców do zmieniającej się struktury demograficznej było przyjazne tym działaniom prawo. – Chodzi bowiem o to, aby za kilka lat się nie okazało, że zmarnowaliśmy czas lub straciliśmy szansę – podkreśla.

 

Uczestnicy debaty co do jednego też byli całkowicie zgodni: problemy seniorów będą coraz bardziej i coraz szybciej nabierać znaczenia. A są one wielowymiarowe. Z jednej strony odpowiednio przygotowana strategia postępowania może pozwolić na wykorzystanie szans, jakie daje dojrzałe społeczeństwo, z drugiej zaś – jej brak lub nieodpowiednie działania mogą się stać poważnym zagrożeniem dla gospodarki.

 

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej zorganizowali debatę w ramach projektu pn. „Utworzenie Centrum Badań i Analiz”, Program Operacyjny Kapitał Ludzki, Poddziałanie 5.5.2.