English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Pracodawcy inwestują w zdrowie pracowników, ale chcą wsparcia

26-05-2015

 

 

 

Lepiej zapobiegać, niż leczyć. W Polsce na razie mało kto jednak zwraca uwagę na to, że odpowiednie działania profilaktyczne mogą się wprost przekładać na gospodarkę. Zdrowie społeczeństwa jest tymczasem kluczowym czynnikiem wspierającym rozwój gospodarczy. Dlatego też Pracodawcy RP wspólnie z największą na polskim rynku prywatną firmą medyczną Lux Med rozpoczynają debatę na temat działań, jakie są konieczne do poprawy stanu zdrowia osób aktywnych zawodowo.

 

Problem jest o tyle poważny, iż doskonale wiadomo, jak poważnym wyzwaniem stanie się dla nas w najbliższych latach demografia i szybkie starzenie się społeczeństwa – zwraca uwagę Andrzej Malinowski, Prezydent Pracodawców RP. – Bieżące problemy w tym zakresie to jedno, ale patrzeć należy też naprzód. Moment jest naprawdę ostatni.

 

Rzecz w tym, że odpowiednie działania profilaktyczne, podjęte już teraz wobec osób, które są jeszcze aktywne zawodowo, zaowocują lepszym stanem ich zdrowia w przyszłości, gdy nie będą już pracować. Będzie to więc oznaczać także oszczędności dla reszty społeczeństwa i całej gospodarki. Skorzystają na tym wszyscy – od samych zainteresowanych, przez przedsiębiorców, po budżet. Rządzący, przynajmniej na razie, zdają się jednak tego nie zauważać. Brakuje programów profilaktycznych realizowanych wspólnie przez instytucje publiczne i biznes. Nie ma też zachęt czy premii dla pracodawców, którzy inwestują w zdrowie swoich pracowników.

 

A wobec wyzwań demograficznych stojących przed polskim społeczeństwem konieczna jest współpraca, przede wszystkim w zakresie profilaktyki zdrowotnej. Konieczne jest wydłużenie czasu aktywności zawodowej pracowników poprzez poprawę ich stanu zdrowia – mówi Andrzej Malinowski.

 

Jeśli już myślimy o polityce senioralnej, to chodzi przecież nie tylko o to, by ludzie żyli dłużej, lecz także o to, aby żyli w zdrowiu – podkreśla Anna Rulkiewicz, Prezes Lux Med.

 

Podstawą do debaty otwierającej dyskusję na temat partnerstwa instytucji publicznych i prywatnych w zakresie poprawy stanu zdrowia osób aktywnych zawodowo stał się przygotowany przez Lux Med raport Zdrowie w miejscu pracy – diagnoza i oczekiwane zmiany. Badanie to zostało przeprowadzone nie tylko w Polsce, lecz także w trzech innych krajach (Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz Australii) wśród kadry zarządzającej i pracowników. Wnioski z niego płynące są zaś w największym skrócie takie, że aż 40 proc. pracodawców obserwuje w swoich firmach pozytywne efekty działań prozdrowotnych. Pracownicy są dzięki temu po prostu bardziej wydajni, a także zmniejsza się ‒ tak kosztowna dla pracodawców ‒ ich absencja chorobowa. Z kolei dla pracowników bonus od firmy w postaci darmowej opieki zdrowotnej jest i będzie coraz większą zachętą do pracy. Co więc stanowi największą barierę, by takie działania intensyfikować? W tej kwestii raport też przynosi jasną odpowiedź – 73 proc. firm wskazuje tu wysokie koszty. Aby profilaktykę wzmocnić, przedsiębiorcy potrzebują więc np. korzystnych dla siebie rozwiązań podatkowych. A moment, by zacząć na ten temat rozmowę, jest o tyle korzystny, że wkrótce rozpoczną się prace nad nowym Narodowym Programem Zdrowia.

 

Wszyscy obecni podczas debaty zgadzają się co do tego, że jeśli pracownik jest chory lub przepracowany, w oczywisty sposób ma to wpływ na jego wydajność, a następnie kondycję w późniejszym wieku. A czym ona gorsza, tym wyższe wydatki państwa.

 

­– Problem polega na tym, że m.in. na skutek takich, a nie innych przepisów dotyczących zamówień publicznych w Polsce mamy aktualnie rynek ceny. Wszyscy wiemy, że profilaktyka zdrowotna jest potrzebna. Pytanie tylko, kto za to zapłaci – zauważa Joanna Makowiecka-Gaca, Prezes firmy Polimex-Mostostal. Prof. Jolanta Walusiak-Skorupa z Instytutu Medycyny Pracy zwraca z kolei uwagę na to, że pewne narzędzia już istnieją. Chodzi o medycynę pracy, która w Polsce przecież istnieje. Jej model powinien jednak ewoluować i bardziej dostosować się do obecnych warunków na rynku. – Lekarz medycyny pracy mógłby pełnić podobną funkcję jak lekarz rodzinny. Ale to nie powinno się odbywać na koszt pracodawcy – uważa.

 

Prof. Danuta Koradecka, Dyrektor Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, również uważa, że zacząć trzeba od profilaktyki. – Inaczej utoniemy w kosztach leczenia – podkreśla. Jej zdaniem wyjściem mogłoby być np. powiązanie systemu danin publicznych, które ponoszą pracodawcy, z ich działaniami w zakresie profilaktyki zdrowotnej kierowanej do pracowników. – Obawiam się, że ulgach podatkowych nic nie wywalczymy – podsumowuje jednak prof. Jerzy Adamus, Ordynator Oddziału Kardiologii Centrum Medycznego Ostrobramska. Rola odpowiednio sprofilowanej medycyny pracy jest zaś niezwykle ważna. Najlepszym tego przykładem są choroby krążenia, które stają się w Polsce coraz poważniejszym problemem. Schorzenia te ‒ czy choćby potencjalne zagrożenia ‒ są zaś do wykrycia przy rutynowych badaniach. Zdaniem prof. Adamusa dobrym rozwiązaniem finansowym mogłoby być również powiązanie wysokości składki zdrowotnej ze zdrowymi przyzwyczajeniami ubezpieczonego. Sławomir Neumann, Wiceminister Zdrowia, nie pozostawia jednak złudzeń – różnicowanie składki jest mało prawdopodobne. Ale wprowadzenia w przyszłości jakiegoś rodzaju ulg dla pracodawców, którzy inwestują w zdrowie swych pracowników, już nie wyklucza.

 

Jesteśmy otwarci na to, by rozmawiać na ten temat. Jeśli uda nam się wyliczyć, jak działania profilaktyczne w zakładach pracy mogą pomóc budżetowi, to myślę, że uda się przekonać resort finansów do tego, by państwo się w to włączyło i uwzględniło to w systemie podatkowym – podkreśla Neumann. Wiceminister Zdrowia potwierdza też, że moment na to, by rozpocząć dyskusję na ten temat, jest odpowiedni. W Ministerstwie Zdrowia jest też świadomość, że im lepsza kondycja zdrowotna społeczeństwa, tym większy będzie zysk dla gospodarki.

 

Problem w tym, że pracodawcy potrzebują nie tyle ekstra ulg, ile po prostu stabilnego systemu. Nie może być tak, że za każdym razem, gdy Ministerstwo Finansów przestrzeli budżet, przerzuca tego koszty na przedsiębiorców. Jeśli władza nam nie pomaga, to niech przynajmniej nie przeszkadza nam w działaniach. Jeżeli inwestujemy w profilaktykę zdrowotną, to chcemy mieć gwarancję tego, że żaden urzędnik skarbowy nie uczyni nam z tego zarzutu – mówi Andrzej Malinowski.

 

Uczestnicy debaty podkreślają, że w ramach działań prozdrowotnych podejmowanych przez przedsiębiorców i instytucje publiczne bez wątpienia należy zbudować system, który będzie spinał wszelkie działania. Dotyczy to również prawa zamówień publicznych, które obecnie ciągle stanowi barierę. – Medycyna pracy powinna stać się tu motorem, a nie ulegać inflacji – podsumowuje Anna Rulkiewicz.

 

Dyskusja na temat problemów, które zarysowały się podczas debaty, ma być kontynuowana. Wiceminister Zdrowia uważa, że jeśli zostaną dzięki temu wypracowane rekomendacje koniecznych zmian prawnych, to w kolejnej kadencji parlamentu mogą one zostać uwzględnione.