English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

O ile mogłaby wzrosnąć kwota wolna od podatku?

01-07-2015

Wysokość kwoty wolnej od podatku stała się w ostatnich miesiącach jednym z najczęściej poruszanych zagadnień w polskim dyskursie publicznym. Jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, iż już od 6 lat utrzymywana jest ona na stałym poziomie. Zakończenie przez polski rząd działań oszczędnościowych związanych z nałożoną na Polskę procedurą nadmiernego deficytu stwarza przestrzeń do dyskusji na temat jej ewentualnego podniesienia.

 

 

 

 

Pragnąc wnieść merytoryczny wkład do prowadzonej debaty, poddaliśmy analizie kilka możliwych wariantów podniesienia kwoty wolnej od podatku. Zakładają one jej wzrost do odpowiednio 3575 zł, 4550 zł, 6530 zł oraz 8000 zł. Poniższa tabela przedstawia najważniejsze wyniki dokonanych szacunków odnoszące się do potencjalnego wpływu rozważanych zmian na dochód dyspozycyjny osób zatrudnionych oraz sytuację finansów publicznych.

 

 

Źródło: Pracodawcy RP

 

 

Wariant 1. – uwzględnienie wzrostu cen konsumenckich w celu przywrócenia efektywnej stawki opodatkowania z 2008 r. (podniesienie kwoty wolnej od podatku do 3575 zł)

 

Argumentem przemawiającym za podniesieniem kwoty wolnej od podatku jest niewątpliwie zjawisko zimnej progresji, z jaką mieliśmy do czynienia na przestrzeni ostatnich lat. Nieuwzględnianie wzrostu cen przy kształtowaniu wysokości kwoty zmniejszającej przyczynia się do podwyższenia efektywnej stawki opodatkowania dochodów. Skumulowany wzrost cen konsumenckich w latach 2009-2015 powinien wynieść – bazując na rządowych prognozach wskaźnika CPI na bieżący rok –
15,7 proc. Aby więc zrekompensować podatnikom wpływ inflacji, należałoby podnieść kwotę wolną od podatku do ok. 3575 zł. Przyczyniłoby to się do wzrostu zarobków netto pracowników o 7 zł miesięcznie, co – choć nie jest imponującą sumą – i tak wiązałoby się z uszczupleniem dochodów budżetu państwa z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych o 2 mld zł.

 

Wariant 2. – podniesienie kwoty wolnej od podatku o 3-krotność skumulowanej inflacji (do 4550 zł)

 

W latach, w których dokonywano w Polsce podwyżki kwoty wolnej od podatku, wzrastała ona zazwyczaj o nieco mniej niż 3-krotność stopy inflacji w danym roku. Przywracając ten zwyczaj, przy jednoczesnym zrekompensowaniu braku tych podwyżek, jakie nie nastąpiły w poprzednich latach, należałoby podnieść kwotę wolną do mniej więcej 4550 zł. Bezpośredni koszt takiej operacji ukształtowałby się na poziomie 6,1 mld zł rocznie, przynosząc podatnikom dodatkowe 22 zł miesięcznie.

 

Wariant 3. – podniesienie kwoty wolnej od podatku do poziomu 12-krotności miesięcznego minimum egzystencji (6530 zł)

 

Często podnoszonym argumentem jest to, że nawet osoby osiągające dochody na poziomie niższym niż minimum egzystencji muszą ponosić obciążenia z tytułu PIT. W przypadku pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę lub umowy zlecenie, które płacą podlegające odliczeniu od dochodu lub podatku składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, próg, powyżej którego konieczne jest płacenie podatku dochodowego, ukształtowany jest na nieco wyższym poziomie niż minimum egzystencji. Niemniej jednak powiązanie wysokości kwoty wolnej od podatku z minimum egzystencji zapewniałoby automatyczny mechanizm jej waloryzacji, co byłoby korzystne dla podatników, choć z drugiej strony ograniczałoby swobodę fiskalną rządu, który już teraz zmaga się z problemem wysokiego udziału tzw. wydatków sztywnych w budżecie państwa. Koszt wprowadzenia takiego rozwiązania byłby stosunkowo wysoki (14,3 mld zł w pierwszym roku), choć korzyści z perspektywy podatnika również stałyby się wyraźnie zauważalne (ok. 52 zł miesięcznie).

 

 

Wariant 4. – podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8000 zł

 

Jednym z najdalej idących postulatów jest propozycja podniesienia kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł, która padła już w okresie kampanii związanej z wyborami prezydenckimi. Jej ewentualne wprowadzenie w życie obniżyłoby dochody budżetowe z PIT maksymalnie o 20,4 mld zł. W ostatecznym rozrachunku ten koszt byłby niższy ze względu na to, że nie wszyscy podatnicy osiągają dochód w wysokości co najmniej 1538 zł brutto miesięcznie (w przypadku pracowników). Z drugiej strony należy też pamiętać, że z tego samego powodu korzyści najuboższych osób będą najmniejsze. Na przykład świadczeniobiorcy otrzymujący najniższą emeryturę zyskają każdego miesiąca jedynie 44 zł, a nie – jak w przypadku osób osiągających wyższe dochody – 74 zł miesięcznie.

 

Podsumowanie

 

Biorąc pod uwagę konieczność zachowania dyscypliny budżetowej nawet po zamknięciu procedury nadmiernego deficytu wobec Polski, gwałtowna podwyżka kwoty wolnej od podatku wydaje się mało realna. W związku z tym najbardziej prawdopodobnym wariantem jest jej podniesienie o 15-16 proc. w celu zrekompensowania podatnikom wpływu inflacji z lat 2009-2015. Podniesienie kwoty wolnej od podatku do poziomu przekraczającego 5 tys. wywarłoby istotny negatywny wpływ na kondycję budżetu centralnego oraz sytuację finansową gmin i powiatów, których udział w dochodach z PIT wynosi łącznie ok. 50 proc. Należy ponadto pamiętać o tym, że znaczące podniesienie kwoty wolnej od podatku przynosi najmniejsze korzyści osobom o najniższych dochodach ze względu na to, że zgodnie z obowiązującymi obecnie zasadami podatek nie może być ujemny (wyjątek stanowią odliczenia z tytułu ulgi prorodzinnej).

 

Nie oznacza to, że nie ma przestrzeni do dyskusji na temat zmian w systemie podatkowym. Wydaje się jednak, że przedstawiane propozycje rozwiązań powinny mieć kompleksowy charakter, gdyż możliwości modyfikowania samych parametrów systemu przy zachowaniu jego dotychczasowego kształtu są w istotnej mierze ograniczone.

 

Łukasz Kozłowski, ekspert ekonomiczny Pracodawców RP