English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Biurokratyzm – dla przedsiębiorców groźniejszy od najostrzejszej konkurencji

25-01-2016

Procedury podatkowe, obowiązki sprawozdawcze, zmienność prawa oraz przewlekłe procedury administracyjne – to cztery najgorsze cechy polskiego biurokratyzmu. Dane z raportu przygotowanego przez Pracodawców RP oraz Grant Thornton są przytłaczające. W ocenie Pracodawców RP dowodzą one, że biurokratyzm jest większym problemem niż ostra konkurencja.

 

Raport został przygotowany jako materiał do dyskusji na nadchodzący Polski Kongres Gospodarczy poświęcony właśnie problemowi spowalaniającego gospodarkę biurokratyzmu. Kongres, pod hasłem „Stop biurokratyzmowi!”, odbędzie się już 27 stycznia.

 

Biurokratyzm osiągnął w naszym kraju horrendalne rozmiary. W samym 2014 roku weszło w życie 1995 aktów prawnych – to ponad 25 tys. stron maszynopisu, z czego ponad jedna trzecia dotyczy kwestii, które mają wpływ na działalność firm! – wyjaśniał prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski otwierając poniedziałkową konferencję prasową zapowiadającą Polski Kongres Gospodarczy. Prezydent Malinowski podkreślił, że przede wszystkim należy podjąć działania zmierzające do ustanowienia lepszego prawa podatkowego, wprowadzenia nowego kodeksu pracy oraz zwiększenia efektywności administracji publicznej.

 

Raport zaprezentowany przez firmę doradczo-konsultingową Grant Thornton ukazuje, jak dramatyczna niekiedy jest sytuacja polskich przedsiębiorców. W kwestii procedur podatkowych wystarczy powiedzieć, że na polski system podatkowy (na koniec 2015 roku) składało się 11 kluczowych ustaw oraz 260 rozporządzeń Ministra Finansów. Z tego kwestie VAT są uregulowane na 990 stronach maszynopisu, PIT natomiast na 2717.

 

Druga zmora polskich przedsiębiorców to nadmierna i uciążliwa sprawozdawczość dla organów administracji. Statystyczna polska firma wysyła rocznie 209 rozmaitych druków – czyli jedno pismo każdego dnia roboczego.

 

Należy stworzyć pomiędzy instytucjami publicznymi platformę dialogu, aby dowiedzieć się, jakie dane od przedsiębiorcy są naprawdę niezbędne, a jakie można otrzymać z innych urzędów – mówił na konferencji Przemysław Polaczek z firmy Grant Thornton. – Często urzędy pytają bowiem  o to samo.

 

Jakość i zmienność stanowienia prawa to następna bolączka przedsiębiorców. W ubiegłym roku powstało 28 tys. stron maszynopisu nowych ustaw i rozporządzeń. Przepisy są jednak opracowywane szybko, jako projekty poselskie, w związku z czym nie przechodzą konsultacji społecznych –  przez to tracą na jakości, są nieprecyzyjne i wymagają poprawek.

 

Przewlekłe procedury administracyjne – ostatnie, czwarte oblicze polskiego biurokratyzmu – spowalniają polską gospodarkę w zastraszający sposób.  Na pozwolenie na budowę czeka się średnio 156 dni, a odzyskanie na drodze sądowej pieniędzy od nieuczciwego kontrahenta zajmuje przeciętnie prawie dwa lata. Przykłady można znaleźć nawet w środowisku naukowym, o czym mówił Tomasz Turzyński z Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii Politechniki Warszawskiej, które będzie w tym roku gościło Polski Kongres Gospodarczy. – Naukowcy zniechęcają się w swojej pracy, bo kiedy stają przed problemem interpretacji przepisów to spotykają się z decyzjami administracyjnymi, które są przede wszystkim bezpieczne dla wydających te decyzje – tłumaczył Turzyński. – To takie „zabetonowanie” ze strony urzędów. Naukowcy zwracają się więc ku innym działaniom, bezpiecznym dla nich, np. publikacjom naukowym – dodał.

 

W opiniach Pracodawców RP, firmy Grant Thornton oraz CZIiTT Politechniki Warszawskiej kierunkiem zmian powinno być budowanie zupełnie od nowa przepisów odpowiadających dzisiejszym potrzebom zamiast ciągłych nowelizacji. Należy również wprowadzić system premiowania urzędników za skuteczność, nie zaś za sam staż pracy – co obecnie jest niestety powszechną praktyką.

 

Materiały wideo są dostępne na stronie Agencji Informacyjnej Pracodawców RP.