English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

"Choroba? Pracuję z nią!": Pacjenci chcą pracować

07-06-2016

Możliwość otrzymania leku w poradni zamiast w szpitalu pozwoliłaby przewlekle chorym na aktywność zawodową.

 

Co roku setki tysięcy osób zapada w Polsce na choroby przewlekłe. Nowotwory czy reumatoidalne zapalenia stawów dotykają coraz częściej ludzi w średnim wieku, a nawet młodych. Terapia trwa lata, leczenie jest bardzo absorbujące czasowo i dlatego chorym trudno pogodzić się z perspektywą przejścia na rentę czy wcześniejszą emeryturę. Wybawieniem dla wielu mogłaby się okazać sprawniej zorganizowana opieka medyczna, niewymagająca np. hospitalizacji, która cały czas niedomaga. Temu problemowi była poświęcona debata „Rzeczpospolitej” pt. „Choroba: czy można z nią pracować?”. – Od dziecka jesteśmy wychowywani w duchu pracy. Uczymy się i później rozwijamy zawodowo. Aż tu nagle dowiadujemy się o swojej chorobie. Wejście z nią na rynek pracy jest utrudnione – mówiła podczas debaty Monika Zientek z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej „3majmysię razem”.

 

Rzeczywistość wygląda tak, że chorzy przewlekle, chcąc korzystać z leczenia, muszą być w ciągu dnia w szpitalu. A to oznacza częste branie urlopów i chodzenie na zwolnienie. Firmy dostrzegają, co dzieje się na styku ochrony zdrowia i rynku pracy. Właśnie dlatego Pracodawcy RP zainaugurowali kampanię „Choroba? Pracuję z nią!”. Wspierają ją organizacje pacjentów, które apelują o niewykluczanie przewlekle chorych osób z rynku pracy.

 

– Jeśli osoby chore przewlekle mogłyby pracować bez konieczności brania zwolnień lekarskich, to koszty zasiłków chorobowych mogłyby się znacznie obniżyć. Tylko że na tę kwestię trzeba spojrzeć perspektywicznie. Takie działanie leży w interesie wszystkich stron – mówił podczas debaty Arkadiusz Pączka, przedstawiciel Pracodawców RP.

 

– Staramy się przenosić chorych ze szpitala do oddziałów dziennych. Terapie w ambulatorium zmniejszają ryzyko powikłań – wskazał podczas debaty prof. dr hab. Wiesław Jędrzejczak, hematoonkolog, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Samodzielnego Publicznego Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Zaznaczył jednocześnie, że nie zawsze da się uniknąć hospitalizacji, ponieważ osoba żyjąca przez kilkanaście lat z chorobą przewlekłą w końcowej fazie życia potrzebuje opieki szpitalnej.

 

Pacjenci, pracodawcy i lekarze są też przekonani co do tego, że aby chorzy przewlekle mogli pozostać aktywni zawodowo, potrzebna jest podskórna forma podawania im leków. Jej refundacja w wielu krajach europejskich dowodzi, że chorzy mogą tam prowadzić aktywne życie. I nie musi się to wiązać z dodatkowymi nakładami finansowymi.