English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

„Puls Biznesu”: Medycyna boi się powikłań

21-06-2016

W przyszłorocznym wyścigu o kontrakty z NFZ jest już lista przegranych — szpitale powiatowe oraz prywatny biznes.

 

Kilka dni temu Sejm znowelizował ustawę o działalności leczniczej — w ramach nowych przepisów prywatni inwestorzy będą mogli przejmować maksymalnie 49 proc. udziałów szpitala, który znajduje się w rękach samorządu. Choć wydawałoby się, że gorzej — z punktu widzenia inwestorów — już być nie może, perspektywy na gorsze zmieniły rozporządzenia z kryteriami oceny świadczeniodawców, które będą obowiązywały podczas przyszłorocznego kontraktowania z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ).

 

Zdaniem ekspertów, rozporządzenia mogą nie tylko ograniczyć działalność części placówek medycznych, ale okazać się ich gwoździem do trumny. Wśród potencjalnych ofiar nowego prawa wymienia się mniejsze ośrodki: szpitale powiatowe oraz… prywatny biznes.

 

Robert Mołdach, ekspert ds. gospodarki zdrowotnej w Pracodawcach RP, liczy, że przedsiębiorcy wyjdą cało z reformy. — Niewątpliwie czekają ich perturbacje, ale biorąc pod uwagę większą elastyczność biznesu, spodziewam się, że firmy będą robiły wszystko, by dostosować się do sytuacji — twierdzi Robert Mołdach.