English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Prywatnych przedsiębiorców w sektorze ochrony zdrowia traktuje się jak bękarty —Andrzej Mądrala w „Pulsie Biznesu”

04-07-2016

Publiczny system oceny racjonalności inwestycji medycznych zablokuje przedsiębiorcom drogę do dotacji z UE. — Prywatnych przedsiębiorców w sektorze ochrony zdrowia traktuje się jak bękarty. Zdajemy sobie sprawę, że będziemy mieli utrudniony dostęp do publicznych funduszy — mówi Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP.

 

Jeśli nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych z publicznych pieniędzy zgodnie z planem rządu wejdzie w życie w sierpniu, wiele wskazuje na to, że prywatne placówki medyczne będą musiały pożegnać się z dotacjami unijnymi. Wszystko przez Instrument Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Służbie Zdrowia (IOWISZ). Jeśli spółka medyczna będzie planowała z pomocą dotacji unijnych zainwestować np. w nową placówkę, będzie musiała złożyć specjalny wniosek udowadniający zasadność inwestycji i dofinansowania. Samo złożenie wniosku nie budzi obaw przedsiębiorców, w odróżnieniu od listy osób i podmiotów, które później będą go oceniały. Trafi on do: oddziału NFZ, marszałka i wojewody. Największe obawy prywatnego biznesu wywołują samorządy, które same są właścicielami szpitali. To im w pierwszej kolejności lokalne władze będą chciały odkręcić kurek z publicznymi funduszami.