English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Większość polskiego długu w rękach zagranicznych inwestorów - komentarz Łukasza Kozłowskiego

13-07-2016

"Inwestorzy zagraniczni to grupy kapitałowe, które w każdej chwili mogą się wycofać z inwestycji w obligacje, w przeciwieństwie do stabilnych, długoterminowych nabywców krajowych. Takie wycofanie się inwestorów zagranicznych prowadzi do wzrostu rentowności obligacji. W rezultacie cierpi na tym gospodarka, bo trzeba więcej płacić za obsługę tego długu" – wyjaśnił ekspert Pracodawców RP.
 

Łukasz Kozłowski zauważył, że przed światowym kryzysem w 2008 r., udział inwestorów zagranicznych w polskim długu wynosił 30 proc.

"Dziś jest to powyżej 50 proc. Zmiana tej struktury była wynikiem tego, że w okresie kryzysu, gdy Polska cierpiała na duży deficyt fiskalny, istniało wysokie zapotrzebowanie na dodatkowe finansowanie. Wśród nabywców krajowych popyt na obligacje był wtedy niedostateczny i trzeba było szukać kupców za granicą. Po drugie, stopniowo ograniczono też rolę Otwartych Funduszy Emerytalnych, a były one dużym nabywcą polskich obligacji skarbowych. Celem reformy oczywiście było obniżenie polskiego długu publicznego, jednak automatycznie zwiększył się udział w nim inwestorów zagranicznych" – powiedział Łukasz Kozłowski z Pracodawców RP.
 

Tendencja negatywnego trendu zmienia się, co pokazują ostatnie miesiące.
 

"Jesteśmy mniej niż rok temu uzależnieni od inwestorów zagranicznych, jeśli chodzi o zadłużenie, jednak ten udział jest ciągle wyższy, niż 50 proc. Ten trend wynika z tego, że obecnie polskim bankom opłaca się kupować polskie obligacje skarbowe, gdyż są one zwolnione z podatku bankowego. Opłacalność takiej inwestycji jest relatywnie większa w stosunku do innych form inwestycji, jak np. kredyty. Dla sektora finansów publicznych to bardzo korzystna sytuacja" - wyjaśnił.
 

Łukasz Kozłowski również zauważył, że w Programie Budowy Kapitału wicepremiera Morawieckiego przedstawiono koncepcję obligacji infrastrukturalnych, które de facto będą formą finansowania potrzeb sektora publicznego, zastępując typowe obligacje skarbowe.
 

"Te obligacje infrastrukturalne mają być zwolnione z podatku od dochodów kapitałowych, tzw. podatku Belki. To też jest szansa, żeby przekonać Polaków - którzy maja na rachunkach bankowych zgromadzone ok. 650 mld zł - do tej formy inwestowania. To też może poprawić strukturę polskiego zadłużenia - wzrostu udziału polskiego kapitału w długu publicznym".

 

Cały tekst tutaj.