English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Wspólny głos pracodawców w sprawie budżetu na 2017 r.

16-09-2016

Na czwartkowym posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego Pracodawcy RP wraz z pozostałymi reprezentatywnymi organizacjami pracodawców (BCC, Lewiatan, ZRP) przedstawili Ministrowi Finansów wspólne stanowisko do projektu ustawy budżetowej na 2017 rok. – Projekt przyszłorocznego budżetu oceniliśmy jako względnie realistyczny w warstwie założeń makroekonomicznych oraz nadmiernie ryzykowny jeśli chodzi o planowane tempo wzrostu wydatków i poziom deficytu budżetowego. Zachęcamy rząd do większej ostrożności, tak aby nie wyczerpał on przedwcześnie całej dostępnej mu fiskalnej „amunicji”, która może okazać się bardzo potrzebna później, gdy nadejdzie czas gorszej koniunktury gospodarczej – mówi Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.

 

Chociaż w naszej wspólnej ocenie założenia makroekonomiczne, stanowiące podstawę konstrukcji projektu budżetu, są realistyczne, dostrzegamy również ostatnie rozczarowujące publikacje danych dotyczących produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej, eksportu, czy dynamiki produktu krajowego brutto. Pokazują one, że z coraz większym natężeniem ujawniają się czynniki ryzyka mogące potencjalnie zagrozić osiągnięciu prognozowanego poziomu aktywności ekonomicznej. Dlatego ważne jest zachowanie ostrożności przy formułowaniu założeń determinujących późniejszy plan dochodów i wydatków budżetu państwa, tak aby zminimalizować prawdopodobieństwo przekroczenia określonych w ustawie budżetowej limitów.

 

Niestety w ostatnich miesiącach przybyło powodów do niepokoju o naszą gospodarkę. Choć bezrobocie jest rekordowo niskie, a pieniądze z programu Rodzina 500+ zasilają polskie budżety domowe, konsumpcja przyspiesza jedynie nieznacznie. Dynamika inwestycji zaś bardzo rozczarowuje. Spadek nakładów na środki trwałe był na tyle głęboki, że odjął on od tempa wzrostu polskiego PKB w ostatnim kwartale 0,9 pkt proc. Słyszymy zapewnienia ze strony rządu, że jest to sytuacja przejściowa i szybko ulegnie ona daleko idącej poprawie. To prawda, że w nadchodzących miesiącach ruszy realizacja projektów przy współudziale środków europejskich z nowej perspektywy finansowej i samorządy prawdopodobnie również zwiększą swoje wydatki majątkowe. Ale nie możemy zapominać też o inwestycjach sektora prywatnego, które są wstrzymywane. One nie ruszą dopóki przedsiębiorcy nie uznają, że otoczenie ekonomiczne i prawne ich działalności jest wystarczająco stabilne.

 

Trzeba również pamiętać o tym, że przedłużające się spowolnienie inwestycyjne stwarza zagrożenie przedwczesnego zakończenia ożywienia na rynku pracy, które dopiero co nabrało znacznego rozpędu. Niskie nakłady na środki trwałe mogą zatem w dalszej kolejności niekorzystnie odbić się na dynamice spożycia indywidualnego, a to z kolei miałoby konkretne przełożenie na zmniejszenie poziomu dochodów budżetowych.

 

Przechodząc do kwestii sposobu ukształtowania polityki fiskalnej, zdecydowanie opowiadamy się za tym, aby miała charakter antycykliczny. Nie odmawiamy rządowi prawa do zwiększania wydatków budżetowych oraz nawet szybszego zadłużania się. Takie działania powinny jednak być podejmowane w odpowiednim czasie. Rok 2017 to nie jest jeszcze ten czas, skoro prognozowane jest przyspieszenie dynamiki wzrostu PKB do 3,6 proc. Należy wykorzystać obecny okres relatywnie dobrej koniunktury do zbudowania odpowiedniego marginesu bezpieczeństwa, który mógłby być później wykorzystany w momencie nadejścia mniej korzystnej fazy cyklu koniunkturalnego. W przeciwnym razie może okazać się, że będziemy pozbawieni przestrzeni fiskalnej dla działań stabilizujących koniunkturę właśnie w tym czasie, kiedy są one najbardziej potrzebne.

 

Popieramy kierunek działań rządu jeśli chodzi o poprawę efektywności funkcjonowania systemu podatkowego oraz zwiększenie ściągalności podatków. Należy jednak zaznaczyć, że skutki finansowe podejmowanych działań są trudne do przewidzenia. W związku z tym w naszej ocenie ewentualny wzrost wydatków na realizację celów, które miałyby być finansowane z uzyskanych w ten sposób dodatkowych dochodów, powinien nastąpić z odpowiednim opóźnieniem, kiedy będzie już wiadome, jaki był efekt fiskalny uszczelnienia systemu podatkowego.

 

Z aprobatą odnosimy się również do przewidzianej w projekcie budżetu na 2017 r. zmiany modelu finansowania deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W poprzednich latach częściowo był on pokrywany z pożyczki z budżetu państwa, co w praktyce było jedynie zabiegiem księgowym, sztucznie zaniżającym wielkość deficytu budżetowego. Bardzo dobrze, że rząd zdecydował się na zaniechanie tej stosowanej od lat praktyki.

 

Pomimo składanych jeszcze rok temu deklaracji i zapowiedzi, w projekcie przyszłorocznego budżetu nie przewidziano powrotu do stawek VAT sprzed 2011 r. oraz zniesienia podatku od wydobycia niektórych kopalin. W naszej ocenie zasadne byłoby uwzględnienie tych rozwiązań, przy jednoczesnym ograniczeniu tempa wzrostu wydatków budżetowych (np. poprzez zmiany w programie 500+), tak aby nie miało to negatywnego wpływu na saldo sektora finansów publicznych. Jeśli zaś chodzi o kwotę wolną od podatku, mamy świadomość bardzo wysokich kosztów związanych z jej ewentualnym podniesieniem. Dlatego też akceptujemy rozwiązania pośrednie w tym zakresie, które nie stanowiłyby nadmiernego obciążenia dla budżetu.

 

Łukasz Kozłowski, ekspert ekonomiczny Pracodawców RP