English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Jak stracić klienta po 17 latach – Prezydent Andrzej Malinowski w „Rzeczpospolitej”

19-09-2016

Byłem dotąd przekonany, że wieloletni klient to klient cenny. Dobre i długotrwałe relacje z kontrahentami to przecież fundament udanego biznesu. Ale właśnie przekonałem się na własnej skórze, że wciąż istnieją firmy, które takich starych klientów mają po prostu gdzieś – pisze w „Rzeczpospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

Mówiąc precyzyjnie: w miejscu, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Doświadczyłem tego dzięki firmie nc+, i to po 17 latach korzystania z usług tego dostawcy telewizji! Po tak długim mariażu wydawało mi się, że mogę oczekiwać odpowiedniego traktowania. Tak przecież dzieje się w cywilizowanym świecie. Nic z tego. Okazuje się, że dla nc+ te 17 wspólnych lat nic nie znaczy. To, że przez kolejne chcę płacić rachunki – też nie opisuje Malinowski.

 

A wyszło to na jaw, gdy postanowiłem przebudować mój domowy system oparty na dwóch oddzielnych umowach – przez zmianę na jedną, uwzględniającą pakiet Multiroom Standard z dodatkowymi dekoderami. W końcu jeśli ciągle publicznie zachęcam do innowacji, to mogę być innowatorem we własnym domu. W odpowiedzi doświadczyłem takiej „ścieżki zdrowia”, że na myśl o nc+ skacze mi ciśnienie – dodaje Prezydent Pracodawców RP.

 

Opisuję tę historię ku przestrodze – i oświadczam, że będę o moich perypetiach opowiadał przy każdej możliwej okazji. A dla firmy nc+ mam jedną wiadomość. Zajmowałaś w moim domu miejsce szczególne. Ale to już koniec. Pokazałaś arogancję i niekompetencję godną najbardziej zapyziałych polskich urzędów. Butę okazywaną niewolnikom przez ich władcę. Otóż ja niewolnikiem nie jestem i nie będę. Owszem, pójdę osobiście do tego waszego punktu, ale żeby raz na zawsze się od nc+ uwolnić. Poszukam innego operatora, który wie, jak należy traktować klienta. Czyli – z szacunkiem podsumowuje Malinowski.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.