English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Zdrowa zmiana, a nie nagła – Grzegorz Byszewski w „Rzeczpospolitej”

22-09-2016

 

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przedstawił właśnie propozycje reformy służby zdrowia. Zakres proponowanych zmian jest bardzo szeroki, gdyż dotyka praktycznie każdego z elementów jej funkcjonowania – od sektora szpitalnictwa przez ambulatoryjną opiekę specjalistyczną po podstawową opiekę zdrowotną. Jednak poza enigmatycznym i odłożonym w czasie wzrostem nakładów na leczenie reszta zmian jest przedstawiona w sposób tak ogólny, że zamiast komentować, powinniśmy raczej postawić pytanie: Quo vadis systemie? – pisze w „Rz” Grzegorz Byszewski.

 

Wyraża zaniepokojenie bardzo szybkim tempem opracowania reformy oraz krótkim terminem jej wdrożenia. Konstanty Radziwiłł przedstawił swoją reformę dokładnie po 36 tygodniach piastowania stanowiska ministra zdrowia – a jej pierwsze efekty mają być wdrożone za kolejne 48 tygodni! Taki kalendarz jest niezwykle napięty i budzi poważne wątpliwości co do możliwości jego realizacji. Nie zapominajmy bowiem, że po drodze trzeba przygotować założenia zmian oraz napisać projekty ustaw, a oba te etapy należy jeszcze poddać konsultacjom zwraca uwagę.

 

–  Pamiętajmy także, że przygotowanie i przeprowadzenie kontraktowania świadczeń medycznych dotychczas trwało ponad sześć miesięcy i nie ma podstaw, aby sądzić, że nowa procedura budżetowania połączona z kontraktowaniem (zwłaszcza, że przeprowadzana pierwszy raz) będzie trwała krócej –  podkreśla. – Czyżby pan minister chciał pacjentom zafundować zupełną dezorganizacje systemu? Czy dobrym pomysłem jest puszczenie wszystkiego na żywioł w okresie zbliżających się kolejnych wyborów? Czy może wreszcie pan minister jest aż tak przekonany o nieomylności i perfekcji Ministerstwa Zdrowia, że pominie obligatoryjne konsultacje społeczne? – pyta Byszewski.

 

–  Jak w takim razie przygotowania do tak poważnej reformy powinny wyglądać? W mojej ocenie zmiany systemowe należy wprowadzić nie wcześniej niż w latach 2019–2020 – po przeprowadzeniu regionalnych testów i sprawdzeniu, czy aby nie popełniliśmy kardynalnego błędu skutkującego pogorszeniem dostępności do świadczeń – pisze.

 

Jego zdaniem powołanie wojewódzkich urzędów zdrowia, które będą miały podwójną podległość – wojewodzie (pozioma)i ministrowi zdrowia (pionowa) – to pomysł kompletnie niezrozumiały. –Zdecydujmy się na jedną podległość – albo czas pogodzić się z przekazaniem władzy w systemie do regionów (województw) albo centralizujmy i zarządzajmy nią jednoosobowo. Każde z tych rozwiązań ma wady i zalety – apeluje ekspert Pracodawców RP.

 

– Z ogromną radością przywitałem zapowiedź wzrostu nakładów na służbę zdrowia. Niestety, w tym przypadku pieniądze mają istotne znaczenie dla powodzenia zmian. Poważne zastrzeżenia może więc budzić brak korelacji między wprowadzanymi zmianami a wzrostem budżetu, który – zależnie od wyników kolejnych wyborów – może być realizowany – dodaje.

 

Byszewski jest jednak rozczarowany faktem, że relatywnie niewiele uwagi poświęcono efektywności systemu i jakości świadczeń.  –  Słowo „efektywność” pada w planie reformy pięciokrotnie, ale tylko raz w odniesieniu do całego systemu, natomiast słowo „jakość” pojawia się tylko raz, w kontekście wzrostu nakładów. To bardzo poważne przeoczenie. Budżetowanie szpitali i ograniczenie konkurencji bez odniesienia do jakości i efektywności spowoduje jej dramatyczne pogorszenie – ocenia.

 

– Minister co prawda zapowiada, że warunkiem wejścia do sieci szpitali finansowanych ze środków publicznych będzie jakość – ale patrząc na rzeczywistość, już wiemy, że będzie to „równanie w dół”. W przeciwnym razie bowiem tylko nieliczna grupa szpitali publicznych znalazłaby się w sieci – dodaje.

 

Mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami pana ministra, w sieci znajdą się tylko dobre szpitale, a kryteria doboru nie zostaną ułożone w taki sposób, aby zagwarantować wejście wyłącznie szpitali publicznych. Tego pacjenci na pewno panu ministrowi by nie wybaczyli! (…) Przed nami bardzo gorący i pracowity rok. Pozostaje wierzyć, że planowane zmiany mają służyć pacjentom, a nie wykonaniu „jakiegoś” projektu politycznego. To okaże się bardzo szybko – konkluduje ekspert Pracodawców RP.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.