English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Nowy Kodeks pracy - z myślą o pracownikach i pracodawcach

12-10-2016

Nowy kodeks pracy będzie przełomowy, jeśli obok zasady wolności koalicji, dialogu społecznego czy ochrony pracy dostrzeże zasadę swobody prowadzenia działalności i ochrony własności – pisze w "Rzeczpospolitej" mecenas Monika Gładoch, doradca Prezydenta Pracodawców RP.

 

Powołanie Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy zmusza do postawienia fundamentalnego pytania o to, jaki powinien być ten nowy kodeks. (…) Nowa regulacja powinna opierać się na podstawach konstytucyjnych, a przede wszystkim założeniach społecznej gospodarki rynkowej, nieznanej twórcom poprzedniego kodeksu. Taka filozofia tworzenia prawa być może pozwoli na nowo ocenić instytucje prawa pracy, które mimo prób ich naprawy ciągle nie przystają do realiów nowego ustroju – dodaje.

 

W moim przekonaniu uzasadnienia dla zmiany obowiązujących regulacji trzeba więc poszukiwać w przepisach konstytucji jako aktu hierarchicznie wyższego od ustawy, nawet tak ważnej jak kodeks pracy – ocenia Gładoch.

 

Ekspert Pracodawców RP zwraca uwagę, że fundamentalna dla prawa pracy funkcja ochronna prawa pracy stała się na przykład doskonałym pretekstem do nakładania na pracodawców nowych obciążeń finansowych, jak choćby ponoszenie kosztów badań lekarskich pracowników czy wypłata wynagrodzenia chorobowego przez 33 dni.

 

Ustawa zasadnicza w żadnym miejscu nie zobowiązuje pracodawców do wymienionych wcześniej świadczeń. Lektura konstytucji prowadzi do wręcz odwrotnego wniosku – w nowym ustroju zapewnia się swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i ochronę własności. Oznacza to, że każde obciążenie finansowe pracodawców powinno mieć podstawy konstytucyjne i nie da się ich wytłumaczyć jedynie zasadą solidaryzmu społecznego (notabene opacznie rozumianą). Zasada solidaryzmu społecznego obowiązuje bowiem w stosunku do wszystkich podmiotów, a pracodawcy nie są z niej wyłączeni. W przepisach ustrojowych nie znajduję zatem żadnego uzasadnienia dla przerzucania obowiązków z państwa na pracodawców. Niestety, tych nowych powinności jest coraz więcej. Ostatnim przykładem mogą być obowiązki pracodawców związane z rodzicielstwem – podkreśla mecenas.

 

Skoro mowa o kosztach, to muszę się odnieść do projektu nowelizacji ustawy o związkach zawodowych. Otóż przewiduje on, że przedsiębiorca (czyli pracodawca w nowym szerokim rozumieniu przepisów), u którego powstaną związki zawodowe, będzie zobowiązany do ponoszenia wszelkich wydatków związanych z ich funkcjonowaniem w zakładzie pracy. (…) Szkoda, że nikt nie dostrzega niezgodności tej regulacji z konstytucją. Otóż społeczna gospodarka rynkowa opiera się na dialogu partnerów społecznych, którzy w swojej działalności są niezależni. Nie ulega wątpliwości, że nie można osiągnąć całkowitej autonomii i działać w pełni swobodnie, jeśli jest się finansowo zależnym od drugiej strony. Regulacja ustawy jest także niezgodna ze standardami międzynarodowymi, które zakazują finansowania przez pracodawców działalności związkowej – dodaje Gładoch.

 

Nowy kodeks pracy może okazać się faktycznie przełomowy, jednak niekoniecznie i niewyłącznie dzięki nowym instytucjom, odpowiadającym wyzwaniom rynku pracy. Dla mnie będzie miał znaczenie dopiero wtedy, gdy okaże się zgodny z zasadami konstytucyjnymi, z których każda będzie odpowiednio dowartościowana; kiedy obok zasady wolności koalicji, dialogu społecznego czy ochrony pracy dostrzeżona zostanie również zasada swobody prowadzenia działalności i ochrony własności, jako nie mniej ważne filary społecznej gospodarki rynkowej. Filozofia tworzenia prawa pracy powinna odpowiadać społecznej gospodarce rynkowej, w której istotne są wszystkie jej elementy – podsumowuje.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.