English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Prezydent Andrzej Malinowski w „Rzeczpospolitej”: Rząd powinien zacząć słuchać pracodawców

19-10-2016

Dotychczas nasze argumenty często trafiały w próżnię – mówi prezydent Pracodawców RP w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

 

Mateusz Rzemek: Jak pan ocenia pierwszy rok działania Rady Dialogu Społecznego (RDS) pod kierownictwem Piotra Dudy, szefa Solidarności?

Andrzej Malinowski: To był bardzo pracowity rok – Rada się organizowała. Podjęliśmy wiele uchwał, trudno jednak uznać je za przełomowe. Dogadywaliśmy się ze stroną związkową, szkoda tylko, że w sprawach mało ważnych i niekontrowersyjnych. W sprawach poważniejszych nie udawało się nam osiągnąć porozumienia. Generalnie mam wrażenie, że ten pierwszy rok był zdominowany przez związki zawodowe. Mam nadzieję, że gdy kierownictwo w Radzie przejmie przedstawiciel pracodawców, osiągniemy właściwą dla dialogu równowagę.

 

Jakie wyzwania stoją przed nowym przewodniczącym RDS?

Dotychczas Rada była niejednokrotnie pomijana przez stronę rządową w procesie legislacyjnym dotyczącym projektów niezwykle istotnych, a równocześnie budzących poważne kontrowersje, np. wprowadzenia podatku handlowego, nowej ustawy kominowej czy daleko idących zmian w administracji skarbowej.

 

Często te projekty dostawaliśmy w ostatniej chwili, gdy w Sejmie toczyły się już zaawansowane prace nad ich uchwaleniem. Tak było z nowelizacją prawa zamówień publicznych, w której pomimo naszych protestów zostały przepisy wprowadzające tzw.in-house, dzięki którym samorządy mogą teraz omijać obowiązek organizowania przetargów. W wielu przypadkach niemożliwe wręcz było także wynegocjowanie jakichkolwiek ustępstw strony rządowej czy związkowej. Po prostu nasze argumenty trafiały w próżnię, jak podczas nowelizacji ustawy o pracy tymczasowej.

 

Byliśmy gotowi pójść na daleko idący kompromis, natomiast związki zawodowe – nie. W rezultacie ustawa przybrała taki a nie inny kształt. Moim zdaniem propozycja rządu forsowana przez związki zawodowe wykluczy z rynku pracy tymczasowej młode kobiety, które zyskają po zmianach niczym nieuzasadnione i daleko idące uprawnienia w okresie ciąży. Będziemy przypominali o tym związkom zawodowym w przyszłości, gdy stanie się jasne, że to my mieliśmy rację.

 

Trzy lata temu, gdy związki zawodowe zawiesiły swój udział w dialogu społecznym, powodem było właśnie pomijanie ich argumentów przez stronę rządową.

 

Czy jeśli teraz rząd nie będzie słuchał pracodawców, grozi nam wyjście biznesu z dialogu społecznego?

Nie wiem. Osiąganie kompromisów podczas prac nad nowymi przepisami jest niezwykle potrzebne.

 

Czym powinien się zająć nowy przewodniczący w pierwszej kolejności i jakie wyzwania stoją przed RDS w nadchodzącym roku?

Przewodniczący to jedynie koordynator prac Rady. W mojej ocenie powinniśmy się skoncentrować na „Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”, nad którą pracuje wicepremier Mateusz Morawiecki. To pierwszy od lat plan poprawy kondycji polskiej gospodarki i trzeba go zasilić jak największą liczbą konkretnych rozwiązań. Myślę, że RDS powinna wykorzystywać wszystkie swoje ustawowe uprawnienia, z których dotychczas nie korzystaliśmy. Na przykład dotyczy to inicjatywy legislacyjnej, kierowania wniosków do Sądu Najwyższego czy przeprowadzenia wysłuchania publicznego.

 

(...)

 

Pracodawców czekają w najbliższym czasie również spore wyzwania. Od stycznia do 2 tys. zł wzrośnie minimalne miesięczne wynagrodzenie za pracę na etacie. Z kolei zleceniobiorcy i samozatrudnieni nie będą mogli zarabiać mniej niż 13 zł za godzinę.

 

(...)

 

Wywiad jest dostępny tutaj.