English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Wszyscy krytykują podwyżkę emerytur

19-10-2016

 

Skrajne oceny i emocje wzbudził przedstawiony przez resort rodziny i pracy plan podniesienia od 2017 r. najniższych emerytur do 1 tys. zł z obecnych 883 zł oraz rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy z 677 zł do 750 zł. Projekt rządu krytykują wszyscy: pracodawcy, związkowcy oraz emeryci – pisze „Puls Biznesu”.

 

Organizacje pracodawców ostrzegają, że jest niebezpieczny dla finansów publicznych, rynku pracy i generalnie dla całej gospodarki. Ponadto stoi w sprzeczności z prezydenckim projektem obniżenia wieku emerytalnego. Organizacje związkowe i emeryckie natomiast narzekają, że propozycja jest zbyt skromna.

 

Rafał Baniak, Wiceprezydent Pracodawców RP, stwierdza, że podwyższenie najniższych emerytur przyczyni się do uwydatnienia redystrybucyjno-socjalnego charakteru polskiego systemu emerytalnego i osłabi chęci do aktywności zawodowej. „W konsekwencji zmniejszy motywację do podejmowania legalnej pracy. Rozumiejąc prosocjalne intencje rządu, oczekujemy również uwzględnienia przyjętego modelu waloryzacji świadczeń na długookresową stabilność sektora finansów publicznych i potencjalne obciążenia podatkowe pracujących pokoleń” — napisał Rafał Baniak.

 

Krytykuje projektodawców za oszacowanie wpływu zmian na finanse publiczne tylko w 2017 r. (pierwszy rok obowiązywania) oraz stwierdzenie, że zmiany nie wpłyną na gospodarkę i przedsiębiorczość. „Wyższe wydatki budżetowe na emerytury muszą być sfinansowane większą emisją rządowych papierów dłużnych lub podniesieniem obciążeń fiskalnych. Nawet w przypadku sfinansowania dodatkowych wydatków poprzez zwiększenie deficytu budżetowego ostatecznie koszt ponieśliby pracujący i przedsiębiorcy z powodu zwiększonych wydatków na obsługę długu publicznego, a konsekwencji — wyższych podatków” — podkreślił Wiceprezydent Pracodawców RP.

 

Jego zdaniem, wzrost podatków, w tym klina podatkowego, przyczyni się do ograniczenia podaży pracy. „Wprowadzenie projektowanych zmian wpłynęłoby niekorzystnie na rynek pracy poprzez ograniczenie dynamiki zatrudnienia, a co za tym idzie — spowolniłoby rozwój gospodarczy” — czytamy w opinii Rafała Baniaka.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.