English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Uszczęśliwianie na siłę

31-10-2016

Pamiętacie może Państwo absurdalną historię z prostowaniem bananów przez urzędników Unii Europejskiej? W połowie lat 90. brukselscy biurokraci, w trosce o najwyższy komfort i zadowolenie mieszkańców Europy, wymyślili, że dobry banan to tylko taki, który spełnia specjalną, dokładnie ustaloną normę krzywizny. Zapis brzmiący tak, jakby był żywcem wyjęty ze skeczów grupy Monty Pythona – został wprowadzony i nawet obowiązywał przez dekadę, mimo swej oczywistej, genetycznie wbudowanej głupoty – pisze w „Rzeczpospolitej” Prezydent Andrzej Malinowski.

 

– Niestety, historii prostowania bananów nad Wisłą nikt chyba nie pamięta, bo co chwilę pojawiają się nowe inicjatywy poprawiania losu Polaków, bez żadnej refleksji, czy rodacy mają w ogóle ochotę, by ktoś im w danej kwestii ustawiał życie. Myślę tu np. o zakazie handlu w niedzielę, który z uporem forsują związkowcy z Solidarności. W kategorii błyskotliwości jest on porównywalny z prostowaniem bananów – jednak pod względem konsekwencji jest dla „beneficjentów” o wiele groźniejszy – ocenia Prezydent Pracodawców RP.

 

Malinowski zwraca uwagę, że jeśli sklepy nie będą pracować w jeden dzień tygodnia, to zmniejszy się zapotrzebowanie na pracę ich obsługi. Co za tym idzie, według różnych szacunków od 25 do 80 tys. ludzi w całym kraju może stracić pracę.

 

– Czy klienci naprawdę odczuwają głęboką i palącą potrzebę tego, by w niedzielę nie móc pójść na zakupy? – pyta retorycznie. – Szczególnie ci, którzy nie mają żadnej innej szansy, aby dokonać tego w tygodniu, zwłaszcza gdy chodzi o tzw. zakupy rodzinne? Podobnym zakazem swoich obywateli próbował uszczęśliwić rząd na Węgrzech. Sondaże wykazały, że trzy czwarte pytanych wysłałoby polityków razem z tym pomysłem – mówiąc potocznie – na drzewo – dodaje.

 

– Może zamiast decydować za nich, trzeba ich zapytać? Są przecież znakomite narzędzia i instytucje, dedykowane dokładnie takim przypadkom – np. Rada Dialogu Społecznego z jej procedurą wysłuchania publicznego. (…) Zachęcam więc decydentów – zapytajcie obywateli, co myślą o tak, delikatnie mówiąc, kontrowersyjnych pomysłach. Potraktujcie nas jak ludzi, a nie jak banany – podsumowuje Malinowski.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.