English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Jak zniszczyć polskiego przedsiębiorcę

15-11-2016

Władze mają prawo do zmiany podatków. Jeżeli jednak chcą z takiej możliwości korzystać, to niech robią to porządnie – pisze w „Rzeczpospolitej” Wiceprezydent Pracodawców RP Piotr Kamiński, odnosząc się do poselskiej inicjatywy opodatkowania polskich funduszy inwestycyjnych.

 

– Dla przedsiębiorców – w tym także tych zrzeszonych w Pracodawcach RP – istotne jest tworzenie przez władze odpowiednich warunków konkurencyjnych. Nie ulega wątpliwości, że wszystkie podmioty gospodarcze powinny być obciążone podatkami na takich samych warunkach. Nie wyobrażam sobie, aby piekarz działający w ramach funduszu inwestycyjnego, tylko z uwagi na formułę prawną działania, miał być zwolniony z podatków dochodowych, gdy jego sąsiad z drugiej strony ulicy byłby takim podatkiem w całości obciążony – ocenia Kamiński.

 

– Pamiętając o stworzeniu równych warunków do prowadzenia działalności w kraju, rządzący powinni jednak zadbać także o zewnętrzną konkurencyjność naszej gospodarki, wspierać różne mechanizmy pozyskiwania przez przedsiębiorców środków na inwestycje oraz zapewniać stabilność prawa i warunków makroekonomicznych dodaje.

 

Jego zdaniem nie ulega wątpliwości, że opodatkowanie polskich funduszy w sytuacji, kiedy fundusze zagraniczne będą zwolnione z podatków, osłabi pozycję konkurencyjną tych pierwszych.

 

– W takiej sytuacji polscy inwestorzy – w tym część przedsiębiorców – powierzą swoje pieniądze tym, którzy bez wysiłku, na skutek preferencji podatkowych będą im oferować wyższą stopę zwrotu. W konsekwencji decyzje o naszych pieniądzach będą zapadały za granicą i na pewno nie będą podejmowane przez polskich zarządzających. Decyzje dotyczące polskiego (skromnego ciągle) kapitału oddane zostaną obcym – zwraca uwagę Wiceprezydent Pracodawców RP.

 

Kamiński dodaje, że np. unijne fundusze emerytalne, kupując polskie nieruchomości, zachowają daleko idące zwolnienia podatkowe, z czym polskie instytucje – słabsze kapitałowo i zmuszone w takiej sytuacji wspierać się kredytem będą miały problem. – W kontekście projektu trudno się dziwić, że największymi inwestorami w biurowce i centra handlowe w Warszawie są i pozostaną niemieccy lub amerykańscy emeryci – zauważa.

 

– Nie udawajmy, że konstytucyjny wymóg ogłoszenia zmian podatkowych na kolejny rok do końca listopada z punktu widzenia stabilności prowadzenia biznesu jest wystarczający. Nie jest, nie był i nie będzie. Jak projektodawcy wyobrażali sobie przeprowadzenie poważnej merytorycznej dyskusji o takim projekcie pomiędzy 1 a 11 listopada? Mamy taką debatę prowadzić na grobach bliskich czy idąc z naszymi dziećmi w Święto Niepodległości? Z samych głosów medialnych wynika, że chodzi o rynek wart 200 miliardów złotych, więc może warto tej kwestii poświęcić trochę czasu i uwagi, a nie pisać ustawy w tajemnicy i na kolanie?  dodaje Kamiński.

 

Zdaniem Kamińskiego jest niemal pewne, że zmiana reguł bez okresów przejściowych spowoduje wystąpienie przeciw Polsce inwestorów, którzy na przykład zaciągnęli zobowiązania, licząc przynajmniej na względną stabilność warunków podatkowych. – Jeżeli decydenci mają inne zdanie, to czy (jak to w biznesie) poręczą za takie potencjalne zobowiązania osobistym majątkiem? – pyta.

 

Władze mają prawo do zmiany podatków, zwłaszcza powinni uszczelniać system podatkowy. Jeżeli jednak chcą z takiej możliwości korzystać, to niech robią to porządnie, mając na względzie interes polskich przedsiębiorców. Bilans ich działań musi być dodatni i nie może osłabiać rodzącego się zaufania pomiędzy tymi przedsiębiorcami a instytucjami państwowymi. Nie da się tego osiągnąć, przepychając kolanem w Sejmie tak ważne projekty legislacyjne z kompletnym pominięciem uprzednich konsultacji społecznych oraz konsultacji w ramach Rady Dialogu Społecznego – ocenia Wiceprezydent Pracodawców RP.

 

– Przede wszystkim jednak niech rząd i posłowie pamiętają, że naszym rynkiem jest dzisiaj cała Europa i kapitał naprawdę ma narodowość, a my musimy umieć o niego konkurować. Zaskakiwanie zmianami podatkowymi w tym nie pomaga i na koniec znowu możemy zostać mądrymi, ale po szkodzie. Będziemy pamiętać, kto wprowadzi nieodpowiedzialne zmiany w prawie podsumowuje Kamiński.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.