English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Nowe podejście do prawa pracy

23-11-2016

 

Nie ma już uzasadnienia dla tego, aby pracodawcy byli skarbonką państwa socjalnego, które wyciąga od nich pieniądze. (…) Myślę, że nowe przepisy mogą pójść w stronę odsunięcia pracodawców od ściany, pod którą zostali postawieni – mówi w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” doradca Prezydenta Pracodawców RP i wiceszefowa Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy Monika Gładoch.

 

–  Stawiamy sobie pytania, których chyba od lat nikt nie zadawał. Jeżeli prace pójdą dalej w tym kierunku co obecnie, to uważam, że te dwa kodeksy pracy będą czymś zupełnie nowym. Ta nowa idea będzie oczywiście oparta na podstawowych i niezmiennych zasadach prawa pracy, jednak w niektórych rozwiązaniach proceduralnych i patrzeniu na pewne kwestie pracownicze to będzie zupełnie nowe podejście – mówi o pracach Komisji.

 

–  Dyskusja odbywa się na rzeczowe i prawne argumenty. Nie ma tu miejsca na politykę. Pojawia się natomiast inne ważne pytanie. Czy w prawie pracy musi być wszystko tak, jak już było, czy też można, a nawet trzeba, to zmienić. To nowe podejście już jest i tego procesu się nie zatrzyma ocenia. Choć Gładoch uważa, że w trakcie konsultacji w Radzie Dialogu Społecznego pojawią się kwestie polityczne, to projekt nowych kodeksów opartych na założeniach politycznych nie obroni się w przyszłości.

 

Jako przykład kwestii rozważanych przez Komisję Gładoch podaje pojęcia zakładu pracy i przedsiębiorstwa, które w prawie unijnym są oddzielnymi instytucjami prawa pracy. – Zakład pracy oznacza jednostkę organizacyjną, w ramach której pracodawca ze swoimi pracownikami, wykorzystując środki rzeczowe i niematerialne, osiąga określone cele pracowniczo-techniczne. Z kolei przedsiębiorstwo, które nie jest obecnie zdefiniowane w polskim prawie pracy, w unijnych regulacjach jest pojmowane szeroko. Może obejmować kilka zakładów pracy. Ale też kilka przedsiębiorstw może posiadać jeden wspólny zakład – wyjaśnia.

 

Podkreśla, że rozstrzygnięcie tej kwestii będzie ważne ze względu na zbiorowe prawo pracy. Od niego będzie zależało, z kim będą rozmawiały związki zawodowe czy inni przedstawiciele załogi. – Czy w nowym ustroju zakładu pracy będą to tylko związki zawodowe czy też rady pracowników. Jaki powinien być podział uprawnień pomiędzy nimi. W jakich sytuacjach pracodawca powinien konsultować z załogą swoje decyzje i jaki jest zakres informacji dotyczących działalności przedsiębiorstwa, o jakie mogą starać się przedstawiciele pracowników. Powstaje tu mnóstwo pytań – tłumaczy Gładoch.

 

– Zbiorowe prawo pracy przestanie być pustą literą poprzez przywrócenie możliwości zawierania układów zbiorowych – ocenia. Zdaniem Gładoch możliwe jest wprowadzenie zachęt do zawierania układów na poziomie zakładowym. Na rozwój układów branżowych trzeba będzie zapewne poczekać. Małe firmy zyskają także na ułatwieniach. Nie chodzi o to, że będą miały mniejsze obowiązki wobec pracowników niż większe firmy, bo to byłoby nierówne traktowanie. Wiele spraw w małych firmach można jednak odformalizować, co ułatwiłoby im prowadzenie działalności dodaje.

 

– Trzeba pamiętać, że obecnie obowiązujący kodeks pracy został uchwalony w 1974 r., gdy nie było rozróżnienia na to, co jest państwowe, a co prywatne. Przyjęto wtedy bez opamiętania, że pracodawcy mogą i powinni wszystko finansować z własnej kieszeni. Teraz nie ma już uzasadnienia dla tego, aby pracodawcy byli skarbonką bez dna dla państwa socjalnego, które bez oporów wyciąga od nich pieniądze – podsumowuje Monika Gładoch.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.