English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Przegląd emerytalny: kuracja gorsza niż choroba

16-12-2016

 

Obniżenie wieku emerytalnego jest jedną z najgorszych decyzji, jakie mógł podjąć polski parlament. Obecnym i przyszłym pokoleniom Polaków przyjdzie za nią zapłacić wysoką cenę – pisze w „Rzeczypospolitej” ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski.

 

Treść opublikowanego niedawno projektu rządowego przeglądu systemu emerytalnego pokazuje, w jaki sposób władze publiczne będą próbowały poradzić sobie z problemami, które same właśnie tworzą. Przedstawione rekomendacje są bowiem wyrazem desperacji i bezradności wobec opłakanych skutków, jakie przyniesie cofnięcie reformy z 2012 r. – pisze.

 

– Ich wcielenie w życie nie uratuje naszego systemu emerytalnego przed dryfem w kierunku dominacji świadczeń na minimalnym poziomie. Zamiast tego doprowadzi do dalszego zubożenia emerytów. Ograniczy też wartościowy wkład w tworzenie naszego dochodu narodowego tych pracowników, którzy przekroczyli wiek emerytalny – ocenia ekspert Pracodawców RP.

 

Jego zdaniem wysyłanie ludzi na rentę lub wcześniejszą emeryturę oczywiście łagodzi potencjalne napięcia społeczne, ale kosztem zdecydowanie przedwczesnego wypchnięcia tych osób z rynku pracy.

 

– Praca jest natomiast jednym z fundamentalnych źródeł dobrobytu. Nawet kraje bardzo zasobne w kapitał, do których Polska niestety się nie zalicza, zawdzięczają swój wysoki poziom zamożności również temu, że potrafią skutecznie zaangażować znaczną część swego społeczeństwa w produktywną aktywność zawodową. Trudno będzie nam doganiać Zachód w sytuacji, gdy obecnie pracuje jedynie ok. 42,3 proc. mieszkańców Polski, czyli na każde 100 pracujących osób przypada 136 niepracujących – i to pomimo faktu, iż nadal pozostajemy jednym z młodszych społeczeństw Europy – podkreśla Kozłowski.

 

–  Obniżenie wieku emerytalnego z pewnością nie pomoże poprawić tego stanu. Szacuje się, że na skutek wprowadzenia w życie tych dodatkowych zmian w IV kwartale przyszłego roku nawet dodatkowe 300 tys. osób nabędzie z tego tytułu prawo do emerytury. W warunkach roku 2018 doprowadzi to do wzrostu deficytu finansów publicznych liczonego zgodnie z unijnymi standardami o niemal 13 mld zł, a na początku przyszłej dekady już o prawie 20 mld zł rocznie zaznacza.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.