English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Dość słów. Czekam na fakty

27-12-2016

Nie jestem wróżką i nie zaklinam rzeczywistości. Mogę za to z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, czego nie będzie. Nie będzie żadnego spektakularnego odbicia gospodarki, rosnącego PKB – jeśli w najbliższych miesiącach polscy przedsiębiorcy nie ujrzą na własne oczy, że otoczenie biznesowe – np. prawo podatkowe – staje się stabilne i przejrzyste – pisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP.

 

Bez wzrostu spełzną na niczym wszystkie szczodre plany społeczne, bo zabraknie pieniędzy na ich realizację. Żadna inwestycja zagraniczna, choćby nie wiadomo jak medialna, nie da polskiej gospodarce tego, co dają setki tysięcy rodzimych przedsiębiorców: miejsc pracy w małych i dużych miejscowościach, przywiązania do ziemi przejawiającego się w gospodarczym patriotyzmie. Aby przekonać to środowisko, nie wystarczą już piękne zapowiedzi i efektowne projekty. Czekamy na fakty – podkreśla.

 

Nie będzie też żadnego skoku innowacyjnego, jeśli nadal przedsiębiorcy będą grzęznąć w niewydolnej administracji. Zamiast obmyślać gospodarcze strategie tracą energię, wysyłając rocznie od ponad 100 do niemal 400 sprawozdań – w zależności od wielkości firmy. Aby być na bieżąco ze zmianami w prawie, powinni poświęcać ponad 3 godziny dziennie na czytanie nowych przepisów. A jeśli pójdą do sądu, aby walczyć o zaległości płatnicze lub udowodnić błąd fiskusa – odczekają średnio 700 dni na wyrok! zwraca uwagę Malinowski.

 

Innowacje? Jesteśmy na 24. miejscu na 28 unijnych gospodarek według Innovation Union Scoreboard. Zaręczam, nie dlatego, że polskim przedsiębiorcom brakuje pomysłowości. A bez innowacji można zapomnieć o wzroście PKB. Świat na nas nie zaczeka, inne kraje rozpychają się łokciami w wyścigu do gospodarczej elity. Z radością wykorzystają fakt, że sami sobie utrudniamy życie – ostrzega.

 

W 1992 roku Bill Clinton wygrał wybory w Stanach Zjednoczonych, rzucając hasło „Gospodarka, głupcze”. Wiedział, że bez solidnych podstaw gospodarczych żaden plan polityczny czy społeczny nie ma szans. Dziś w Polsce nie chodzi o wybory, tylko o coś ważniejszego. O to, czy w przyszłym roku w naszej ojczyźnie będzie można normalnie żyć i pracować, czy też zaczniemy się cofać do gospodarczego średniowiecza. Życzę nam wszystkim tego pierwszego scenariusza podsumowuje Prezydent Pracodawców RP.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.