English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Podwyżki w zdrowiu odmrożone. Samorządy boją się kosztów

09-01-2017

 

Ustawa wprowadzająca osobny system minimalnych wynagrodzeń m.in. w szpitalach i przychodniach została odmrożona i zajmie się nią rząd – dowiedział się „Dziennik Gazeta Prawna”. Ale dla placówek gminnych, powiatowych i wojewódzkich nie przewidziano finansowania zmian.

 

Jak na razie w kraju działa tylko jedna płaca minimalna, dla wszystkich. Ale już w połowie tego roku może wejść w życie całkiem nowa ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

 

– Wzrost wynagrodzeń w ochronie zdrowia jest niezbędny. To szansa na zatrzymanie absolwentów uczelni medycznych w Polsce – wyjaśnia Grzegorz Byszewski, ekspert Pracodawców RP. Ale jest też wiele wątpliwości. Choć podwyżki będą tylko dla najsłabiej zarabiających i w dodatku niewysokie, koszt ich wdrożenia w perspektywie 5–6 lat to ponad 9 mld zł (część z tych pieniędzy i tak trzeba byłoby wydać na przyznane przez poprzedni rząd podwyżki dla pielęgniarek i położnych).

 

Ustawa miała załagodzić protesty środowisk medycznych i uporządkować kwestie wynagrodzeń. W ostatnich miesiącach, już po konsultacjach społecznych, ugrzęzła z powodu braku stanowiska Ministerstwa Finansów. Jak się dowiedzieliśmy, po trwających blisko miesiąc dyskusjach udało się przygotować jej wersję, która lada dzień trafi do Stałego Komitetu Rady Ministrów.

 

Pytanie tylko z czego sfinansować podwyżki. Kolejne rządy unikały podniesienia składki zdrowotnej, a z obecnym 4,5 proc. PKB publicznych wydatków na zdrowie (w Unii średnia to ok. 8 proc.) na niewiele nas stać. To jednak zależy od ministra finansów, który albo dołoży pieniędzy z budżetu, albo podniesie składkę zdrowotną.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.