English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Procedury medyczne będą wyceniane symbolicznie lepiej

25-01-2017

 

NFZ planuje podnieść cenę świadczeń o 2 zł za punkt. Będzie więc wart 54 zł. W efekcie szpitale dostaną od września o 4 proc. pieniędzy więcej. To nie wystarczy nawet na pokrycie kosztów wzrostu płac – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

 

Problem polega na tym, że zwiększają się koszty działalności szpitali. Płace minimalne i stawka godzinowa wzrosły od początku roku, obciążając szpitale na miliony złotych.

 

Skąd NFZ weźmie na to pieniądze? To największy kłopot. Fundusz przekonuje, że jednym ze źródeł miałyby być zwiększone dochody ze składki zdrowotnej albo środki niewykorzystane w roku ubiegłym, przy czym sytuacja będzie jasna dopiero po ostatecznym rozliczeniu umów za 2016 r. w połowie lutego.

 

Eksperci zwracają uwagę, że problemów finansowych w lecznictwie jest bardzo dużo. I zastanawiają się, czy na pewno aktualna nadwyżka powinna być przeznaczona na zwiększenie puli szpitalnej. Zdaniem Małgorzaty Gałązki-Sobotki z Uczelni Łazarskiego zwiększenie wyceny punktu jest bardzo potrzebne. Główny powód: od wielu lat nie była zmieniana. Ostatni raz w 2012 r. z 51 do 52 zł, z czego część pieniędzy była „znaczona” – kierownik podmiotu leczniczego był zobowiązany nie mniej niż 40 proc. kwoty, o którą wzrosło zobowiązanie, przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń. A trzy czwarte z pieniędzy na podwyżki musiało trafić konkretnie do pielęgniarek i położnych.

 

– Tymczasem koszty rosną. Z jednej strony opłaty za prąd i wodę, z drugiej – wynagrodzenia pracowników – podkreśla Małgorzata Sobotka. Jak tłumaczy, usługi są coraz częściej zlecane na zewnątrz, a w związku ze zwiększeniem płacy minimalnej do 2 tys. zł oraz stawki godzinowej do 13 zł, szpitale będą musiały więcej zapłacić pracownikom i za usługi. Pokrywają to z kontraktu, który otrzymują na leczenie.

 

– Dlatego jeżeli nie chcemy, żeby zmniejszyła się dostępność do leczenia, musi być zwiększone finansowanie – dodaje ekspertka.

 

– Wzrost o 4 proc. jest daleko niewystarczający, nie wystarczy nawet na pokrycie kosztów wzrostu płacy minimalnej. Pytaniem pozostaje, skąd publiczny płatnik weźmie na to pieniądze i kosztem czego to się odbędzie – podkreśla Grzegorz Byszewski z Pracodawców RP.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.