English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Co przyniesie Donald Trump polsko-amerykańskim stosunkom gospodarczym

02-02-2017

 

„Trumponomics” to jeszcze zagadka, ale najprawdopodobniej USA pod wodzą nowego prezydenta chętniej będą widzieć inwestorów niż eksporterów – takie wnioski nasuwają się po czwartkowym seminarium zorganizowanym przez Pracodawców RP w ramach projektu „GPS Przedsiębiorcy”.

 

Seminarium „Relacje gospodarcze PL-USA po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa – nadzieje i obawy” przyciągnęło zarówno ekonomistów, jak i przedsiębiorców i inwestorów. Polityka nowej amerykańskiej administracji zmieni bowiem stosunki gospodarcze na całym świecie – lecz jej kształt dziś pozostaje w dużej części zagadką.

 

– O „Trumponomics” wiemy jeszcze mniej niż na początku prezydentury Ronalda Reagana wiedzieliśmy o „Reaganomics”, bo przekaz jest na razie dość niespójny – tłumaczył prof. Andrzej Kondratowicz z Uniwersytetu SWPS, członek Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Jego zdaniem nowy kierunek gospodarki USA opierać się będzie na zasadzie „więcej kapitalizmu, więcej decentralizacji – mniej socjalizmu, mniej redystrybucji”, czyli „biznes przed ideologią”. Według prof. Kondratowicza zapowiadany przez Trumpa protekcjonizm handlowy na pewno zmniejszy wydajność gospodarki, ale najprawdopodobniej nie pomoże odzyskać miejsc pracy z Chin.

 

– Raczej nie dojdzie do gospodarczej alienacji Ameryki, ale ci, którzy chcą eksportować do USA na pewno napotkają trudności – prognozował Maciej Cybulski, prezes Polsko-Amerykańskiej Izby Gospodarczej w Warszawie. – USA chętnie będą przyjmować inwestorów, a mniej chętnie tych, którzy chcą tylko sprzedawać produkty – podkreślił Cybulski. W jego opinii przedsiębiorcom działającym na terenie USA pomogą zapowiadane ułatwienia w prowadzeniu i rozliczaniu biznesu.

 

Na problem nadmiernych regulacji prawnych w amerykańskim otoczeniu biznesowym – co znane jest też z polskiej rzeczywistości wskazywali też inni uczestnicy spotkania, w tym dr hab. Paweł Pietrasieński ze Szkoły Głównej Handlowej, doradca Prezydenta Pracodawców RP ds. amerykańskich. – Widać wyraźnie, że biznes zaczyna być bardziej aktywny w tych regionach USA, gdzie ze względu na specyfikę przepisów stanowych jest mniej regulacji. Mówi się, że ok. 80 proc. regulacji gospodarczych powstaje na szczeblu stanowym, a 20 proc. na szczeblu krajowym – wyliczał Pietrasieński. W jego ocenie gospodarcze stosunki polsko-amerykańskie są w dobrej kondycji, ale Polska ze względu na wielkość gospodarki może osiągnąć o wiele więcej. USA to największy rynek konsumencki na świecie, nie stać nas na to, by na nim nie być – podkreślił. – Pracodawcy RP działają w tym kierunku, żeby nawiązywać kontakty nie tylko z największymi organizacjami biznesowymi w USA, jak US Chamber of Commerce, ale też z organizacjami o zasięgu regionalnym – powiedział Pietrasieński.

 

Zastępca dyrektora Departamentu Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju Wojciech Sudoł zapewnił, że sytuacja w USA jest stale analizowana pod kątem zmian w dziedzinie polityki handlowej. Sprawa wprowadzenia TTIP jest zamrożona, a wybory Donalda Trumpa odnośnie do składu jego ekipy sugerują, że traktat ten ma w najbliższym czasie znikome szanse na powodzenie. – Także ze względu na deklaracje, że polityka handlowa USA będzie opierać się na porozumieniach bilateralnych – zaznaczył Sudoł. – Przyjmujemy odsunięcie negocjacji  w sprawie TTIP w przyszłość, będziemy się koncentrować na relacjach bilateralnych – powiedział.

 

Czy w takim razie zawirowania kursu amerykańskiej gospodarki mogą znacząco wpłynąć na sytuację w Polsce? Andrzej Jacaszek, wiceprezydent Pracodawców RP oraz wydawca „Harvard Business Review Polska”, przypomniał, że Stany Zjednoczone są dla Polski ważnym partnerem, ale nie jedynym. – Wystarczy porównać statystyki wymiany handlowej między Polską a Niemcami z analogicznymi liczbami dotyczącymi Polski i USA, by zrozumieć, jakie powinny być priorytety naszej polityki handlowej – zaznaczył bardzo wyraźnie Andrzej Jacaszek.

 

Przypomnijmy, że według wstępnych danych Ministerstwa Rozwoju, w okresie od stycznia do listopada 2016 r. wartość eksportu do USA wyniosła niemal 4 mld euro (3 963,6), natomiast wartość importu z USA ponad 4,6 mld euro (4 653,9). Pod względem obrotów towarowych Polski w roku 2016, Stany Zjednoczone znajdują się na 12 pozycji ze względu na wartość eksportu i na 8 pozycji ze względu na wartość importu. Udział eksportu do USA wynosi 2,36% eksportu ogółem, a udział importu z USA – 2,84% importu ogółem.