English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Nowa ustawa o audycie uderzy w interesy polskich firm - wywiad SuperBiz z wiceprezydentem Pracodawców RP

08-02-2017

Wprowadzenie zakazu świadczenia przez firmy audytorskie usług innych niż badanie będzie stanowić barierę dla rozwoju sektora małych i średnich przedsiębiorstw - przkonujejw rozmowie z Superbiz Piotr Kamiński, wiceprezydent Pracodawców RP.

 

Szykują się rewolucja na rynku usług audytorskich. Dlaczego trzeba zmienić ustawę o biegłych rewidentach i firmach audytorskich?
Nowa ustawa o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz o nadzorze publicznym to wymóg unijnej dyrektywy 2014/56/UE i rozporządzenia nr 537/2014. Prace nad nią toczą się już od blisko dwóch lat, roku,a termin na opracowanie tych przepisów minął 17 czerwca 2016 r. Jednak dopiero w grudniu ubiegłego roku rząd przyjął projekt ustawy, a w Sejmie powstała podkomisja, która zajęła się nim zajęła. Ustawa dotyczy osób fizycznych posiadających uprawnienia biegłego rewidenta do rewizji finansowej, firm audytorskich w imieniu i na rzecz których działają biegli rewidenci oraz systemu nadzoru państwowego i samorządowego nad ich niezależnością i jakością wykonywania przez nich zadań.
 

Rządowy projekt ustawy o biegłych rewidentach i firmach audytorskich, podobnie jak rozporządzenie UE, przewiduje zakaz świadczenia przez firmy audytorskie innych dodatkowych usług audytowanym firmom i nawet kary za złamanie tego zakazu. Czy potrzebne jest oddzielenie audytu od doradztwa?
Rozporządzenie Unii Europejskiej rzeczywiście wprowadza szeroką listę usług zakazanych, których nie mogą wykonywać biegli rewidenci. Unii zależało na wzmocnieniu niezależności firm audytorskich. Uznano, że prowadzenie w jednym czasie badania finansowego i wykonywanie usług doradczych np. podatkowych przez tę samą firmę może powodować problemy z niezależnością. Stąd drastyczne ograniczenie przez UE dodatkowych usług świadczonych przez biegłych rewidentów. Wcześniej jednak po wielu dyskusjach Unia doszła do wniosku, że całkowity zakaz usług dodatkowych będzie szkodliwy dla rynku finansowego. Jest bowiem mnóstwo usług quasi doradczych, które muszą być wykonywane przez biegłego rewidenta.

 

Choćby prace przy prospekcie emisyjnym, poświadczanie danych "pro-forma", badanie planów przekształcenia, łączenia, podziału czy wyliczanie specyficznych wskaźników, energetycznych, kredytowych, kapitałowych i wiele wiele innych. W związku z tym kompromisowo ograniczono wynagrodzenie za dodatkowe usługi niezakazane, które może otrzymać firma audytorska. Ustalono więc limit - w UE na poziomie 70 proc. średnich przychodów z audytu z trzech lat, a w Polsce próg ten, bardziej restrykcyjnie, nie może przekroczyć zgodnie z ustawą 50 proc. Co więcej, każda usługa dodatkowa może być świadczona przez audytora lub podmiot z nim powiązany wyłącznie za zgodą Komitetu Audytu badanej spółki. Komitet Audytu to wewnętrzny komitet Rady Nadzorczej spółki, który składa się z większości niezależnych członków, a jego działalność jest nadzorowana przez Komisję Nadzoru Finansowego. Informację o wszystkich wykonanych usługach dodatkowych firma audytorska musi corocznie raportować do nadzoru państwowego tj, Komisji Nadzoru Audytowego. Jest to spójny system wzajemnej kontroli. I taka regulacja całkowicie wystarczy.
 

To rozwiązanie akceptowane przez przedsiębiorców i firmy audytorskie?
Tak, bo nie zamyka możliwości świadczenia niektórych dodatkowych usług, natomiast podstawowe doradztwo pozostawia firmom doradczym.


To o co ta wojna?
Nowy postulat zupełnego zakazu świadczenia usług jest sprzeczny z interesem polskich spółek. Po etapie dwuletnich uzgodnień próbuje się majstrować w ustawie dodając rozwiązania, które są ewidentnie korzystne dla konkurencyjnych grup działających na rynku – doradców podatkowych. Oni chcieliby mieć wolny rynek, bez żadnej bieżącej kontroli, a przez to firmy nie będą mogły skorzystać z pomocy biegłych rewidentów.

Wprowadzenie zapisu o całkowitym zakazie usług dodatkowych oznaczałoby, że np. biegły rewident nie może podpisać prospektu emisyjnego. W niektórych sytuacjach nie można rozdzielić audytu i doradztwa – np. doradca podatkowy wynajęty przez przedsiębiorstwo proponuje określone rozwiązania, ale księgowa czy dyrektor finansowy chciałby je zweryfikować  „ na drugą rękę" choćby w zakresie prawidłowości księgowania. Dlaczego ma czekać do momentu rewizji finansowej gdy różnice zdań mogą spowodować kłopoty i stresy. I tu może pomóc stanowisko biegłego rewidenta u "żródła" ewentualnego problemu. To ważne również ze względu na pewność obrotu gospodarczego i interes budżetu państwa.

 

Cały wywiad dostępny tutaj.