English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Ustawa o audycie uderzy w interesy firm

21-02-2017

 

Szykuje się rewolucja na rynku usług audytorskich. O tym, jakie mogą być jej skutki, w wywiadzie dla „Super Expressu” mówi Wiceprezydent Pracodawców RP Piotr Kamiński.

 

Nowa ustawa o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz o nadzorze publicznym to wymóg unijnej dyrektywy 2014/56/UE i rozporządzenia nr 537/2014. Prace nad nią toczą się już od blisko dwóch lat, a termin na opracowanie tych przepisów minął 17 czerwca 2016 r. Jednak dopiero w grudniu ubiegłego roku rząd przyjął projekt ustawy, a w Sejmie powstała podkomisja, która się nim zajęła.

 

Rozporządzenie Unii Europejskiej wprowadza szeroką listę usług zakazanych, których nie mogą wykonywać biegli rewidenci. Unii zależało na wzmocnieniu niezależności firm audytorskich. Uznano, że prowadzenie w jednym czasie badania finansowego i wykonywanie usług doradczych, np. podatkowych, przez tę samą firmę może powodować problemy z niezależnością.

 

Nowy postulat zupełnego zakazu świadczenia usług jest sprzeczny z interesem polskich spółek. Po etapie dwuletnich uzgodnień próbuje się majstrować w ustawie, dodając rozwiązania, które są ewidentnie korzystne dla konkurencyjnych grup działających na rynku – doradców podatkowych. Oni chcieliby mieć wolny rynek, bez żadnej bieżącej kontroli, a przez to firmy nie będą mogły skorzystać z pomocy biegłych rewidentów. Wprowadzenie zapisu o całkowitym zakazie usług dodatkowych oznaczałoby, że np. biegły rewident nie może podpisać prospektu emisyjnego. W niektórych sytuacjach nie można rozdzielić audytu i doradztwa – ocenia Kamiński.

 

Jego zdaniem zakaz świadczenia usług dodatkowych jest niekorzystny przede wszystkim dla wszystkich spółek giełdowych. Będzie też stanowić barierę dla rozwoju sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które są często szczególnie związane z biegłymi rewidentami – znają badane przedsiębiorstwo i jego otoczenie i mogą zaoferować wysokiej jakości usługi na konkurencyjnych warunkach. – Dla mniejszych przedsiębiorców, którzy poddają się badaniu przez biegłych rewidentów, audyt jest jedyną możliwością sprawdzenia prawidłowości pracy księgowego i funkcjonowania firmy – zwraca uwagę.

 

Kamiński podkreśla, że proponowany 5-letni okres rotacji jest najkrótszy całej UE. Oznacza, że jedna firma audytorska może badać konkretną spółkę maksymalnie przez pięć lat (obecnie firmy podpisują z audytorami umowy na dwa, trzy lata). – W większości krajów UE obowiązuje okres 10-letni. Skrócenie tego okresu może spowodować, że dojdzie do jeszcze większej koncentracji rynku. Po zmianach rynek zostanie zabetonowany. Mniejsze firmy audytorskie będą się wycofywać z obsługi tzw. jednostek zaufania publicznego (np. spółki giełdowe, banki, fundusze inwestycyjne) z powodu nowych regulacji, ograniczeń, wzmocnionego nadzoru i zagrożenia wysokimi karami. Małym firmom nie będzie się zupełnie opłacało inwestować w zespoły wykwalifikowanych audytorów, bo stracą umowę z klientem już po pięciu latach – ocenia Kamiński.

 

– Sam wspólny audyt jest pożądanym narzędziem na rozwiniętym rynku. Może być dobrym rozwiązaniem do łączenia sił firm audytorskich, ale pod warunkiem, że nie będzie obowiązkowy. Za udział dwóch firm w usłudze badania klient na pewno będzie musiał zapłacić więcej, będzie również więcej pracy. To spowoduje wzrost kosztów prowadzenia działalności. Poza tym w Polsce nie ma przepisów, które określałyby, zasady współpracy dwóch firm audytorskich (np. jak podzielić odpowiedzialność, ubezpieczenia), nie ma żadnych doświadczeń badania wspólnego ­–  podsumowuje Wiceprezydent Pracodawców RP.