English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Komentarz dnia: Limity w zatrudnianiu cudzoziemców

27-02-2017

 

Najprawdopodobniej na przyszłotygodniowym posiedzeniu rząd zajmie się potrzebnymi zmianami przepisów zatrudniania obcokrajowców. To już drugie podejście do tego projektu.  Jesienią nie było zgodności. Poszczególne resorty zgłosiły tak wiele uwag, że dyskusję i decyzję przełożono. Niestety mimo poprawek i niemal półrocznej pracy projekt nowelizacji nie jest wolny od wad.

 

Na szczególną uwagę wśród nowych rozwiązań zasługują planowane limity liczby udzielanych zezwoleń. Limity, i słusznie, mają być fakultatywne.  Ich wprowadzenie będzie następowało w drodze rozporządzenia resortu pracy w porozumieniu i konsultacji z ministerstwami gospodarki i spraw wewnętrznych. Limity mają uwzględniać potrzeby naszego rynku pracy i respektować zasadę komplementarności zatrudniania cudzoziemców w porównaniu do obywateli polskich. Nie bez znaczenia jest też wpływ na liczbę zezwoleń ze względów bezpieczeństwa narodowego i porządku publicznego. Planowane limity w dostępie do rynku pracy mogą dotyczyć określonego terenu (np. województw), zawodów, całych branż gospodarki, a nawet rodzaju umów o pracę.

 

I tu pojawia się problem. Nie wiadomo w jakim trybie będą narzucane limity i z jakim wyprzedzeniem firmy będą otrzymywać  o tym informacje. Pracodawcy nie mogą być zaskakiwani. Proces produkcji częstokroć wymaga przygotowanej kadry, a ewentualny brak pracowników może oznaczać nieprzewidziane koszty. Warto rozważyć  wprowadzenie obowiązku publikacji limitów odpowiednio wyprzedzającej terminy. To pozwoliłoby firmom na planowanie i monitorowanie liczby dostępnych pracowników na danym obszarze, czy też w danej branży. Niepokój budzi też kwestia braku  powiązania wprowadzanych ograniczeń  z sytuacją na rynku pracy i zmiennością zapotrzebowania.   Kwoty limitów muszą nadążać za zmianami i stanowić odpowiedź na potrzeby gospodarki. Z projektowanych przepisów nie wynika także, aby minister przy określaniu wysokości limitów musiał zasięgać opinii. A przecież to starostowie, czy też powiatowe i wojewódzkie rady rynku pracy  monitorują lokalną sytuację, znają potrzeby firm i liczbę niezbędnych pracowników zawodów deficytowych.

 

Decyzje o limitach powinny być podejmowane po analizie, z wyprzedzeniem i wspólnie z pracodawcami. Niezbędne jest także coroczne aktualizowanie listy zawodów deficytowych. I to w każdym województwie. W wielu od lat tego nie robiono – podkreśla Dawid Seifert, Prezes Zarządu Ogólnopolskiego Konwentu Agencji Pracy, członka Pracodawców RP.

 

Projekt zakłada także wprowadzenie opłat za złożenie wniosku lub oświadczenia o potrzebie zatrudnienia obcokrajowca.  Sama opłata nie budzi kontrowersji, a jej wysokość na poziomie 30 złotych jest do zaakceptowania.

 

Ma to sens przy wnioskach długoterminowych. W przypadku pracy krótkoterminowej taka opłata od każdego, nawet  miesięcznego wniosku może skutecznie zniechęcić przedsiębiorców.  A budżet i tak na tym zarobi.  To szacunkowo  dodatkowe 30 milionów złotych za składane rocznie około miliona oświadczeń. Połowa tej sumy pozostanie w powiatach – mówi  Prezes Dawid Seifert.

 

Obawy budzi możliwość pobierania opłaty w wysokości 10% minimalnego wynagrodzenia, czyli 200 złotych. To już są olbrzymie koszty dla pracodawców. Szczególnie w branżach wymagających wielu pracowników. To może być niezwykle dotkliwa bariera w działalności i rozwoju wielu przedsiębiorstw.

 

Nowelizacja  ma na celu wdrożenie unijnej dyrektywy o pracy sezonowej, więc pewne regulacje w tym zakresie i tak muszą zostać wprowadzone. Pracodawcom zależy jednak na tym, aby nowe przepisy nie utrudniały zatrudniania cudzoziemców, ponieważ z uwagi na problemy demograficzne i niskie bezrobocie w kraju, wielu z nich będzie musiało posiłkować się pracownikami z zagranicy.

 

 Pracodawcy RP