English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Australia – wzór do naśladowania

06-03-2017

Z czym kojarzy się Australia? Z kangurami i nietuzinkowym gmachem opery w Sydney. Jednak takie postrzeganie tego kraju to błąd. Piszę te słowa z Australii i zapewniam, że ma ona do zaoferowania o wiele więcej niż egzotyczne widoki – pisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

Początek każdej wizyty to okazja do porównań. Wykorzystałem więc rozmowy z liderami organizacji, które są partnerami Pracodawców RP w grupie B20, reprezentacji międzynarodowego środowiska biznesowego, opracowującej coroczne rekomendacje dla państw G20. Chciałem się dowiedzieć, co wpłynęło na wysokie miejsce Australii w różnego rodzaju rankingach dotyczących prowadzenia biznesu. I tak na przykład w ostatnim raporcie Banku Światowego „DoingBusiness” Australia zajęła 15. miejsce, my 24. Okazuje się, że wpływ na taki wynik mają oceny w poszczególnych aspektach działalności gospodarczej.

 

 – Przykładowo, pod względem łatwości uruchomienia biznesu Australia zdobyła 7. pozycję. Polska zaś 107. na 190 badanych krajów. Nie ma się temu co dziwić, bo na założenie firmy potrzeba w Australii trzy dni – w Polsce trzydzieści siedem – podkreśla.

 

Na stronie australijskiego urzędu podatkowego można znaleźć instrukcje i objaśnienia w kilkunastu językach obcych, jak płacić podatki – m.in. po rosyjsku, grecku, arabsku, a nawet w hindi i urdu! A teraz wyobraźcie sobie Państwo, że nasi urzędnicy otrzymują zadanie sporządzenia przewodnika po polskim systemie podatkowym – np. po japońsku. Już widzę tę panikę na korytarzach Ministerstwa Finansów. Przecież sami urzędnicy nie bardzo rozumieją, o co chodzi w tym gąszczu paragrafów. A jeszcze mieliby to przełożyć na obcy język? Bez żartów – dodaje Prezydent Pracodawców RP.

 

– Indagowani przeze mnie liderzy Australian Chamber of Commerce (ACCI) oraz Australian Industry Group (AI Group) zgodnie stwierdzili, że na sukces ich kraju ma wpływ postrzeganie gospodarki jako pewnej całości. Porównać to można do swego rodzaju orkiestry, składającej się z wielu instrumentów, które dobry dyrygent – czyli politycy – musi ze sobą umiejętnie zgrać. Australijska biurokracja zdaje sobie bowiem sprawę z istotnej roli przedsiębiorczości w rozwoju państwa! Urzędnicy zrozumieli także, że od rozwijającego się biznesu – przynoszącego coraz większe wpływy do kasy państwa – zależy ich przyszłość ­– zaznacza.

 

– Zabawne, że w czasach zabobonu i ciemnoty sądzono, iż na antypodach wszystko jest postawione na głowie, deszcz pada z dołu do góry, a ludzie chodzą na rękach, bo przecież ziemia jest na miejscu nieba. Patrząc na to, jak funkcjonuje tutejszy aparat państwowy, można dojść do wniosku, że w Australii wszystko jest w jak najlepszym porządku. To u nas nad Wisłą ciągle jeszcze wszystko stoi na głowie – podsumowuje Malinowski.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.