English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Prezydent Bronisław Komorowski zainaugurował Forum Debaty Publicznej

03-11-2010
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski przyjął w środę delegację 20 przedstawicieli przedsiębiorców. W spotkaniu, będącym inauguracją Forum Debaty Publicznej „Gospodarka konkurencyjnej Polski”, wziął udział Prezydent Pracodawców RP, Andrzej Malinowski.
 
- Inicjatywa powołania do życia forum jest bardzo cenna dla polskiej gospodarki – podkreślił w swoim przemówieniu Prezydent Rzeczypospolitej, Bronisław Komorowski. W czasie spotkania przekazano na jego ręce listę postulatów, które powinny stać się przedmiotem szczegółowej analizy i dyskusji Forum w najbliższym czasie.
 
Prezydent Malinowski w swoim wystąpieniu podkreślił olbrzymią wagę wolności działalności gospodarczej jako warunku dla dynamicznego rozwoju kraju. - Szacuje się, iż liczba koncesji i zezwoleń jest u nas blisko dwukrotnie większa niż w Unii Europejskiej – podkreślił w przemówieniu Prezydent Andrzej Malinowski. Podkreślił też, że obciążenia administracyjne polskich przedsiębiorstw szacowane są na ponad 37 mld złotych, czyli 2,9 proc. PKB. - Przeciętna firma za obsługę obowiązków na rzecz administracji musi zapłacić rocznie ponad 10 tys. zł. Przedsiębiorca poświęca na ich wypełnianie jedną trzecią swego czasu pracy – stwierdził Prezydent Malinowski. Przytoczył dane Ministerstwa Gospodarki z których wynika, że prawo nakłada na przedsiębiorców w łącznie 3712 obowiązków informacyjnych. - W skali całej gospodarki kosztują one ponad 70 mld złotych rocznie. Wciąż koszmarnie zbiurokratyzowane jest prawo pracy. Zatrudnianie pracowników ciągle wiąże się z ogromem – bywa, że bezsensownych – obowiązków – dodał Prezydent Malinowski, stwierdzając, że tworząc prawo bardzo rzadko bada się jego potencjalne skutki. Wśród 844 zbadanych, uchwalonych w latach 2004 – 2008 ustaw, analizy takie przeprowadzono tylko w odniesieniu do 24. Na dodatek tylko dwie oceny skutków regulacji przeprowadzono prawidłowo.
 
Ograniczanie wolności gospodarczej, oddawanie coraz większej władzy urzędnikom, mnożenie zawiłości prawnych i podatkowych, brak wyprzedzających analiz, jakie koszty poniosą przedsiębiorcy w konsekwencji zmiany prawa oraz wyniszczające firmy kontrole - oto rzeczywista „swoboda” naszej działalności. - To, że w takich warunkach rośnie polski PKB zawdzięczamy wyłącznie zdolnościom i wyjątkowej determinacji polskich pracodawców – stwierdził Prezydent Malinowski.
 
W ocenie przedsiębiorców Prezydent RP powinien być aktywnym uczestnikiem debaty publicznej dotyczącej konieczności poszerzania wolności gospodarczej. Nie bez znaczenia są także jego uprawnienia konstytucyjne. Postulaty środowiska biznesu mogą zostać przekute, z zachowaniem zasad dialogu społecznego, na prezydencką inicjatywę ustawodawczą. Ważne jest także to, aby Prezydent RP nie wetował ustaw poszerzających wolność gospodarczą.
 
Zdaniem Pracodawców RP wolność gospodarcza, rozumiana jako swoboda podejmowania decyzji biznesowych, jest niezbędna do tego, aby przedsiębiorczość (a więc i cała gospodarka) mogła się dynamicznie rozwijać. Tymczasem w Polsce mamy do czynienia z sytuacją, w której stale rozrastający się od 1989 roku Dziennik Ustaw nakłada na biznes kolejne obowiązki i jednocześnie zabrania podejmowania określonych działań lub je warunkuje. Uprawnione jest więc twierdzenie, że wolność gospodarcza w naszym kraju wymaga poszerzenia.
Należy doprecyzować zasadę prowadzenia kontroli u przedsiębiorców. Pomimo ostatniej, właściwej nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, organy kontroli nadal szukają sposobów na stosowanie ostrzejszych zasad kontroli od tych, które są zapisane w Rozdziale 5 przytoczonej ustawy. Dotyczy to w szczególności podatkowych oraz tych z zakresu prawa pracy.
 
Warto też podkreślić, że - mimo wielokrotnych nowelizacji - polski kodeks pracy nadal nie przystoi do warunków gospodarki rynkowej. Niewłaściwa ochrona praw pracowniczych, zbyt daleko idące uprawnienia organizacji związkowych oraz sztywne przepisy dotyczące czasu pracy zniechęcają do tworzenia miejsc pracy i rozwijania przedsiębiorstw.
 
Pracodawcy RP podkreślają także konieczność zmniejszenia zakresu spoczywających na przedsiębiorcach obowiązków ewidencyjno-informacyjnych. Nie można mówić o wolności gospodarczej, gdy polskie firmy upadają przez zatory płatnicze, a sprawa w sądzie gospodarczym trwa średnio… tysiąc dni.
 
Warto też przypomnieć, że w warunkach polskiej, przerośniętej biurokracji, przedsiębiorcy są zmuszeni do udowadniania dokumentami stanów faktycznych, o których dany urząd może bez problemu dowiedzieć się sam lub nawet jest w posiadaniu takiej wiedzy.