English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Mroczna strona cyfrowej rewolucji

22-05-2017

O cyfryzacji mówią stale politycy kreślący śmiałe wizje i liczący pieniądze, jakie ona przyniesie. Wszelkiej maści eksperci wciskają nam „supernowoczesne cyfrowe rozwiązania dla biznesu”. Odpowiadam na to szkolną mądrością – „nie bądźcie tacy hop do przodu, bo wam z tyłu zabraknie” – pisze w „Rzeczypospolitej” Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

 

Hakerski atak z 12 maja na setkę krajów pokazał drugą stronę cyfrowej rewolucji. Jak ona wygląda? Jak wrota piekieł. Wirus zaatakował setki tysięcy komputerów, w tym sieci globalnych korporacji. Stanęła fabryka Renault, zainfekowano komputery FedExa i hiszpańskich koncernów telekomunikacyjnych. Nie funkcjonowały niektóre stacje benzynowe w Chinach i na Tajwanie, posłuszeństwa odmówiły nawet komputery rosyjskiego MSW! W brytyjskich szpitalach odwoływano operacje, a pasażerowie niemieckich kolei na peronach zamiast rozkładu jazdy widzieli okienko z żądaniem okupu za odszyfrowanie danych – zwraca uwagę.

 

– Jestem pewien, że część czytelników gorączkowo zaczyna teraz sprawdzać swój sprzęt. I słusznie. Każdy odpowiedzialny przedsiębiorca powinien wezwać specjalistę IT i docisnąć śrubę aktualizacji oprogramowania w firmie. I robić to regularnie w przyszłości! Jeśli używane są przestarzałe programy i systemy, to trzeba natychmiast kupić nowe. Żadne protesty pań z księgowości w rodzaju: „przecież to, co mamy, działa, to po co nowe?”, nie mają prawa tego powstrzymać. Liczydła też do dziś działają bardzo dobrze, ale jakoś na biurkach księgowych ich nie widać – ocenia.

 

– Rewolucja cyfrowa nie jest bowiem piękną ideą czy przydatnym gadżetem. To jest rozwój i jednocześnie biznes. Żeby na niej zarobić, trzeba najpierw zainwestować, jak w każdym innym biznesie. I to szybko. Wystarczy popatrzeć, jak dużo cyfryzacji wniosą do życia uchwalane dziś ustawy. Już niedługo ruszą dziesiątki systemów – w służbie zdrowia, podatkach, rejestracji towarów i pojazdów, w relacjach obywatela z państwem. Będzie łatwiej – miejmy nadzieję – żyć oraz prowadzić biznes podkreśla Malinowski.

 

– Jeśli jednak przedsiębiorcy lub instytucje państwowe zapomną przy tym o bezpieczeństwie, to zapatrzeni w cyfrowe niebo nieuchronnie wdepniemy w coś brzydkiego. Popełniać błędy, o których wcześniej trąbił cały świat, to zwyczajnie głupie – podsumowuje Prezydent Pracodawców RP.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.