English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Rząd ogranicza wydatki na BHP

24-05-2017

 

„Dziennik Gazeta Prawna”: Tylko raz w roku będzie można się ubiegać o wsparcie na prewencję wypadkową finansowane ze środków ZUS. Pracodawcom nie podoba się, że szansę będą mieć tylko firmy, które wygrają konkurs.

 

Od przyszłego roku zmienią się zasady dofinansowania przez ZUS prewencji wypadkowej. Podstawą ubiegania się przez przedsiębiorców o wsparcie będzie konkurs ogłaszany przez prezesa ZUS. Ocena strony merytorycznej wniosków – na mocy ustawy – zostanie powierzona Centralnemu Instytutowi Ochrony Pracy – Państwowemu Instytutowi Badawczemu. Przeciwko monopolowi jednej instytucji protestują pracodawcy.

 

Autorzy projektu przyjęli, że płatnik, który nie znalazł się na liście rankingowej, będzie mógł odwołać się do specjalnej komisji powołanej przez prezesa ZUS. Będzie na to miał 14 dni, licząc od dnia udostępnienia listy rankingowej w Biuletynie Informacji Publicznej zakładu. Komisja będzie mieć czas na rozpatrzenie odwołania nie później niż w terminie 2 miesięcy od dnia jego złożenia. Zainteresowany zostanie powiadomiony o tym na piśmie. Na rozstrzygnięcie komisji odwoławczej przysługuje skarga do sądu administracyjnego. – Problemem jest jednak to, że procedura odwoławcza nie wstrzymuje zawierania umów o udzielenie dofinansowania z tymi płatnikami, których projekty zostały wybrane do dofinansowania. Co w praktyce oznacza, że odwołanie nie jest efektywne – ocenia Łukasz Kozłowski ekspert Pracodawców RP i członek rady nadzorczej ZUS.

 

Ale to nie koniec niespodzianek. Jeśli bowiem na jakimkolwiek etapie procedury odwoławczej zostanie wyczerpana kwota środków przeznaczonych na dofinansowanie, to komisja pozostawi odwołanie bez rozstrzygnięcia. – Taki zapis jest nie do przyjęcia. Podobnie jak ogłaszanie konkursu raz w roku. Bo przedsiębiorcy, którzy będą się odwoływać, powinni mieć możliwość jeszcze w tym samym roku otrzymać pieniądze z ZUS – dodaje Kozłowski.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.