English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Układ zamknięty kontra KAS

26-05-2017

 

Po utworzeniu Krajowej Administracji Skarbowej przyszedł czas na krajową reformę umysłów. Kadry wywodzące się z kontroli skarbowej wymagają przewietrzenia – przekonuje w „Rzeczypospolitej” ekspert Pracodawców RP Mariusz Korzeb.

 

Wprowadzenie Krajowej Administracji Skarbowej w miejsce dotychczasowej skarbówki nie przestaje wzbudzać kontrowersji. Okazuje się, że reforma spotyka się z największym niezadowoleniem nie ze strony podatników, lecz pracowników administracji. W szczególności zaś osób, które zdobyły uprawnienia inspektora kontroli skarbowej. W sytuacji, gdy w działaniach resortu finansów i szefa KAS Mariana Banasia widać determinację do wprowadzania zmian, urzędnicy najchętniej wróciliby do starych czasów, kiedy oczekiwania kierownictwa wobec ich pracy nie były zbyt wygórowane – ocenia.

 

Na stronie Krajowej Sekcji Pracowników Skarbowych NSZZ Solidarność ukazał się artykuł „Ale się porobiło. Zatęsknimy za Promilem?” poświęcony właśnie reformie. Rozumiemy, że przedstawia poglądy znacznej grupy inspektorów kontroli skarbowej. Może to sugerować brak podpisu autora, choć zdajemy sobie sprawę ze szkodliwości uogólnień. Autor lub autorzy wyrażają w tekście swoje oburzenie tym, jak ich zdaniem potraktowano inspektorów po wejściu w życie przepisów o KAS. Możemy przeczytać, że tworząc na początku lat 90. kontrolę skarbową, ustawodawcy przyświecał cel nadania inspektorom statusu szczególnego, wysoko kwalifikowanego, samodzielnego i o dużym stopniu niezależności, eksperta. Natomiast po wprowadzeniu KAS, zdaniem autorów, te szczególne cele miały trafić prosto do kosza, a ranga inspektorów jest deprecjonowana. Autorzy nie zadają sobie jednak trudu analizy, czy na przestrzeni ostatnich lat sposób funkcjonowania administracji skarbowej miał cokolwiek wspólnego z pierwotnymi założeniami – pisze ekspert.

 

Część inspektorów wyraża sprzeciw wobec reformy, ponieważ kierownictwo Ministerstwa Finansów przestało zadowalać się samym tylko pozorowaniem prowadzenia kontroli oraz sukcesami, które faktycznie widnieją tylko na papierze i nie mają przełożenia na rzeczywistość. Oburzają się na nowe obowiązki, np. w postaci cotygodniowego raportowania podejmowanych przez nich działań, co przecież w sprawnie funkcjonujących przedsiębiorstwach jest normą i nikogo nie dziwi, że przełożeni chcą mieć wiedzę o postępach pracy swojego pracownika – dziwi się Korzeb.

 

– W kontekście działań podejmowanych w ostatnim czasie przez resort finansów, chociażby w postaci wprowadzenia pakietu paliwowego, nowelizacji ustawy hazardowej oraz mniej lub bardziej udanych prób uszczelniania podatku VAT, postawa części pracowników KAS jest niepokojąca. Gdy na szczeblu ministerialnym widać determinację poszukiwanie rozwiązań mogących uszczelnić system podatkowy, urzędnicy skarbowi najchętniej powróciliby do starych dobrych czasów, kiedy mieli święty spokój i mogli latami prowadzić swoje kontrole, z których zazwyczaj rzadko coś wynikało. Ten upór urzędników skłania ku refleksji, że kadry wywodzące się z kontroli skarbowej wymagają przewietrzenia. Podobnie jak w sektorze prywatnym pracowników, którzy nie chcą iść z duchem czasu, należy po prostu zastąpić ludźmi o otwartych umysłach. I może właśnie to jest klucz do zmiany mentalności w strukturach administracji skarbowej. Należy jednak się zastanowić nad podniesieniem płac oraz nad zapewnieniem urzędnikom atrakcyjnej ścieżki rozwoju. Trzeba bowiem stworzyć takie warunki, które spowodują, że praca w administracji skarbowej będzie atrakcyjna i zacznie się kojarzyć z zawodowym wyzwaniem. To jedyny sposób na zainteresowanie młodych, dobrze wykształconych ludzi, aby takie wyzwanie podjęli. Administracja skarbowa potrzebuje świeżej krwi. Ludzi, którzy nie są skażeni wąskim sposobem myślenia o swojej pracy – podsumowuje ekspert Pracodawców RP.

 

Artykuł jest dostępny tutaj.