English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Komisja Europejska poszukuje nowej formuły Unii Gospodarczej i Walutowej

31-05-2017

 

Komisja Europejska oficjalnie przedstawiła nowe, wstępne propozycje dotyczące przyszłości Unii Gospodarczej i Walutowej. Zgodnie z nimi w latach 2020-25 miałaby zostać wprowadzona możliwość emisji przez państwa strefy euro wspólnych obligacji. Dla Polski oznacza to szansę na obniżenie kosztów finansowania długu publicznego w razie przyjęcia euro.

 

Propozycje zawarte są w dokumencie zatytułowanym „Reflection paper on the deepening of the economic and monetary union” – firmowanym przez wiceprzewodniczącego KE Valdisa Dombrovskisa oraz komisarza Pierre’a Moscoviciego. Zawiera on diagnozę stanu obecnego oraz propozycje działań, których realizacja miałaby służyć usprawnieniu funkcjonowania Unii Gospodarczej i Walutowej.

 

Rozwiązania te miałyby być wdrażane w dwóch etapach. Najpierw, do końca 2019 r., dokończona zostałaby unia bankowa oraz unia rynków kapitałowych. Propozycje dotyczące tej części nie są nowością – chodzi m.in. o wprowadzenie europejskiego systemu gwarantowania depozytów oraz otwarcie przedsiębiorcom dostępu do swobodnego pozyskiwania finansowania, a inwestorom do lokowania środków w innych krajach członkowskich.

 

Najbardziej interesujące są propozycje działań na lata 2020-2025. Proponuje się, by w tym okresie nastąpiła przebudowa architektury UGW. Jako przyczynę słabości strefy euro wymienia się brak wspólnych bezpiecznych papierów skarbowych, które mogłyby być przyrównywane do amerykańskich obligacji rządowych. Każdy z krajów eurolandu emituje swoje własne obligacje, o zróżnicowanym poziomie ryzyka. Dlatego zgodnie z propozycjami zawartymi w dokumencie kraje mogłyby finansować swoje potrzeby pożyczkowe poprzez emisję wspólnych obligacji.

 

Wprowadzenie tego rozwiązania mogłoby być dodatkowym argumentem za przyjęciem euro w Polsce. Dzięki temu nasz rząd zyskałby możliwość znacznie tańszego finansowania długu publicznego niż ma to miejsce obecnie. Będzie to oczywiście rodziło opór Niemiec, które będą niejako pożyczać swoją wiarygodność kredytową innym partnerom. Z całą pewnością więc możliwość partycypacji w emisji wspólnych obligacji będzie obwarowana całym szeregiem warunków związanych z zachowaniem restrykcyjnej dyscypliny budżetowej. Dlatego miałby powstać swego rodzaju resort finansów strefy euro, ściśle kontrolujący działania poszczególnych krajów w sferze polityki fiskalnej, na czele którego stałby Minister Finansów Strefy Euro. W celu zapewnienia stabilności finansowej oraz uniezależnienia od instytucji finansowych mógłby zostać powołany do życia również Europejski Fundusz Walutowy oraz specjalny fundusz rezerwowy uruchamiany na wypadek kryzysu. Państwa członkowskie mogłyby się również dzielić odpowiedzialnością za finansowanie wypłaty zasiłków dla bezrobotnych.

 

Wprowadzenie proponowanych reform może zwiększyć korzyści z członkostwa w strefie euro. Ale jednocześnie sprawi, że rządy poszczególnych krajów musiałyby pogodzić się z ograniczeniem ich swobody podejmowania dyskrecjonalnych decyzji m.in. w sferze polityki fiskalnej.

 

Przedstawione propozycje stanowią dopiero wstęp do dyskusji, której końcowy rezultat nie jest pewny. Gdyby jednak doszło do tak daleko idącego zacieśnienia integracji w ramach strefy euro, status pozostających poza nią członków Unii Europejskiej mógłby z upływem czasu upodobnić się do tego, jaki mają kraje EFTA – czerpiące korzyści ze wspólnego rynku, ale nieuczestniczące w procesach decyzyjnych.

 

Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP