English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Umożliwienie przeniesienia kapitału z OFE do ZUS to szkodliwy pomysł

26-05-2010

Zniesienie obowiązku oszczędzania w Otwartych Funduszach Emerytalnych i umożliwienie Polakom przeniesienia kapitału do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest rozwiązaniem szkodliwym dla naszego kraju i przyszłych emerytów – uważają Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej.


Minister pracy Jolanta Fedak zapowiedziała, że planuje wprowadzenie zmian do będącego w końcowej fazie uzgodnień międzyresortowych projektu założeń do ustawy o emeryturach kapitałowych. Nowe przepisy umożliwiałby wychodzenie z OFE przez osoby, które je dobrowolnie wybrały, a dopiero rozpoczynające pracę mogłyby natomiast decydować, czy chcą oszczędzać na emeryturę w ZUS i OFE, czy tylko w ZUS.


– Taka zmiana podważa sens reformy sprzed 11 lat. Wówczas podjęto decyzję, że należy jak najszybciej odejść od systemu repartycyjnego i ograniczyć środki w ramach ZUS w sektorze publicznym na rzecz lokowania ich w ramach OFE, gdyż tylko takie rozwiązanie może zmniejszyć obciążenie przyszłych pokoleń naszymi emeryturami – przypomina Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej. Zdaniem organizacji propozycje resortu pracy nie uwzględniają tego, że Polacy nie potrafią inwestować, nie znają się na rynkach kapitałowych. Oznacza to, że ich wybory dotyczące tego, czy zbierać na emeryturę w ZUS i OFE czy tylko w ZUS, nie będą przemyślane, poparte analizą własnej sytuacji ekonomicznej i jej perspektywami. Dodatkowo resort pracy przekonując do tego rozwiązania opinię publiczną nie uwzględnia niezwykle ważnej z punktu widzenia wysokości emerytur stopy zwrotu z kapitału emerytalnego, a ta od 2003 roku do połowy 2008 roku była zdecydowanie wyższa niż waloryzacja kapitału na indywidualnym koncie emerytalnym ZUS.

 

- I choć w związku z pogorszeniem się sytuacji na rynkach finansowych stopa zwrotu rzeczywiście zmalała, to należy na problem patrzeć z perspektywy długookresowej. W końcu okres pomnażania kapitału będzie trwał przez przynajmniej 30 lat. Trudno jednak oczekiwać od Polaków, że będą w stanie myśleć tak długofalowo i racjonalnie podejmując swoje decyzje dotyczące gromadzenia środków emerytalnych – uważa Janczewska. Zdaniem Pracodawców RP rysuje się więc realne ryzyko, że w przypadku dekoniunktury Polacy będą masowo wycofywać środki z OFE i przenosić je do ZUS. Dodatkowo większość Polaków nie ma zupełnie świadomości, ich pieniądze odkładane na starość w ramach ZUS są wydawane na bieżące potrzeby emerytalne, są więc tak naprawdę jedynie zapisem księgowym mówiącym o zobowiązaniu państwa w stosunku do swoich obywateli i to od decyzji rządzących zależy poziom ich waloryzacji.


- Gdy okaże się, że stopa zwrotu środków gromadzonych na OFE jest znacznie wyższa, nie będzie jednak możliwości wycofania się z pochopnie podjętej decyzji, a nasze realnie inwestowane przez PTE pieniądze będą już skonsumowane przez innego emeryta – ostrzega Janczewska. Dlatego zdaniem Pracodawców RP, aby chronić kapitał przed dekoniunkturą wcale nie należy przesuwać go do ZUS. Należy natomiast zdywersyfikować ryzyko i powołać subfundusze, które dostosują swój profil ryzyk do wieku ubezpieczonego.


- Przesunięcie składki z OFE do ZUS to tak naprawdę przesunięcie ryzyk długu publicznego na przyszłe pokolenia w zamian za doraźne łatanie dziury budżetowej. Mniej środków finansowych w OFE oznacza także zmniejszenie ich potencjału do udziału w ofertach Skarbu Państwa, w których odgrywają istotną rolę. Mniejsze środki w OFE to również mniejsza zdolność rynku finansowego do absorpcji ofert prywatyzacyjnych i zagrożenie dla skutecznej prywatyzacji – uważa Janczewska.