English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Czas na poważną dyskusję o regulatorach

28-07-2011

27  lipca br., na stronie Pracodawców RP uczestniczyć mogli Państwo w dyskusji dotyczącej funkcjonowania urzędów regulacyjnych w Polsce. Na Państwa pytania odpowiadał Ekspert Pracodawców RP - Piotr Rogowiecki.

 

Jakie mamy urzędy regulacyjne w Polsce?

 

Urząd Ochrony Konsumenta i Konsumentów, Urząd Komunikacji Elektronicznej, Urząd Regulacji Energetyki, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Urząd Transportu Kolejowego, Urząd Lotnictwa Cywilnego.

 

Ile wyniosła transgraniczna wymiana energii w 2009 i 2010?

 

W ostatnich latach eksport energii z Polski spadł do około 3% rocznej produkcji. Jest to związane z postępującą dekapitalizacją polskich elektrowni i wzrostem zapotrzebowania na rynku krajowym. Nasze ogłoszenie nie dotyczy problemu rzeczywistej wielkości eksportu prądu, ale technicznych możliwości przesyłu między systemami krajów sąsiednich. Prezes UOKiK powtórzyła swoją błędną tezę o odizolowaniu polskiego systemu energetycznego. Chcieliśmy swoim ogłoszeniem zwrócić uwagę na oczywisty fakt, że około 30% dzisiejszych potrzeb w zakresie prądu może zostać zaspokojone przez import lub w przypadku nadmiaru produkcji możemy taką ilość prądu wyeksportować.

 

Czy decyzje podejmowane przez regulatorów w największych krajach UE są podejmowane kolegialnie czy jednoosobowo?

 

W Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, niezależnie od przyjętego rozwiązania, decyzje administracyjne wydawane przez regulatorów podejmowane są kolegialnie. Od tej zasady brak jest wyjątków w tych krajach. Natomiast w Polsce decyzje podejmuje jednoosobowo prezes urzędu.

 

Którego regulatora Pracodawcy RP oceniają najbardziej krytycznie?

 

Naszym celem nie jest krytykowanie, ale wypracowanie dobrego dla polskiej gospodarki modelu regulacyjnego. Pracodawcy RP jako partner dialogu społecznego dąży do porozumienia niezależnie od oceny poszczególnych organów, czy osób.

 

Jaka jest wada jednoosobowego podejmowania decyzji przez polskich regulatorów?

 

Wrażliwość na błędy, wynikająca najczęściej z braku wystarczającej ilości informacji. Organ kolegialny przeprowadza szeroko zakrojoną dyskusję przed podjęciem decyzji, co w Polsce nie jest możliwe.

 

A jak można odwołać się od decyzji urzędu?

 

Zgodnie z ustawą odwołanie kierowane jest do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (antymonopolowego).

 

Na ile czasu są powoływani Prezesi?

 

W przypadku Prezes UKE jest to kadencja 5-letnia. Natomiast w przypadku Prezesów URE i UOKiK nie ma określonej terminowo kadencji.

 

Skoro kadencja Prezes UKE się skończyła to dlaczego nadal zajmuje ona ten urząd?

 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Prezes UKE mimo skończonej kadencji pełni swoją funkcję do chwili powołania nowego Prezesa, na kolejną kadencję przez Premiera. Taka konstrukcja gwarantuje nieprzerwane funkcjonowanie urzędu.

 

Czy regulatorzy powinni być kadencyjni czy odwoływalni według uznania premiera?

 

Powinni być kadencyjni, bo kadencyjność jest gwarantem Ich niezależności.

 

Czy regulatorzy nie działają trochę jak udzielni książęta, nie licząc się z opinią publiczną?

 

W ocenie Pracodawców RP regulatorzy przywiązują dużą wagę do utrzymywania dobrych relacji poprzez media z opinią publiczną. Regulatorzy mają być organami niezależnymi podejmującymi decyzje w interesie publicznym. Ważne, aby model regulacyjny gwarantował efektywność podejmowanych decyzji i odporność na ludzkie błędy.

 

Czyli szefowie URE i UOKiK powinni mieć większą niezależność niż teraz? Teraz chyba można ich odwołać bez problemu?

 

Zarówno jeden jak i drugi organ mają ustawowo gwarantowaną niezależność. Odwołanie może nastąpić wyłącznie w przypadku umyślnego naruszenia prawa potwierdzonego prawomocnym wyrokiem sądowym.

 

Jaki model regulacji państwo proponują? Czym ma się różnić od obecnego?

 

Po pierwsze, w ocenie Pracodawców RP, kolegialność organów jest lepszym rozwiązaniem niż jednoosobowe podejmowanie decyzji. Po drugie współczesna gospodarka wymaga szybkiego podejmowania decyzji, a istniejący model odwołania do sądu blokuje ważne procesy gospodarcze na długie miesiące, czasami lata. Istnieją także sytuacje, kiedy obiektywne przesłanki danej decyzji uzasadniają przyjęcie rozstrzygnięcia, które może być sprzeczne z literalnymi zapisami prawa. W modelu niemieckim Kanclerz może zmienić decyzję urzędu antymonopolowego, jeżeli przemawiają za tym ważne interesy państwa. Wydaje się, że takie rozwiązanie powinno pojawić się w polskim porządku prawnym.

 

Skoro funkcjonowanie regulatorów jest złe to czy Pracodawcy RP robią coś żeby to zmienić?

 

Nie można powiedzieć, że „funkcjonowanie regulatorów jest złe”. Nasza debata ma na celu dostosowanie polskich rozwiązań do potrzeb polskiej gospodarki. Warto sięgać po rozwiązania, które sprawdziły się w krajach Unii Europejskiej, a jednocześnie adekwatnych do naszych potrzeb.

 

Z jednej strony Pracodawcy chcą niezależności regulatorów a z drugie proponują możliwość arbitralnego uchylania ich decyzji przez premiera (jak w Niemczech). Czy nie stoi to w sprzeczności?

 

Absolutnie nie chodzi nam o prawo do masowego uchylania decyzji urzędu regulacyjnego. Istnieją jednak przypadki, także w polskiej rzeczywistości, kiedy urzędnik podejmuje decyzję mającą wpływ na całą polską gospodarkę. Kilka miesięcy temu Prezes UOKiK podjęła decyzję o zablokowaniu przejęcia przez PGE firmy ENERGA, transakcja ta była zgodna ze strategią Rządu zaaprobowaną przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Prezes UOKiK podjęła decyzję kierując się przesłankami z których jedna, w naszej ocenie, niewątpliwie była błędna (dzisiejsze ogłoszenie). Odwołanie od tej decyzji oczekuje w sądzie na swoje rozpatrzenie, tymczasem procesy gospodarcze trwają. Wydaje się, że należy stworzyć mechanizm korygowania błędnych decyzji, który pozwoli na przyśpieszenie ich korekt.

 

Czy regulatorzy są w ogóle potrzebni w naszej gospodarce? Przecież to dodatkowa administracja, która zdaniem obywateli niewiele robi.

 

Pracodawcy RP są przekonani, że model niezależnych regulatorów kształtujących poszczególne rynki, o specjalnym znaczeniu (np. energetyka, telekomunikacja, lotnictwo) jest rozwiązaniem dobrym. Nasze wątpliwości dotyczą ukształtowania struktury, trybu podejmowania decyzji i ewentualnych korekt w przypadku niewłaściwych rozstrzygnięć.

 

A co proponują Państwo w tej właśnie sprawie ENERGA. Czy coś jeszcze można zmienić czy tylko czekać na werdykt Sądu Ochrony Konkurencji?

 

W obecnej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest oczekiwanie na werdykt sądu.