English English
7 tysięcy firm, blisko 3 miliony zatrudnionych
Zakładki 1

Wyszukiwarka

Strona główna Aktualności
Zakładki 3
zakladki_video

Aktualności

DRUKUJ

Rząd musi konsolidować finanse publiczne

06-12-2011

Rada Ministrów przyjęła dziś projekt przyszłorocznego budżetu, w którym Ministerstwo Finansów urealniło nadmiernie optymistyczne we wrześniu prognozy przyszłorocznego wzrostu gospodarczego. Zdaniem Pracodawców RP powyborczą ostrożność w szafowaniu tempem wzrostu można tłumaczyć konsolidacją wydatków publicznych.

 

We wrześniu niezrażony pogłębiającym się spowolnieniem gospodarczym w Europie minister Jacek Rostowski przedstawił rządowi pierwszy projekt budżetu państwa na 2012 r., zakładający wzrost PKB na poziomie 4,0 proc. rocznie. Tymczasem ekonomiści i instytucje finansowe przewidywali znacznie wolniejsze tempo rozwoju – w granicach 3 - 3,5 proc. Obecnie to Ministerstwo Finansów wykazuje się większą ostrożnością – skierowany na posiedzenie Rady Ministrów projekt zakłada 2,5 proc. wzrostu PKB, co oznacza, że minister Rostowski swoje przedwyborcze prognozy skorygował o ponad 1/3, podczas gdy NBP, które w lipcu przewidywało 3,2 proc., w aktualnej projekcji obniżyło tę prognozę zaledwie o 1/32.

 

Prognozy NBP uwzględniają tylko warunki makroekonomiczne, natomiast na wrześniowy optymizm ministra Rostowskiego zapewne wpłynęły wybory, a nabyta po nich ostrożność wiąże się pewnie z zaplanowanym równoważeniem finansów publicznych. Sam projekt stanowi przecież, że konsolidacja finansów publicznych stała się głównym priorytetem rządu na najbliższe lata. Wyjście z procedury nadmiernego deficytu w 2012 r. wymaga obniżenia go do 3 proc. PKB. W dłuższej perspektywie rząd zamierza ustabilizować deficyt na poziomie 1 proc. oraz ograniczyć zadłużenie sektora finansów publicznych – także w stosunku do PKB. Niższa prognoza wzrostu PKB będzie stanowiła uzasadnienie dla ograniczenia wydatków, a lepsza od przewidywanej koniunktura pozwoli na lepsze od planu wykonanie budżetu. Pojawiają się obawy, że to, z kolei, może posłużyć za uzasadnienie porzucenia dalszych reform w kolejnych latach. Pracodawcy RP liczą, że takie obawy okażą się płonne. - Konsolidacja finansów publicznych ma niewątpliwie kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju Polski, czego dobitnym przykładem jest doświadczenie Irlandii - mówią eksperci Pracodawców RP. W oparciu o sytuację tego kraju (dług publiczny poniżej 60% PKB jeszcze przed powstaniem strefy euro aż do wybuchu ostatniego światowego kryzysu finansowego) niektórzy ekonomiści formułują wnioski, że bezpieczny poziom zadłużenia nie powinien przekraczać 20-30 proc. PKB. W tym kontekście należy docenić wysiłki polskiego rządu, zmierzające do jego ograniczenia.

 

Istotne są także inne działania: reforma systemu ubezpieczeń społecznych, deregulacja gospodarki, ograniczenie przerostu administracji publicznej oraz sposób, w jaki rząd planuje zrealizować swój plany naprawy finansów publicznych.

 

- Z zadowoleniem przyjmujemy troskę rządu o stan finansów publicznych. Przypominamy też, że już we wrześniu zwracaliśmy uwagę na przeszacowanie tempa wzrostu PKB - podkreślają eksperci Pracodawców RP. Konieczność korekty ustawy budżetowej nie budzi wątpliwości. - Podkreślamy jednak, że w obliczu nie najłatwiejszej sytuacji makroekonomicznej, podmiotom prywatnym należy pozostawić środki finansowe umożliwiające im przetrwanie spowolnienia. Deficyt powinien zostać więc utrzymany na poziomie 3 proc. przez ograniczenie wydatków budżetowych. Jest rzeczą oczywistą, że w dzisiejszej sytuacji nie powinno się ograniczać wydatków inwestycyjnych, np. na infrastrukturę, które mogą stymulować wzrost gospodarczy - mówią eksperci Pracodawców RP.

 

Rząd musi ograniczyć koszty funkcjonowania administracji, zreformować system pomocy społecznej i system emerytalny. Reformy te są niezbędne po to, by osiągnąć optymalną ścieżkę wzrostu gospodarczego bez względu na stopień realizacji budżetu w tym i w przyszłym roku.